- Mindsailors
- Blog
- wzornictwoprzemysłowe
- IDology #11 - Najczęstsze błędy w rozwoju produktu

Ten artykuł jest transkrypcją odcinka nr 11 IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .
W tym odcinku Voytek Hołysz – dyrektor operacyjny Mindsailors – próbuje z Rafałem Piłatem – współzałożycielem Mindsailors – wyjawić jak najwięcej na temat typowych błędów popełnianych przez firmy przy opracowywaniu nowych produktów.
Wojciech Hołysz: Rafał, rozmawiałem z Anitą o tym, co robić, a czego nie robić w rozwoju produktu. Przeszliśmy przez każdy etap rozwoju produktu i co jest dobrą praktyką, a co złą praktyką na każdym etapie. Ale dzisiaj chciałbym porozmawiać z tobą o błędach, które można lub można uniknąć podczas projektowania produktu. I myślę o błędach, które ty, z twoim 15-letnim doświadczeniem, widziałeś i prawdopodobnie widzisz wielokrotnie u niektórych klientów, zwłaszcza tych mniej doświadczonych, których po prostu można by uniknąć i które pomogłyby zaprojektować produkt. Więc dla kogoś, kto jest nowy w rozwijaniu produktu, jakie błędy zdarzają się często i być może jak ich uniknąć, od samego początku procesu.
Rafał Piłat: Myślę, że wiele błędów wynika z planowania samego produktu oraz planowania całego projektu.
Wojciech Hołysz: Masz na myśli tylko wstępną koncepcję?
Rafał Piłat: Tak, bo zaczynając od podstaw, kiedy ktoś ma pomysł na produkt, zaczyna planować funkcjonalność produktu, czasami jest tak zaangażowany w ten proces, że zapomina zrobić pracę domową i np. zrobić rozeznanie rynku, zrobić badania porównawcze i sprawdzić konkurencję, jeśli taka istnieje, bo często rozmawiamy z klientami, którzy próbują stworzyć coś od zera albo wymyślić koło na drugą okazję...
Wojciech Hołysz: Ludzie przychodzą do ciebie i mówią: hej, mam pomysł na produkt, a ty po prostu wpisujesz go w wyszukiwarkę Google i im pokazujesz. Hej, przecież to w porządku, że go wypuścisz. To nie jest tak, że tylko jedna firma produkuje smartfony.
Rafał Piłat: Zdecydowanie, zdecydowanie. Ale oczywiście często tak jest, ponieważ w bardzo niewielu przypadkach są produkty, które są tak innowacyjne, że w zasadzie nie ma konkurencji na rynku. Ale w większości przypadków są to produkty, które już istnieją na rynku w takiej czy innej formie. Ale bardzo często klient jest tak skupiony na swoim projekcie lub na tym, że będzie on tak wyjątkowy, że zapomina sprawdzić, czy rzeczywiście coś takiego już istnieje i może to nie jest najlepszy pomysł, aby to rozwijać. I tak nie tylko przeprowadzamy badania pod kątem dobrych badań porównawczych, ale przeprowadzamy badania wokół samego projektu, więc, jak powiedziałem, przeprowadzamy badania rynku, być może analizę rynku, czy istnieje rzeczywiste zapotrzebowanie na taki produkt, czy są klienci lub czy istnieje rynek na taki produkt. Ponieważ mieliśmy przypadki, gdy produkt wyprzedzał swoje czasy, że gdy był gotowy, nasi klienci mieli naprawdę bardzo poważny problem z właściwym marketingiem swojego produktu. Ponieważ wyprzedzał swoje czasy, a ludzie mieli trudności ze zrozumieniem funkcjonalności lub potencjału produktu.
Wojciech Hołysz: Uważam, że to także duży problem z produktami cyfrowymi. Świat startupów jest pełen produktów rozwiązujących problemy, które nie wymagają rozwiązania lub nie występują na większą skalę.
Rafał Piłat: Pierwszy świat.
Wojciech Hołysz: Problemy pierwszego świata, tzw. yeah.
