- Mindsailors
- Blog
- wzornictwoprzemysłowe
- IDology #10 - Trudności w utrzymaniu zrównoważonego wzornictwa przemysłowego

Ten artykuł jest transkrypcją odcinka nr 10 IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .
W tym odcinku Anita Rogoża – projektantka i badaczka oraz Mikołaj Wiewióra – starszy projektant, podejmują temat odpowiedzialności w projektowaniu oraz tego, w jakim stopniu projektant może lub powinien czuć się odpowiedzialny za wpływ produktu na środowisko.
Mikołaj Wiewióra: Cześć.
Anita Rogoża: Witam ponownie.
Mikołaj Wiewióra: Witam ponownie. Dzisiejszy temat jest dość szeroki i trudno o nim mówić bez wywołania zupełnie różnych emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.
Anita Rogoża: Niestety, częściej słyszę negatywne opinie.
Mikołaj Wiewióra: Tak. Ponieważ myślę, że im bardziej jesteśmy świadomi, tym bardziej negatywne emocje odczuwamy, zwłaszcza gdy jesteśmy w tej dziedzinie projektowania, gdy tworzymy produkty i projektujemy rzeczy do produkcji. Więc zasadniczo jesteśmy tymi ludźmi, którzy sprawiają, że planeta Ziemia jest bardziej zagracona produktami. Ale jaki jest temat? Tematem jest zrównoważony rozwój. Więc zaczynając od świadomości, rzeczy, której ludzie są coraz bardziej świadomi i zaniepokojeni planetą Ziemią, ten termin jest, moim zdaniem, jedną z najważniejszych rzeczy, z którymi przynajmniej trzeba być zaznajomionym. Tak więc ten termin nie jest tylko słowem w twoim języku, ale także podejściem do tego, jak rozumieć produkty i jak rozumieć cykl życia produktu. I postaram się nie wskakiwać w te negatywne pola.
Anita Rogoża: Ja też nie. Chcę zachować pewien poziom nadziei i może zainspirować kogoś do tworzenia rzeczy w bardziej zrównoważony sposób, ponieważ wierzę, że my, kreatywni ludzie, jesteśmy bardziej wrażliwi na te tematy. I to może być bardzo dobra cecha w rozmowach biznesowych, a może w modelowaniu biznesowym i rozwijaniu nowych produktów.
Mikołaj Wiewióra: Tak, ponieważ mówimy o wielkich słowach, takich jak zrównoważony rozwój.
Anita Rogoża: Ratowanie planety.
Mikołaj Wiewióra: Ratowanie planety. Biznes jest w to najbardziej zaangażowany, ponieważ nie możemy projektować w próżni, że tak powiem. Musimy więc projektować produkty, które mogą być sprzedawane lub kupowane przez ludzi, ale nadal musimy dbać o naszą planetę. Może wskoczmy w fazę, w której nie ma żadnego produktu. To tylko pomysł. Jak więc możemy zaplanować produkt, który jest jak najbardziej zrównoważony? Ponieważ zrównoważony rozwój jest czymś naprawdę trudnym do osiągnięcia w pełni.
Anita Rogoża: Okej. Więc uważam, że początek projektu i być może ta faza przedprojektowa to najlepszy czas, aby pomyśleć o zrównoważonym rozwoju i ustalić te być może mniejsze cele, aby osiągnąć jak największy poziom. I myślę, że możemy trochę porozmawiać o kilku różnych strategiach, które można zastosować w projektowaniu, i mam na myśli na przykład użyteczność, liczbę komponentów użytych w przyszłym produkcie, wykorzystanie monomateriałów i planowanie wykorzystania materiałów wielokrotnego użytku, a nawet temat tak duży, jak projektowanie całego cyklu życia produktu. Więc zaczynając od początku, użyteczność, to jest coś, co nawet Komisja Europejska w pewien sposób promuje, ponieważ uważam, że w tym roku my, a może producenci, jesteśmy odpowiedzialni za tworzenie lub wdrażanie na rynek produktów, które można serwisować, naprawiać i minimalizować ryzyko produktów jednorazowego użytku. Powiedziałabym, że jednorazowego użytku. Mam na myśli, że używam czegoś przez około pół roku, a potem się zepsuje i nie można tego naprawić, i trzeba to wyrzucić. Więc to jest coś, czego powinniśmy unikać. Więc my, jako projektanci i inżynierowie, powinniśmy pomyśleć o tym, jak na przykład umożliwić dostęp do najważniejszych części obiektu urządzenia osobie, która jest wystarczająco kompetentna, aby to naprawić. To jest strategia, która wpływa nie tylko na wygląd produktu końcowego, ale także sprawia, że myślimy o częściach mechanicznych.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Chciałbym zapytać cię trochę bardziej szczegółowo o przydatność, ponieważ uważam, że przydatność jest możliwa w przypadku większych obiektów, takich jak zmywarki do naczyń. Niektóre urządzenia gospodarstwa domowego, które są wystarczająco duże, aby umieścić w nich wymienne komponenty. Ale co z telefonami komórkowymi, na przykład?
