Nie zdarza się często w pracy projektanta produktu, że tworząc projekt dla bardzo konkretnej grupy docelowej, nagle znajdujemy się w tej grupie i mamy okazję przetestować gotowy produkt w codziennym życiu. Szczęśliwym trafem nasza projektantka Aleksandra Jatczak, która zaprojektowała Pregnabit Pro - najnowocześniejsze mobilne urządzenie KTG dla kobiet w ciąży - obecnie sama spodziewa się dziecka. Dzięki uprzejmości klienta, firmy Nestmedic , otrzymała możliwość skorzystania z urządzenia, które wkrótce trafi na rynek. Dzisiaj mieliśmy okazję porozmawiać z Aleksandrą i dowiedzieć się więcej o jej doświadczeniach, zarówno w pracy nad projektem, jak i w użytkowaniu urządzenia. Cały wywiad poniżej!
Anna Ganclerz: Aleksandra, Pregnabit Pro powstał pod Twoim czujnym okiem - nie tylko zaprojektowałaś jego wygląd, ale też pełniłaś rolę project managera. Jak się czujesz, trzymając w dłoni gotowe urządzenie i mogąc z niego korzystać jako przyszła mama?
Aleksandra Jatczak: Absolutnie najlepsze! Wszyscy włożyliśmy w ten projekt mnóstwo pracy i serca, więc bardzo mnie cieszy, że coś, co przez miesiące widzieliśmy tylko na ekranie komputera lub w formie prototypów, trafia do ludzi i faktycznie ułatwia im życie. Dodatkowym bonusem jest to, że przez przypadek trafiłam do grupy docelowej i teraz mam okazję przetestować produkt osobiście. Życzę takich doświadczeń każdemu projektantowi.

AG: Czy możesz nam powiedzieć trochę więcej o samym produkcie? Czym dokładnie jest Pregnabit Pro?
AJ: Pregnabit Pro to mobilne urządzenie KTG - przede wszystkim pozwala na sprawdzenie tętna płodu i czynności skurczowej macicy. Dodatkowo sprawdzane jest tętno matki i liczone są ruchy dziecka. Wyniki są przesyłane na platformę telemedyczną i oceniane przez położną, po czym przyszła mama otrzymuje raport. Jeśli wyniki są niezadowalające, położna może skontaktować się z pacjentką i poprosić ją o powtórzenie badania lub skierowanie do szpitala. To, co wyróżnia ten sprzęt od innych urządzeń KTG, to jego mobilność - badanie można wykonać w dowolnym momencie w domu - zazwyczaj takie badania wykonuje się tylko w klinice lub szpitalu.
AG: Jaki był zakres prac Mindsailors nad Pregnabit Pro? Które etapy procesu projektowania zostały ukończone?
AJ: Wszystko - od etapu predesignu, poprzez koncepcję wizualną , aż po nadzór podczas wdrażania produktu .
AG: Chciałabym dowiedzieć się więcej na temat procesu projektowania Pregnabit Pro. Czy mógłby Pan opowiedzieć mi o nim krok po kroku?
AJ: Pregnabit Pro to nowa i ulepszona wersja urządzenia Pregnabit, więc zanim usiedliśmy, aby naszkicować pierwsze pomysły, mieliśmy okazję przetestować, jak działa pierwsza wersja urządzenia, poznać jego funkcje, a także wady i zalety. Tradycyjnie pracę nad projektem zaczęliśmy od wysłuchania potrzeb klienta, sporządzenia briefu i przygotowania moodboardu. Nad projektem pracowało wiele osób - nie tylko zespół Mindsailors, ale także inni specjaliści, więc spotkaliśmy się, aby ustalić harmonogram prac, obowiązki każdej ze stron i oczywiście, abyśmy wszyscy mogli się lepiej poznać :) Dzięki temu, że od początku wiedzieliśmy mniej więcej, jakie będą wymiary elektroniki wewnątrz, mogliśmy już na etapie wizualnym założyć wielkość i kształt urządzenia, które do końca projektu uległy bardzo niewielkim zmianom. Gdy klient wybrał jedną z trzech koncepcji wizualnych, wykonaliśmy wymiarowany prototyp , który pozwolił nam ocenić ergonomię urządzenia i dostosować położenie przycisków. Po drobnych modyfikacjach przeszliśmy do projektu mechanicznego – na tym etapie wykonano również kilka prototypów, tym razem w celu weryfikacji projektu mechanicznego i dostosowania elektroniki. W międzyczasie konsultowaliśmy różne rozwiązania z zespołem odpowiedzialnym za elektronikę, wykonawcą – firmą, która wówczas odpowiadała za tworzenie formowanych wtryskowo elementów – a nawet ze specjalistą od akustyki, którego wskazał nam klient. Warto tutaj wspomnieć, że klientowi bardzo zależało na jakości dźwięku bicia serca dziecka. Dzięki współpracy z akustykiem udało się uzyskać przyjemny dla ucha efekt, w przeciwieństwie do standardowego KTG. Dzięki Pregnabit Pro można również regulować jego głośność. Po przekazaniu projektu mechanicznego dokonaliśmy jeszcze kilku kosmetycznych korekt ze względu na technologię produkcji stosowaną przez wykonawcę, a następnie sprawowaliśmy nadzór podczas realizacji projektu.