Rafał Piłat: Powiedziałbym więc, że kolejnym błędem przy planowaniu produktu jest myślenie lub nadmierne myślenie o funkcjonalności produktu, ponieważ czasami oczywiście wiemy o tym bardzo dobrze, chcesz, aby Twój produkt był najlepszy z najlepszych. I chcesz, aby Twój produkt wyróżniał się na tle innych, które są na rynku. Ale bardzo często powiedzmy, że są funkcjonalności, które możesz kategoryzować jako absolutnie wymagane lub niezbędne, powiedzmy, lub jest też coś, co może być opcjonalne lub co powinno być opcjonalne. Więc nie wciskaj opcjonalnych rzeczy do pierwszej wersji produktu, albo pomyśl o funkcjonalności, której możesz się pozbyć, ponieważ może się zdarzyć, że opracowanie takiej funkcjonalności wpłynie na ramy czasowe opracowania samego produktu. I oczywiście, jeśli zajmie to więcej czasu, to wprowadzenie jest również droższe.
Wojciech Hołysz: Nie wiem dlaczego. Ale inne porównanie do świata cyfrowego przychodzi mi na myśl, gdy wprowadzasz produkt na rynek i jest to zwykle nazywane, na przykład, wersją 1.0. a potem masz wersję 2.0, 3.0 1.21, 1.5. Więc to, co mówisz, to nie zaczynaj od wersji 5.0 lub czegoś takiego. Zacznij od podstawowej pierwszej iteracji.
Rafał Piłat: Nazywamy to przekleństwem wersją 2.0.
Wojciech Hołysz: Klątwa 2.0. Brzmi jak dobry opis.
Rafał Piłat: Zdarzyło się to wiele razy.
Wojciech Hołysz: Czyli po prostu upchnęliśmy za dużo funkcji na pierwszym etapie rozwoju produktu.
Rafał Piłat: Dokładnie tak. I nie myślenie o alternatywnych sposobach wprowadzania produktu na rynek. Może nie potrzebujesz funkcjonalności 2.0 w ciągu pierwszego, powiedzmy, roku lub dwóch, może dobrze jest pomyśleć o scenariuszu, w którym produkt jest rozwijany z podstawową funkcjonalnością i może już zacząć generować jakiś przychód.
Wojciech Hołysz: Więc to bardziej przyziemne podejście do biznesu samego produktu. Więc może najpierw spróbuj porozmawiać z innymi właścicielami firm w tej lub podobnej branży i zobacz, jak wygląda cykl życia produktu, ponieważ prawdopodobnie wersja 2.0 nie jest czymś, o czym decydujesz, ale czymś, co jest zbudowane na opiniach użytkowników. Więc wymyślenie tego, zanim będziesz mieć jakichkolwiek użytkowników, niekoniecznie jest najlepszym pomysłem.
Rafał Piłat: Tak. I rozwijanie bardzo skomplikowanego produktu, nie wiem, w porównaniu do rozwijania produktu o podstawowej funkcjonalności, może zająć dwa razy więcej czasu niż wprowadzenie tego produktu na rynek w jego podstawowej formie. Wyobraź sobie sytuację, gdy rozwijasz produkt przez, nie wiem, dwa lub trzy lata i dostarczasz wersję 2.0, która jest już przestarzała, ponieważ konkurencja rozwijała coś w formie iteracji lub próbuje wprowadzić różne warianty tego samego produktu.
Wojciech Hołysz: Cóż, czasami bycie pierwszym na rynku jest bardzo ważne.
Rafał Piłat: Zgadza się. I może nie mówię, że to zawsze dobra praktyka, ponieważ niektóre produkty po prostu wymagają złożonej funkcjonalności, ale weź to pod uwagę, planując faktyczną funkcjonalność. I pomyśl, jaka jest krytyczna funkcjonalność, a jaka może być opcjonalna.