Anita Rogoża: Uważam, że ważne jest, aby myśleć, że użytkownik nie jest jedyną osobą odpowiedzialną za serwisowanie rzeczy. Musimy więc stosować serwisowalność w sposób, który będzie zrozumiały i użyteczny dla kogoś, kto jest ekspertem, na przykład w naprawianiu telefonów. Nawet przejście z klejenia części do skręcania części, nawet bardzo małych, może być w ten sposób pomocne.
Mikołaj Wiewióra: Tak, albo planując nie zniszczyć rzeczy po...
Anita Rogoża: Podczas demontażu.
Mikołaj Wiewióra: Podczas demontażu można mieć klej, który można zetrzeć lub usunąć z połączenia, a następnie można otworzyć część, nadal ją naprawiać i ponownie ją łączyć. Tak więc nie jest tak, że tylko duże części można serwisować, ale trzeba mieć specjalne narzędzia, aby...
Anita Rogoża: Tak, dokładnie. To jest jak inny sposób myślenia.
Mikołaj Wiewióra: Aby naprawić produkt. Uważam, że jest jeszcze jedna rzecz z europejskimi przepisami, coś, co wydarzyło się w tym roku, to USB typu C, które jest ponownie na fali. Więc powinno zostać wdrożone we wszystkich urządzeniach mobilnych, aby żadne urządzenie bez USB typu C nie mogło zostać sprzedane. Więc to również w kierunku zrównoważonego rozwoju ze względu na urządzenia peryferyjne, tak myślę. Czy mam rację?
Anita Rogoża: Tak, to dobry punkt. I wierzę, że to również pomoże nam mieć mniej przedmiotów w domu. Będziemy potrzebować mniej ładowarek, na przykład. I to jest również dobry punkt, dobry krok w kierunku mniej zagraconych domów i mniejszej produkcji w szerszym ujęciu.
Mikołaj Wiewióra: Okej. To jest całkiem pozytywne, więc nadal jesteśmy po pozytywnej stronie zrównoważonego rozwoju.
Anita Rogoża: Damy radę Mikołaj.
Mikołaj Wiewióra: Więc zostańmy przy tym, to jest ten dobry tryb. Aby utrzymać ten dobry tryb, powinniśmy bardziej skupić się na rozwoju produktu, ponieważ łatwo jest stworzyć wyrafinowany produkt, ale naprawdę trudno jest stworzyć prosty produkt. Na przykład, projektowanie dla mniejszej liczby części. O co w tym wszystkim chodzi?
Anita Rogoża: Tworzenie jak najmniejszej liczby komponentów może być wyzwaniem pod względem produkcji, na przykład dlatego, że czasami prościej jest wyprodukować na przykład cztery proste części, które na końcu zostaną zmontowane, aby stać się obudową, nie wiem, pilota do telewizora lub nawet samego telewizora. Ale wymaga to większych umiejętności i więcej godzin inżynieryjnych, aby zmniejszyć tę liczbę części.
Mikołaj Wiewióra: Czyli generalnie rozumiem, że trzeba poświęcić dużo czasu na wykonanie jednej sztuki zamiast np. dwóch, dzięki czemu ten czas ostatecznie zostanie zaoszczędzony w przyszłości, gdy pomyśli się o produkcji?
Anita Rogoża: Tak, to prawda.
Mikołaj Wiewióra: Montaż, a potem także serwisowanie.