AG: Jak wspominasz pracę nad tym projektem? Czy napotkałeś jakieś wyzwania lub trudności po drodze?
AJ: Nie skłamię, jeśli powiem, że to był mój ulubiony projekt ze wszystkich, w których brałem udział do tej pory. Nie sądzę, żeby był projekt, w którym nie było wyzwań ani trudności. Tutaj wyzwaniem był zdecydowanie czas realizacji projektu. Od napisania briefu do przekazania dokumentacji minęło około sześciu miesięcy. To był bardzo intensywny czas, ale cały zespół wykonał świetną robotę. Doceniam, że współpraca między nami wszystkimi — a było nas całkiem sporo — przebiegała bardzo sprawnie i każdy podchodził do projektu z dużym zaangażowaniem. Bez tego nie byłoby to możliwe.

AG: Pregnabit Pro jest przeznaczony dla kobiet w ciąży. Kiedy jest szczególnie ważne, aby go używać?
AJ: Zawsze, gdy jesteś zaniepokojona – na przykład, jeśli nie czujesz ruchów dziecka, lub wręcz przeciwnie, jeśli są one bardziej intensywne niż zwykle, lub jeśli odczuwasz skurcze i chcesz sprawdzić, czy są to tylko wstępne skurcze, czy też poród już się rozpoczął. Z pewnością mamy, które mają ciąże z powikłaniami, odniosą z tego największe korzyści. Myślę, że może to być również bardzo cenne dla kobiet, które są wykluczone z transportu i dla których podróż do kliniki jest uciążliwa.
AG: Czy Twoim zdaniem dobrym pomysłem jest korzystanie z takiego urządzenia w ramach subskrypcji? Jeśli tak, jakie korzyści się za tym kryją?
AJ: Zdecydowanie. Test KTG wykonuje się w ostatnich tygodniach ciąży, więc kupowanie urządzenia mija się z celem – zarówno pod względem ekonomicznym, jak i środowiskowym. Dzięki opcji subskrypcji i wypożyczenia produktu jest on w ciągłym obiegu.
AG: Czy mógłbyś opisać, jak używać Pregnabit Pro? Jak zakładać urządzenie i na co zwracać szczególną uwagę?
AJ: Paski służą do mocowania dwóch sond – sondy FHR do badania tętna płodu i sondy TOCO do badania skurczów macicy. Pokrywamy sondę FHR specjalnym żelem dołączonym do urządzenia i szukamy miejsca, w którym najdokładniej słychać bicie serca dziecka. Sondę TOCO przypinamy w górnej części brzucha. Dodatkowo zakładamy pulsoksymetr na palec, wygodnie się kładziemy i... to wszystko! Zdarza się, że dziecko jest bardzo ruchliwe i ucieka spod sondy FHR, w takim przypadku urządzenie daje nam znać, że należy je skorygować. Podczas badania zaznaczamy również ruchy dziecka przyciskiem z boku urządzenia lub na ekranie. Urządzenie jest wyposażone w bardzo czytelną instrukcję, którą można również wyświetlić jako animację na ekranie urządzenia, więc trudno się zgubić.

AG: Jak oceniasz korzystanie z Pregnabit Pro? Czy uważasz, że urządzenie jest przydatne, czy jest łatwe w obsłudze? Może coś byś zmienił? ;)
AJ: Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę, więc oczywiście znalazłbym kilka małych rzeczy do poprawy :) Mimo to uważam, że wszyscy wykonaliśmy dobrą robotę - urządzenie jest łatwe w obsłudze, budzi zaufanie i jest niesamowicie przydatne. Mam nadzieję, że telemedycyna w Polsce będzie się rozwijać, bo to zdecydowanie dobry kierunek.
AG: Jak zareagowałaś, gdy otrzymałaś niespodziewaną przesyłkę i po rozpakowaniu okazało się, że to Pregnabit Pro?
AJ: Przede wszystkim bardzo się ucieszyłem! W mojej pracy jako projektanta rzadko zdarza się okazja, aby przez dłuższy czas obcować z produktem, móc go właściwie przetestować i wyciągnąć wnioski, dlatego jestem wdzięczny klientowi za inicjatywę i doceniam zbieg okoliczności, że znalazłem się w grupie docelowej dokładnie w momencie, gdy urządzenie ujrzało światło dzienne.
AG: Dziękuję bardzo, życzę udanego porodu i dużo zdrowia dla Ciebie i Twojego maluszka!
AJ: Dziękuję!

Aleksandra Jatczak
Designer & Constructor

Anna Ganclerz
Brand Manager