Wojciech Hołysz: Oczywiście. Cóż, zakładam, że wszystko, o czym będziemy mówić i o czym mówimy, musimy trochę uogólnić. Więc czasami, a może nawet zawsze, będą wyjątki lub konkretne branże lub rodzaje produktów, w których błędy, które widzieliście u klientów, po prostu nie będą miały zastosowania.
Rafał Piłat: Mam więc na myśli jeden z projektów, nad którymi pracowaliśmy, i był to projekt, który został uruchomiony i był reklamowany jako w pełni funkcjonalne urządzenie, z którym przyszedł do nas nasz klient, była to kuweta dla kotów. I początkowa funkcjonalność była naprawdę spełnieniem marzeń właściciela kota. I oczywiście proces rozwoju zajął trochę czasu. I to, co się zmieniło, to fakt, że rynek zmienił się w międzyczasie. Więc kiedy produkt był gotowy do obróbki i rozpoczęcia zamawiania części do sprzętu, okazało się, że ceny komponentów wzrosły tak bardzo, w porównaniu do sytuacji na rynku sprzed kilku lat, że nasz klient musiał i został zmuszony do zmiany funkcjonalności urządzenia, ponieważ nie był w stanie osiągnąć reklamowanej ceny produktu. I musiał wyciąć ponad połowę początkowej funkcjonalności, którą wcześniej zaplanował.
Wojciech Hołysz: Gdyby zaczęli od prostego produktu, prawdopodobnie mogliby wygenerować pewne przychody i przepływy pieniężne, co pozwoliłoby im na stabilny rozwój produktu.
Rafał Piłat: To prawda.
Wojciech Hołysz: To sprowadza się do kwestii budżetowania, które prawdopodobnie też ma swoje problemy
Rafał Piłat: Tak, naprawdę trudno jest zaplanować dobry budżet na produkty sprzętowe, ponieważ bardzo często, jeśli nie masz doświadczenia w tym zakresie, pewne rzeczy mogą zostać przeoczone. I myślę, że nawet doświadczeni ludzie mogą mieć problemy z planowaniem, po prostu dlatego, że wyobraź sobie sytuację, gdy ktoś przychodzi do ciebie i pyta, ile kosztuje budowa domu? I odpowiedź brzmi, nie wiem. Ponieważ nie wiemy, do czego właściwie zmierzamy. Jak duży jest dom, który chcesz? Albo ile sypialni lub cokolwiek? Tak więc z każdym produktem jest podobnie. Jeśli ktoś przychodzi i mówi, okej, ile kosztuje, nie wiem, telefon lub coś takiego. Więc produkty, które już istnieją na rynku, są łatwiejsze do obliczenia, ale sytuacja może się dość szybko skomplikować, ponieważ nawet dodanie pewnej funkcjonalności, nie wiem, wodoodpornego sufitu, może drastycznie wydłużyć czas potrzebny na opracowanie i przetestowanie takich produktów. Powiedziałbym więc, że nawet dla doświadczonych osób planowanie budżetu jest trudne. I powiedziałbym, że zawsze dobrze jest przygotować margines bezpieczeństwa na taki projekt, ponieważ jest to po prostu odpowiedzialne. Zakładanie określonego budżetu i niebranie pod uwagę problemów, które mogą pojawić się w trakcie procesu rozwoju, to myślenie życzeniowe.
Wojciech Hołysz: A rozwijanie produktu to jedna rzecz, którą musisz wziąć pod uwagę po jego rozwinięciu, nadal musisz go wyprodukować. Sprzedajesz go, dostarczasz do sklepów lub gdziekolwiek. Jest więc zupełnie inna strona budżetowania.
Rafał Piłat: Zgadza się. Ponieważ to tylko połowa historii. Opracowanie produktu może kosztować sto tysięcy dolarów, a następnie narzędzia do tego projektu mogą kosztować 10 razy tyle. I nadal musisz pamiętać, że musisz dać o tym znać światu.
Wojciech Hołysz: Utrzymać linię produkcyjną, trzeba ją wypromować.
Rafał Piłat: Tak, to prawda. Więc oczywiście wprowadzenie produktu lub zaplanowanie budżetu, to nie tylko zaplanowanie budżetu na rozwój.