Anita Rogoża: A czasami nawet materiał, bo czasami w tej strategii można być bardziej efektywnym z mniejszą ilością materiałów.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Lubię przykłady i uważam, że powinniśmy może dostarczyć jeden przykład z jak najmniejszą liczbą komponentów. Już przeszukałem sieć w poszukiwaniu tego. I znalazłem komponent, który jest dyszą do miksera do domowego blendera.
Anita Rogoża: Okej.
Mikołaj Wiewióra: Przed pojawieniem się nowych możliwości produkcyjnych, takich jak druk 3D, dysza składała się z sześciu różnych części. Teraz, dzięki możliwościom druku 3D, jako przykład wykorzystania nowych technologii w rozwiązywaniu rzeczywistych problemów, ta część jest teraz dostępna w postaci pojedynczej części, więc jest łatwa w montażu, ponieważ nie wymaga montażu.
Anita Rogoża: Łatwiej też kontrolować proces produkcji, bo zajmujemy się jedną częścią, a nie sześcioma, jak wspomniałeś.
Mikołaj Wiewióra: I to chciałem wywnioskować z tego zdania: jak najmniej komponentów sprawia, że produkt jest łatwiejszy w utrzymaniu. Więc kiedy mówimy o zmniejszeniu liczby części, co z materiałami? Ponieważ skupiamy się na coraz bardziej wyrafinowanych produktach, skupiamy się na wytrzymałości, skupiamy się na wszystkich tych aspektach nowych technologii, które umożliwiają nam coś, co wcześniej nie było możliwe, jak włókno węglowe z podbiciem, które tworzy lekkie i wytrzymałe części. Ale to nie jest coś, o czym będziemy mówić, ponieważ zrównoważony rozwój to nie słowo o kompozytach. A co z materiałami?
Anita Rogoża: Uważam, że dużą częścią odpowiedzi na to pytanie byłoby wspomnienie, że gospodarka odpadami jest naprawdę ważna i pomyślenie o przyszłości produktów, które kiedyś działały i były w złym stanie, ale na końcu musimy coś z nimi zrobić, gdy dotrą do celu. Musimy więc zarządzać materiałami, których używamy, a zarządzanie kompozytami jest naprawdę trudne, ponieważ czasami te całkowicie różne materiały wchodzące w skład jednego kompozytu są naprawdę trudne do oddzielenia i zarządzania nimi na różne sposoby, ponieważ nie można ponownie wykorzystać tego, co jest używane w przypadku kompozytu z włókna węglowego. I nie można przetworzyć tych włókien, które nadal tam są i być może można je ponownie wykorzystać w jakiś sposób. To jest więc duży problem. Dobrym przykładem jest przemysł opakowaniowy, ponieważ na przykład butelka plastikowa PET nie jest najgorszym wyborem. Myślę, że gorszym rozwiązaniem jest wybór tetrapaku, który jest kanapką bardzo różnych materiałów, które na końcu trudno oddzielić.
Mikołaj Wiewióra: Okej. To dobry przykład. A jeśli chodzi o butelki dla zwierząt, o których wspomniałeś, istnieje kilka zastosowań tych butelek, gdy już są butelkami, na przykład te ubrania techniczne, takie jak poliestry, są wykonane z tych butelek. Innym przykładem tego jest to, że te butelki nie są takie złe.
Anita Rogoża: Łatwiej kontrolować, co z nimi dalej zrobić. To dobry cel, dobry cel do osiągnięcia
Mikołaj Wiewióra: Biorąc więc pod uwagę materiały mono i dążenie do zrównoważonego rozwoju jako osoba, jako osoba, która jest tego coraz bardziej świadoma, może mógłbyś nam powiedzieć, na co zwracać uwagę przy zakupie produktów, być może produktów do codziennego użytku, takich jak tacki na żywność, na co zwracać uwagę przy zakupie produktu, o którym napisano, że jest to opakowanie echa, ale co to właściwie oznacza?