Wojciech Hołysz: Tak. Ale ktoś, kto prawdopodobnie planuje taki produkt, musi mieć jakieś doświadczenie. Myślę, że niemożliwe jest rozpoczęcie tak dużego projektu, gdy jest to twój pierwszy produkt. Prawdopodobnie w tych czasach, jak wspomniałeś wcześniej, ludzie, którzy rozwijają swój pierwszy produkt, szukają finansowania społecznościowego produkcji lub może szukają inwestorów przed przejściem do masowej produkcji. Więc to zupełnie inna historia. Z mojego doświadczenia wynika, że gdy budżetowanie jest problemem, można powiedzieć, że wtedy zwykle czas jest również jak wszelkiego rodzaju terminy lub planowanie harmonogramu wydania projektu.
Rafał Piłat: Więc myślę, że największym problemem z planowaniem czasu jest to, że nie przewidujemy, że pewne rodzaje produktów mogą wymagać różnych prototypów, różnych iteracji rozwoju, a zwłaszcza myślę o produktach, które są skomplikowane mechanicznie, co rzeczywiście wymagałoby pewnej technologii, aby stworzyć prototyp konkretnego rozwiązania do przetestowania. Ponieważ projektowanie jest po prostu częścią procesu. A testowanie i przeglądanie rzeczy, którą zaprojektowałeś, to kolejny proces. I pamiętam, jak kiedyś rozmawiałem z klientem, kiedy daliśmy mu ramy czasowe tylko na etap rewizji, był zaskoczony, dlaczego zakładaliśmy, że pojedyncza rewizja stosunkowo małego produktu może zająć około ośmiu tygodni. I tak naprawdę był to tylko tydzień naszej pracy, a pozostałe tygodnie były po prostu czasem potrzebnym na prototypowanie i przygotowanie dokumentacji do produkcji prototypu. A potem składanie produktu, a następnie przeprowadzanie testów i analizowanie wyników testów oraz myślenie o planowaniu kolejnej rewizji. Więc sama praca projektowa była stosunkowo krótka, ale klient nie przewidywał, że testy wymagały informacji zwrotnej z testowania prototypu, co również wymaga czasu.
Wojciech Hołysz: Więc pewnie bym tak powiedział, gdybym myślał o stworzeniu produktu i chciał się skontaktować z firmą taką jak nasza, to myślę, że pierwszą rzeczą, jaką bym zrobił, byłoby po prostu zadzwonienie do nich i powiedzenie: hej, myślę o produkcie, ale nie jestem jeszcze gotowy, żeby przyjść do was z krótkim opisem, ale chciałbym dowiedzieć się czegoś o procesie, jak on wygląda i do czego właściwie powinienem się przygotować, nie w kwestii konsultacji czy warsztatów, ale nawet 10-minutowa rozmowa o tym, o czym przed chwilą powiedziałeś, prawdopodobnie zaoszczędziłaby mi wiele myślenia i złego planowania, prawda?
Rafał Piłat: Tak. A nawet niektórzy ludzie, którzy nie mają doświadczenia we wprowadzaniu jakichkolwiek produktów na rynek, mogą po prostu nie być świadomi różnych etapów związanych z wprowadzaniem produktu na rynek. Cóż, ludzie często wyobrażają sobie, że gdy dokumentacja produkcyjna jest gotowa, mogą już rozpocząć produkcję. A to jest kwestia miesięcy, zanim...
Wojciech Hołysz: Właśnie złożyłem zamówienie.
Rafał Piłat: Tak. I nie, nie jest. I często rozmawiamy o tym z naszymi klientami, jeśli planujesz, nie wiem, wykonanie oprzyrządowania do produkcji masowej lub wtrysku tworzyw sztucznych, to mieliśmy przypadek, gdy jeden z naszych klientów szukał producenta przez ponad trzy miesiące, a potem zajęło mu kolejne sześć miesięcy, aby wynegocjować umowę z producentem. Więc to było dziewięć miesięcy w rzeczywistości...
Wojciech Hołysz: Tylko o rozmowie z producentem.
Rafał Piłat: Zgadza się. I mam wiele przykładów projektów, które zostały ukończone, nie wiem, pięć lat temu lub sześć lat temu. I zajęło to, nie wiem, kolejne trzy lub cztery lata, zanim faktycznie trafiły na półki, ponieważ proces produkcyjny był albo bardzo skomplikowany, albo były problemy związane z nieprzewidzianymi zdarzeniami, które miały miejsce po drodze.
Wojciech Hołysz: Może to dziwne, no, może nie dziwne, ale ciekawe jest to, że czasami projekt, który robisz lub który zrobiłeś, na przykład, jak powiedziałeś pięć lat temu, albo sześć lat temu, dopiero teraz trafia na rynek, albo niedawno jest pokazywany ludziom. I tak jak jeden z naszych klientów, na przykład, dostajesz nagrodę za projekt, tak jak my otrzymaliśmy nagrodę red dot albo nagrodę IFF za projekt, który zrobiliśmy pięć albo sześć lat temu.
Rafał Piłat: Tak, tak. I to był produkt medyczny. I znowu proces produkcji był bardzo skomplikowany. Ale problemem, który spowodował opóźnienie, był wybór producenta, który okazał się bardzo nieprofesjonalny. A pierwsze oprzyrządowanie było zepsute, totalnie zepsute. A proces produkcji oprzyrządowania musiał zostać uruchomiony od nowa przez nową firmę. To spowodowało straszne opóźnienie w tym projekcie. A co więcej, gdy produkt był gotowy, to był wyrób medyczny, który wymagał testów i wymagał dostarczenia pewnych certyfikatów, zanim produkt został faktycznie...
Wojciech Hołysz: Być może dopuszczono do obrotu.
Rafał Piłat: Zgadza się. Zanim produkt został dopuszczony do obrotu. I to też było coś, co spowodowało kolejne opóźnienie. I tak, bardzo trudno jest zaplanować lub nawet opracować dobry i niezawodny harmonogram, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki ryzyka, które nie zawsze są znane. Ale nawet rozmawiając z nami jako osobami, które uczestniczyły w różnych projektach i uczestniczyły również w procesie produkcyjnym i pomagały naszym klientom w trakcie produkcji, mamy pewne pomysły, czy, powiedzmy, przeszkody po drodze, kiedy dobrze jest dodać więcej czasu do faktycznego planu, który musi zostać przedstawiony członkom zarządu lub coś takiego. Więc zawsze dobrze jest zapytać kogoś, kto już...
Wojciech Hołysz: Przeszedłem przez to.
Rafał Piłat: Przejrzałem to, to prawda, i mam większe doświadczenie, więc może mógłbym wskazać jeszcze jakieś obszary, które należy wziąć pod uwagę.
Wojciech Hołysz: Wydaje mi się, że wprowadzając nowy produkt, należy wydłużyć harmonogram wprowadzania go na rynek, niezależnie od tego, jaki jest harmonogram.
Rafał Piłat: Tak.
Wojciech Hołysz: Myślę, że w pewnym stopniu dlatego robimy cały ten podcast. Ponieważ rozmawiamy o tych rzeczach, jak powiedziałeś, problemach z producentami, z procesem rozwoju. Wiele rzeczy, o których wspominasz, jest również wspomnianych w innych rozmowach, które mamy tutaj, i mogą one pomóc osobom planującym wprowadzenie nowego produktu, naprawdę odnieść większy sukces, a jednocześnie mieć mniej stresujące doświadczenie.
Rafał Piłat: Zdecydowanie. A więc dlatego, że sprzęt jest trudny.
Wojciech Hołysz: Sprzęt jest twardy. To mi się podoba.