Anita Rogoża: Myślę, że dobrze jest celować w opakowania, na przykład takie, które są łatwe do rozpoznania. Mam na myśli takie butelki PET zamiast opakowań typu tero, albo może przejście na materiały, co do których jesteśmy pewni, że nadają się do recyklingu. Na przykład opakowania szklane lub puszki metalowe. To są rzeczy, które są klasycznie dobrze zarządzane nawet w naszej części Europy, co nie jest prawdą, ponieważ dobry poziom recyklingu materiałów nie występuje wszędzie, niestety. Inną rzeczą jest poszukiwanie, nawet jeśli mamy opakowanie wykonane z niewielu materiałów, powinniśmy szukać rzeczy, które są łatwe do rozdzielenia, na przykład łatwo jest oddzielić część papierową od części plastikowej i tak dalej. I myślę, że dobrym celem jest również poszukiwanie rzeczy, które krążą na rynku. Na przykład plastik, na przykład szklane butelki po piwie zamiast puszek aluminiowych, ponieważ wiemy, że możemy przynieść te butelki do sklepu, a one znowu krążą na rynku.
Mikołaj Wiewióra: Okej, dobry przykład, jak patrzeć na produkty. Oczywiście w codziennym użytkowaniu, ponieważ myślę, że to jest najważniejsza rzecz, ponieważ produkujemy wiele śmieci z produktów codziennego użytku, nie tych, które będą z nami przez lata, ale mimo to te produkty, te urządzenia elektroniczne, na których się głównie skupiamy, mogą mieć tę samą funkcję, jeśli chodzi o to, jak je oddzielić. Dlatego uważam, że powinny być opisane jako dobre produkty codziennego użytku. Powinny mieć przynajmniej strategię w projektowaniu produktu, w jaki sposób te komponenty mogą być oddzielone, a następnie ponownie wykorzystane, poddane recyklingowi lub uszkodzone, tak zwana kontrola uszkodzeń. I ten termin ma swoją definicję i nazywa się końcem cyklu życia produktu. Czy możesz podać przykład, w jaki sposób obecne firmy, które są już na rynku, pomyślały o tym i wprowadziły coś, co uważasz za nie nadające się do ponownego użycia, co jest jednorazowego użytku i wyrzucasz to, jak sprawić, aby ten produkt był obecnie zrównoważony, bardziej zrównoważony?
Anita Rogoża: Okej. Przychodzi mi na myśl jeden przykład i myślę, że to filtry Brita, ponieważ w niektórych krajach mają strategię odzyskiwania zużytych filtrów, abyśmy mogli je odesłać, a Brita zajmie się odpadami zamiast wyrzucać je na wysypiska i na zawsze o nich zapominać.
Mikołaj Wiewióra: To nie jest coś, co łatwo oddzielić, jak Tetro Park. Ale na przykład Brita ma pomysł, jak to wykorzystać, ale trzeba po prostu odesłać filtr. Okej. Łatwo. Więc wszystko, o czym już powiedzieliśmy, brzmi łatwo, jak planowanie mono materiału, planowanie mniejszej liczby części, ponieważ to genialny pomysł, aby mieć mniej części i mniej rzeczy, które mogą się zepsuć. Możliwość serwisowania lub serwisowania, wykorzystanie materiałów, które są już poddane recyklingowi. Więc nie tylko materiały nadające się do ponownego użycia, ale także wykorzystanie materiałów, które były już na rynku raz lub dwa razy. Więc to wszystko brzmi łatwo, ale dlaczego, z jakiegoś powodu, wszystkie te rzeczy nie mogą się łatwo wydarzyć w produkcie. Dlaczego zrównoważony rozwój jest trudny.
Anita Rogoża: Tak. To jest pytanie do decydentów, szczerze mówiąc, a my jako projektanci rzadko jesteśmy decydentami. Jesteśmy gdzieś pomiędzy, całą wiedzą, o której wspominaliśmy wcześniej, a ludźmi, którzy próbują zarabiać pieniądze, wprowadzać nowe produkty na rynek i wdrażać je. A przy bardziej zrównoważonym podejściu są pewne wyzwania, ponieważ rzeczy, o których wspomniałem wcześniej, wymagają czasami więcej godzin inżynieryjnych, takich jak ta użyteczność i może inne podejście strukturalne podczas projektowania rzeczy z materiałów pochodzących z recyklingu, ponieważ mają one różne właściwości, a ten czas kosztuje pieniądze, co jest decyzją, którą trudno podjąć osobom wdrażającym produkty lub próbującym wdrożyć produkt.
Mikołaj Wiewióra: Mam pomysł, o którym chcę porozmawiać, o tym, co już powiedziałeś, że biznes, ludzie, którzy chcą wprowadzić jakieś produkty na rynek, wiedzą, że jeśli wyprodukują coś droższego, to prawdopodobnie nie sprzedadzą tego produktu i nie odniesie to sukcesu. Więc nie chcą marnować pieniędzy.