Rafał Piłat: I to jest fakt. A jeśli ktoś twierdzi inaczej, to nie opracował żadnego produktu. No chyba, że masz naprawdę doświadczony zespół w całej firmie, który jest doświadczony na wszystkich etapach procesu rozwoju, certyfikacji produkcji, wszelkiego rodzaju rzeczy. Wtedy sama logistyka projektów, które nie są prostymi produktami, ale mają jakiś sprzęt elektroniczny w środku, jest skomplikowana. I dlatego budżety na rozwój produktów nie są małe. I myślę, że częścią naszej, powiedzmy, misji jest również edukowanie ludzi, dawanie im lepszego wglądu w to, jak wygląda rzeczywisty proces rozwoju, ponieważ bardzo często, gdy przychodzi do nas mniej doświadczony klient, ma mgliste pojęcie o tym, jak wygląda rzeczywisty proces. Ma pewne oczekiwania, może nie wiem, niewyraźną wizję tego, jak to może wyglądać, ale rzeczywisty proces jest często o wiele bardziej skomplikowany niż początkowe pomysły. I mieliśmy wiele rozmów po skończonych produktach z naszymi klientami, którzy twierdzili, o człowieku, gdybym tylko wiedział, to byłoby takie skomplikowane.
Wojciech Hołysz: Tak. Gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz. Uwielbiam powiedzenie, że sprzęt jest twardy, ale właśnie dlatego podczas tworzenia produktów fizycznych trzeba polegać na procesie prototypowania. Zakładam, że mógłbyś wskazać kilka typowych błędów, które ludzie popełniają również w tym przypadku.
Rafał Piłat: Tak, tak. Niektóre rodzaje produktów wymagają prototypowania. Prototypowanie jest zasadniczo kluczowym elementem każdego procesu projektowania. Oczywiście, jeśli projektujesz pojedynczą część, nie wiem, metalową płytkę, która będzie coś dystansować. Pierwszy prototyp może być ostatnim. Ale musisz to przetestować na pewnym etapie rozwoju produktu. A w przypadku bardziej skomplikowanych produktów po prostu musisz mieć świadomość, że mogą być potrzebne wielokrotne iteracje prototypu. I myślę, że to jest również część, którą pomijają osoby planujące takie projekty, ponieważ albo zakładają, że będzie potrzebnych mniej prototypów, albo rezerwują zbyt mało pieniędzy na prototypy. I bardzo trudno jest podać jasną regułę, aby tworzyć takie założenia. Ale z naszych poprzednich doświadczeń, a powiedziałbym, że produkty związane z elektroniką użytkową, zdrowa kwota zarezerwowana na rzeczywiste prototypowanie i testowanie na etapie rozwoju, stanowiła około jednej trzeciej całkowitego kosztu samego procesu projektowania. Więc miej to na uwadze. I nie zapomnij o uwzględnieniu prototypowania. I zawsze zakładaj, że może być potrzebnych więcej prototypów. Tak naprawdę, dobrze, że planujesz, ponieważ mieliśmy nawet przypadki, gdy klient w trakcie zdecydował, że nie potrzebuje jednego prototypu, ale czterech części, ponieważ musiał rozprowadzić prototyp w czterech różnych częściach świata, aby zebrać zdrowe opinie z testów. Więc to jest coś, o czym należy pamiętać podczas planowania.
Wojciech Hołysz: Wspomniałeś o elektronice, w pewnym momencie, nawet po zakończeniu procesu projektowania, procesu rozwoju, trzeba uzyskać certyfikaty, czasami o wiele trudniejsze i droższe, aby uzyskać tylko podstawowe rzeczy elektroniczne.
Rafał Piłat: Tak. Jeśli chcesz wprowadzić na rynek jakikolwiek produkt, który ma w środku elementy elektroniczne, czy to jest coś bardzo prostego, czy to jest smartfon, czy coś bardzo prostego, jak przycisk Bluetooth lub coś takiego, musisz pamiętać, że takie projekty, taki sprzęt musi być certyfikowany, zanim wprowadzisz to na rynek. Oczywiście, są pewne obejścia, które można zastosować, aby przyspieszyć taki proces, ale nie można go całkowicie pominąć.
Wojciech Hołysz: Pamiętam, jak rozmawiałem z Anitą o koncepcjach wizualnych, czymś, co jest niemal na samym początku opracowywania nowego produktu, zanim przejdziemy do prototypu, zanim pomyślimy o wyborze dostawcy lub czegokolwiek innego. Często, ponieważ są pierwszą namacalną rzeczą, jaką widzi klient, czasami wywołują dość emocjonalną reakcję i bardzo silne przywiązanie do wizualizacji. Więc jakie błędy widziałeś, jak ludzie popełniają po wzięciu projektu, wizualizacji i stwierdzeniu, aha, to jest to.
Rafał Piłat: Więc widzę kilka, ponieważ jednym z błędów jest myślenie, wow, już to widzę na ekranie. Więc to kwestia, nie wiem, miesięcy, zanim zobaczę to na półce.
Wojciech Hołysz: No więc dwa tygodnie i gotowe.
Rafał Piłat: Nie, jak mówiłem, czasami od wizualizacji produktu do półki i umieszczenia go na półce mogą minąć lata. Więc nie zakładaj, że po zobaczeniu wizualizacji będzie łatwiej. Ciężka praca jest już wykonana. Nie, ciężka praca jest jeszcze daleka od wykonania. To jeden z błędów. Ale powiedziałbym też, że może nie tak bardzo w przypadku koncepcji, które generujemy tutaj w Mindsailors, ponieważ staramy się myśleć o tym, jak będą konstruowane produkty projektu i zawsze staramy się dostarczać koncepcje, które są realistyczne pod względem rzeczywistej technologii, rzeczywistych oddzielnych części, podziału produktu na części i kształty możliwe do wytworzenia. Ale czasami mamy klientów, którzy przychodzą do nas z własną koncepcją, a nawet wydrukowanym prototypem. I zakładają również, że to tylko kwestia tygodni, zanim przeniosą to do dokumentacji i zanim będą mogli to wykonać. Ale nie jest to często takie proste, ponieważ zawsze przeglądamy takie projekty i bardzo często, zwłaszcza jeśli nad takim projektem pracował mniej doświadczony projektant, okazuje się, że części są technicznie niemożliwe do zdobycia. Jasne, możesz to wydrukować na swojej drukarce 3D.
Wojciech Hołysz: To nie jest produkt do masowej produkcji.
Rafał Piłat: Zgadza się. A przeniesienie czegoś, co jest robione na drukarce 3D, do masowej produkcji może być również bardzo czasochłonnym procesem. I mieliśmy już takie przypadki, myślę, że wspomniałem o jednym z naszych wcześniejszych toksycznych projektów, którego nie pamiętam. Było 15 części, z których tylko jedna nadawała się do faktycznego wstrzyknięcia plastiku. A pozostałe części wymagały całkowitego przeprojektowania pod względem kształtu.
Wojciech Hołysz: Ten przykład, który właśnie podałeś, kiedy ktoś, kto nie miał pojęcia o procesie produkcyjnym, zaprojektował coś, czego nawet nie wiedział, albo ona, że to nie zostało wyprodukowane. Ale to błąd jednej osoby. Ale kiedy procesy rozwoju mogą trwać wiele miesięcy lub lat, często wiele osób w całym okresie trwania procesu rozwoju, wiele osób może być w to zaangażowanych lub kierować nim, zbierać opinie lub cokolwiek innego. Widzę również, że to prawdopodobnie jest całkiem spore źródło niektórych błędów.
Rafał Piłat: Tak. Ponieważ można to zakwalifikować jako problem komunikacyjny, ponieważ według mojego doświadczenia najgorsze możliwe projekty lub najgorszy możliwy scenariusz w pracy nad projektem dla klienta to taki, gdy nie ma jednej osoby odpowiedzialnej za akceptację lub komunikowanie informacji zwrotnej.
Wojciech Hołysz: Masz na myśli, że nie ma nikogo, kto przewodzi tej wizji?
Rafał Piłat: Może być kilka osób, może być kilku menedżerów pracujących nad tymi samymi projektami. I mieliśmy przypadki, w których zespół decyzyjny składał się, myślę, z trzech lub czterech osób, zespołu. I to był dla nich naprawdę problem, aby stworzyć dla nas kompleksowy feedback, który nie byłby sprzeczny sam w sobie.