Anita Rogoża: Tak, albo podjąć ryzyko.
Mikołaj Wiewióra: Albo ryzykować. Więc mam pomysł, że myślę, że patrzymy z niewłaściwej perspektywy. Że istnieje paradygmat w naszym świecie, że ludzkość i ludzie tacy jak my lubią zrównoważony rozwój, ponieważ mamy tendencję do lubienia naszego życia i lubimy być na zdrowej planecie, ale nadal chcemy kupować tańsze produkty, o świetnej jakości, z doskonałym wykończeniem powierzchni, ze wszystkimi tymi migającymi aspektami nowego produktu, który jest w pełni zapakowany, jasny, pokryty foliowym pudełkiem. I dostajesz ten produkt, masz to uczucie brania czegoś zupełnie nowego, stworzonego specjalnie dla ciebie z idealnym wykończeniem, ze wszystkimi setkami stron instrukcji, których nie przeczytasz. I jest wiele rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajeni. I ludzie, którzy sprzedają te produkty, wiedzą, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni. My, jako projektanci, wiemy, że to nie jest właściwa droga, ale myślę, że to jest trudność, z którą musimy się zmierzyć.
Anita Rogoża: Tak, to jest pewnego rodzaju konflikt, bo jedna strona boi się nowości, a druga boi się podejmować ryzyko, i myślę, że trudno jest znaleźć równowagę między tymi dwiema stronami.
Mikołaj Wiewióra: Być może odpowiedzią na pytanie, dlaczego trudno jest stworzyć zrównoważony produkt, jest to, że obecnie nikt nie chce inwestować swojego czasu i pieniędzy w zmianę paradygmatu posiadania idealnego produktu.
Anita Rogoża: To jest trafne spostrzeżenie.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Więc jeśli chcielibyśmy porozmawiać o tych kompromisach, które mamy, czy uważasz, że są pewne rzeczy, które możemy omówić i nadal będą zrozumiałe, ale wszyscy, tylko projektanci?
Anita Rogoża: Myślę, że tak. Jednym z przykładów jest używanie materiałów pochodzących z recyklingu, ponieważ wpływa to na wykończenie powierzchni. Tak więc zgadzając się na używanie materiałów pochodzących z recyklingu, na które się zgadzamy, na przykład bardziej matowe, a nie błyszczące wykończenie powierzchni produktów z tworzyw sztucznych, które kupujemy. To jest jeden z przykładów, który bym powiedziała.
Mikołaj Wiewióra: Czy uważasz, że skoro w jakiś sposób wspomnieliśmy o druku 3D, to czy to jest ten jednorożec technologii, który ostatecznie, lub ostatecznie, będzie jedyną technologią wykorzystywaną do produkcji? Czyli wszystkie te rzeczy, które wymagają od sześciu części do jednej części, tworząc części tylko na potrzeby itd. Czy to jest takie fajne, czy nie?
Anita Rogoża: Niestety nie. Prawdopodobnie byłoby to bardziej powszechne w produkcji. Ale może przynieść wiele korzyści i może trochę przerzedzić lub przerzedzić masową produkcję i masową produkcję, która ma miejsce obecnie. Ponieważ druk 3D może być świetnym narzędziem w masowej personalizacji, która jest w pewnym sensie sposobem produkcji na żądanie. Więc zamawiasz przedmioty, czekasz na nie, otrzymujesz je i otrzymujesz bardzo atrakcyjny produkt, powiedziałbym, na przykład niektóre szklane ramki lub instalacje do butów są wykonane w tej technologii, ale nie uczestniczysz w tworzeniu całego dużego otoczenia różnych produktów, które konwencjonalnie pojawiają się przy takich zamówieniach.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Okej. Więc to bardziej jak otwieranie nowych możliwości, ale nie zamykanie tych, które już mamy. Więc możliwe, że druk 3D również nie będzie zrównoważony i chcielibyśmy to podkreślić. Cóż, jak dotąd wszystko w porządku. Omówiliśmy kilka tematów dotyczących planowania produktu, cyklu życia produktu. Co powiecie na omówienie kilku koncepcji, które są częścią zrównoważonego rozwoju, ale powinny być bardziej omówione, aby były lepiej zrozumiane przez nas wszystkich. Abyśmy mogli być świadomi, możemy jako ludzie wnieść coś w kierunku bycia bardziej zrównoważonymi jako ludzkość. Więc może zacznijmy od czegoś, co jest raczej negatywne, nazywa się to greenwashingiem, jak to opisać i jak stwierdzić, że ten greenwashing ma miejsce.
Anita Rogoża: Cóż, problem z tym jest dość cyniczny, ponieważ niektóre firmy lub strategie marketingowe używają tego terminu bycia ekologicznym, bycia zrównoważonym, bycia przyjaznym dla planety, aby sprzedać więcej produktów, ponieważ zauważają, że jest to atrakcyjne dla pewnego rodzaju klientów, zwłaszcza tych, którzy chcieliby być bardziej zrównoważeni w swoim życiu. Tak więc jest to termin, którego używa się do opisania sytuacji, gdy jakiś produkt ma duży zielony wzrost, na przykład mówiąc, że jestem przyjazny dla planety, ale tak się składa, że nie jest to tylko mała część tego produktu, która jest naprawdę zrównoważona, a reszta jest bardzo konwencjonalna i wcale nie jest planowana jako zrównoważona.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Czy możesz przypomnieć sobie jakiś przykład mycia ekranu?
Anita Rogoża: Wolałabym nie, ale myślę, że każda osoba, która interesuje się tym tematem, staje się bardziej świadoma i chętniej sprawdza źródła, sprawdza, co dana firma ma na myśli, twierdząc, że jest zrównoważona, i podejmuje lepsze decyzje, bardziej odpowiadające jej wyobrażeniu o tym, czym powinien być zrównoważony rozwój.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Więc lekcja, którą trzeba wyciągnąć, zdecydowanie, i sprawdzić, czy to prawda, co jest napisane lub co jest reklamowane. Inna rzecz to coś, co przyniosły nowe technologie, technologie wschodzące, w tym druk 3D, oczywiście, ale nie tylko, to się nazywa masowa personalizacja. Jak możemy spojrzeć na maas customization, aby perspektywa była bardziej zrównoważona? Ponieważ masowa personalizacja nie dotyczy tylko zrównoważonego rozwoju, ale jak patrzeć z perspektywy zrównoważonego rozwoju.
Anita Rogoża: Myślę, że ma pewne cechy, które mogą być bardzo atrakcyjne i bardzo przydatne w bardziej zrównoważonym podejściu. Na przykład masowa personalizacja może pomóc zminimalizować lub skrócić zmiany w dostawach, ponieważ nie wymaga dużych planów fabrycznych. Wymaga tylko dobrego centrum druku 3D, na przykład. Dzięki temu możemy produkować więcej lokalnie, a zamawiane przez nas przedmioty nie podróżują po całym świecie. Więc to zawsze jest przydatna sytuacja.
Mikołaj Wiewióra: I to nasuwa kolejne pojęcie, nazywa się ono śladem węglowym, tak myślę. Wszystkie te rzeczy są ze sobą powiązane i chciałbym, żebyśmy wszyscy...
Anita Rogoża: I dlatego jest to takie trudne.
Mikołaj Wiewióra: Myślę, że tak naprawdę należy pamiętać, że ten termin nie jest pojedynczym terminem, który jest w próżni. To termin, który jest powiązany z...
Anita Rogoża: Przeplatają się z różnymi sytuacjami, różnymi aspektami wytwarzania i dostarczania produktów.
Mikołaj Wiewióra: Tak więc łańcuch dostaw lub dostawca, który znajduje się tysiące kilometrów od celu, również jest czymś złym w kontekście zrównoważonego projektowania, ponieważ powinniśmy myśleć bardziej lokalnie.
Anita Rogoża: Tak. I może mniejsze obiekty, a nie jedno duże źródło produktów offshore.
Mikołaj Wiewióra: Okej, warto wspomnieć, że wierzę. Ale jeśli chodzi o personalizację, jakie są korzyści dla zwykłego klienta, na przykład, może zostawmy zrównoważony rozwój? Przejdźmy do masowej personalizacji i jej korzyści dla nas.
Anita Rogoża: Okej. Więc uważam, że masowa personalizacja może być naprawdę atrakcyjna nie tylko ze względu na aspekt zrównoważonego rozwoju, o którym wspomniałaś, ale również dlatego, że może nam ułatwić niektóre produkty. Na przykład możemy zamówić wysoce spersonalizowane źródła do butów, zamówić je i mieć je dość szybko. Dzieje się tak, ponieważ firmy, które to robią, zbierają zamówienia na bardzo różną geometrię tych obelg od każdej osoby, co jest bardzo ergonomicznie poprawne, bardzo odpowiednie dla twoich stóp i tym podobnych rzeczy. Zbierają te zamówienia, drukują całą objętość wydruku, aby nie marnować żadnego materiału po drodze, lub nie tworzą nowych, drogich i materiałochłonnych narzędzi do ich produkcji. I wysyłają je do osób, które je zamówiły. Więc to tak, jakbyś miał swoją własną specjalizację dla swojego produktu bez tworzenia całego dużego otoczenia fabryk, na przykład.
Mikołaj Wiewióra: To platforma typu win-win, która może dostarczyć produkt tylko dla Ciebie i bez żadnych narzędzi, dzięki czemu producent może odczytać wszystkie udogodnienia, tak jak może to być proste oprogramowanie, platforma, która może zbierać dane od użytkownika wysyłane do producenta, który świadczy usługi dla tego rodzaju producentów, a Ty jako klient czerpiesz z tego korzyści. Tak jakbyś miał produkt w ciągu kilku dni zamiast miesięcy i miał ten produkt spersonalizowany dla Ciebie.
Anita Rogoża: Tak, i myślę, że ta personalizacja to ogromna zaleta, bo jest bardzo dostępna i nie jest tak droga, jak na przykład 5 czy 10 lat temu.
Mikołaj Wiewióra: Okej, ale nadal dość wąska implementacja tego może mieć miejsce ze względu na naturę drukowanych w 3D części. Nie mogą one osadzać elektroniki ani żadnych innych mechanizmów mechanicznych w środku. Ale tak, to kwestia przyszłości. Mamy inny termin, który jest, moim zdaniem, najbardziej wszechstronny spośród tych terminów, które już wymieniliśmy, ponieważ nazywa się gospodarką o obiegu zamkniętym. W porównaniu do gospodarki liniowej, którą mamy teraz, jakie są różnice? Jakie są założenia gospodarki o obiegu zamkniętym? I oczywiście chcielibyśmy usłyszeć o przykładach, jeśli to już się dzieje.
Anita Rogoża: Gospodarka o obiegu zamkniętym to inne podejście niż liniowa gospodarka Dell, w której żyjesz teraz, ponieważ żyjemy w sytuacji, w której firmy projektują, produkują, wdrażają produkty na rynek i zapominają o nich tak szybko, jak to możliwe, kiedy nabywca je kupuje, na przykład. Ale w gospodarce o obiegu zamkniętym nie tylko robisz wszystkie rzeczy, o których wspomniałam, produkujesz i wdrażasz na rynek, ale także planujesz końcowy cykl życia produktu, aby wytworzyć jak najmniej odpadów i zyskać jak najwięcej, na przykład z produktów, które kończą swój cykl życia. Więc na przykład zbierasz wszystkie zepsute, na przykład telefony z rynku, kiedy żyjesz w sytuacji gospodarki o obiegu zamkniętym lub prowadzisz firmę w sposób o obiegu zamkniętym, i sprawdzasz, które części tych telefonów możesz ponownie wykorzystać, na przykład naprawiając różne telefony, i sprawdzasz wszystkie baterie, czy są w porządku, czy musiałbyś je wykorzystać. I jesteś bardzo odpowiedzialny za wszystkie elementy. To jest bardzo krótkie podsumowanie.
Mikołaj Wiewióra: Dążycie do zmniejszenia ilości odpadów.
Anita Rogoża: Tak, jak najmniej.
Mikołaj Wiewióra: Próbujesz, bo gospodarka o obiegu zamkniętym, w której wszystko można by w 100% ponownie wykorzystać, jest moim zdaniem niemożliwa.
Anita Rogoża: Tak jest.
Mikołaj Wiewióra: Może jeszcze. Jeśli chodzi o wszystkie środowiska, które mamy, musimy myśleć o energii również tutaj w gospodarce o obiegu zamkniętym, ponieważ kiedy używamy paliw kopalnych, uważam, że nie zmierzamy w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, ponieważ jest ona liniowa. Wykorzystujemy zasoby, które mamy...
Anita Rogoża: I jest wykorzystywana.
Mikołaj Wiewióra: I jest używany i jest marnotrawstwo. Oczywiście niektóre produkty lub produkty uboczne niektórych technologii są w porządku. Na przykład spalanie wodoru wytwarza wodę. Ale spalanie węgla oznacza dwutlenek węgla, więc nie jest to dobry gaz dla planety. Ale nadal, jeśli mamy ten gaz, możemy coś z nim zrobić, na przykład sprężyć go i przechowywać, aby nie znajdował się w atmosferze, ale był w pewien sposób butelkowany. I to są kroki w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym, ponieważ nie tylko produkuje się odpady, ale także bierze się te odpady i ponownie je wykorzystuje.
Anita Rogoża: Ponowne wykorzystanie w celu odnowienia produktów, które są już na rynku, aby zarządzać odpadami, gdy niektórzy mogą szukać zasobów w tych rzeczach, które w danym momencie uważamy za odpady. Tak więc jest to na przykład, może wykorzystanie obudowy starych produktów do stworzenia materiału nadającego się do recyklingu i tak dalej. Tak więc jest to jak praca z tym, co już masz, w 100%, zamiast po prostu iść najłatwiejszą możliwą drogą.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Więc może podsumowując, myślę, że słyszałem, nie wymyśliłem tego zdania, że śmieci dla kogoś są skarbem dla kogoś innego. Więc gospodarka o obiegu zamkniętym jest właśnie tym. Że można produkować...
Anita Rogoża: Tak, można znaleźć wartość...
Mikołaj Wiewióra: Coś cennego, jeśli spojrzysz na to z właściwej perspektywy. Więc nawet produkt uboczny spalania węgla może być skarbem dla jakiejś firmy, która może z tego czerpać korzyści. Podsumowując wszystkie nasze terminy i wszystkie te rzeczy dotyczące zrównoważonego rozwoju, może powinniśmy podsumować to zdaniem, że każdy jest odpowiedzialny za zrównoważony rozwój. Że nie tylko projektanci, nie tylko producenci to osoby, które powinny dbać lub powinny dbać o ten termin, ponieważ bez ludzi, bez zwykłego konsumenta, który żyje na tej planecie, zrównoważony rozwój nie może się wydarzyć, ponieważ musimy zmienić nasze nawyki. Musimy zmienić nasze przekonania i podejście...
Anita Rogoża: Podporządkowana biznesowi modelingowemu, nie tylko temu, że jest konsumentką.
Mikołaj Wiewióra: Okej. Ponieważ gdy zmienimy to podejście, biznes się zmieni, ponieważ będzie musiał stawić czoła innym wyzwaniom, ponieważ ludzie nie będą kupować produktów, które nie są zrównoważone. I taka jest gospodarka. Tak to działa. Więc dziękuję za to. Dziękuję. Mam nadzieję, że
Anita Rogoża: Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać, być pełnymi nadziei.
Mikołaj Wiewióra: Dziękuję za rozmowę o trudnych rzeczach, bo to nie jest takie proste. Chciałbym, żebyśmy mogli porozmawiać o...
Anita Rogoża: Są też ciemniejsze aspekty.
Mikołaj Wiewióra: Ale zamiast tego moglibyśmy mówić o pięknych, błyszczących produktach, które są lżejszą masą leżącą na ziemi i niszczącą naszą planetę. Więc to nie jest perspektywa, której chcemy. Więc myślę, że warto było o tym porozmawiać i mam nadzieję, że było dużo informacji dla wszystkich naszych słuchaczy.
Anita Rogoża: Dziękuję.
Mikołaj Wiewióra: Dziękuję.

Anita Rogoża jest projektantką w Mindsailors. Jej priorytetem jest tworzenie funkcjonalnych projektów, które są przyjazne zarówno dla użytkownika, jak i dla środowiska.

Mikołaj Wiewióra jest starszym projektantem w Mindsailors. Ma duże doświadczenie w kierowaniu zespołami projektantów i inżynierów na wszystkich etapach procesu projektowania.
IDology #10 - Trudności w utrzymaniu zrównoważonego wzornictwa przemysłowego
się
Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!
spotkanie