Wojciech Hołysz: Tak naprawdę nikt nie przewodził temu procesowi.
Rafał Piłat: Zgadza się. I często otrzymywaliśmy informacje zwrotne, że jedna osoba chciała coś zmienić w tym kierunku. Druga osoba chciała wycofać tę prośbę i wprowadzić coś własnego. I dlatego zawsze miło jest mieć jednego wyraźnego lidera, jeśli chodzi o prowadzenie takiego projektu, ponieważ upraszcza to proces komunikacji i zasadniczo przyspiesza proces rozwoju.
Wojciech Hołysz: Kucharzy jest za dużo, ale tak to już jest.
Rafał Piłat: Dokładnie tak. I pamiętajcie też, że istnieje coś takiego jak specyfikacja projektu, i pamiętajcie, że będziemy się jej trzymać, ponieważ to jest dla nas Święta Biblia, jeśli chodzi o to, co faktycznie musi zostać dostarczone i co faktycznie musi zostać zrobione. Więc staramy się jej trzymać. I oczywiście musimy być elastyczni. Więc jeśli przyjdzie klient i jeśli zespół decyzyjny będzie składał się z więcej niż jednej osoby, to oczywiście postaramy się pracować tak dobrze, jak to możliwe z takim zespołem. I mamy dobre doświadczenia w takich procesach, ale nie zawsze tak jest. Więc pamiętajcie, że prościej jest mieć jedną osobę odpowiedzialną, jeśli nie za cały projekt, ale może tylko za jego etap. Więc to może być potencjalne rozwiązanie.
Wojciech Hołysz: Z mojego doświadczenia wynika, że często jest to błąd, jeśli chodzi o zarządzanie projektem i na przykład dotrzymywanie terminów. Zdarza się to w każdej firmie. Kiedy kierownik projektu, nawet jeśli ma jednego lidera lub menedżera, lub jakkolwiek by to nazwać, planuje, że musi nas kontrolować pod kątem terminów, ale często zapomina wziąć pod uwagę, że po jego stronie, w jego organizacji, mogą pojawić się nieprzewidziane problemy, na przykład ktoś, kto musi dać zielone światło tej decyzji, będzie na urlopie, albo będzie na zwolnieniu lekarskim, urlopie macierzyńskim lub czymś takim.
Rafał Piłat: I to się bardzo często zdarza. Pamiętaj, że jeśli planujesz projekt, to zaplanuj opóźnienia nie tylko po stronie wykonawcy, którym w tym przypadku bylibyśmy my, ale także po swojej stronie, bo ktoś może zachorować, jakaś osoba decyzyjna. Mieliśmy przypadek, kiedy menedżerka była w ciąży i nie mogła uczestniczyć w procesie rozwoju, a cały proces został poważnie opóźniony o kilka miesięcy z powodu problemów zdrowotnych. I to jest coś, co może się zdarzyć. Więc miej realistyczne oczekiwania co do uelastycznienia harmonogramu w takich przypadkach. Ponieważ najgorsze, co może się zdarzyć, to przekazanie nam informacji zwrotnej tuż przed ostatnim dniem terminu. I oczekiwanie, że będziemy w stanie dostarczyć produkt jednym kliknięciem myszy.
Wojciech Hołysz: Popraw produkt.
Rafał Piłat: To prawda. Więc zawsze miej to na uwadze.
Wojciech Hołysz: Zakładam, że problemy związane z zarządzaniem projektami związanymi z tworzeniem nowego produktu dotyczą raczej dużych firm niż małych.
Rafał Piłat: Nie zawsze tak jest, ponieważ wielkość firmy nie ma większego znaczenia. Ponieważ nawet znamy firmy typu startup, w których na różnych stanowiskach pracowali profesjonaliści i doświadczeni ludzie, a także osoby, które miały doświadczenie we wprowadzaniu różnych produktów na rynek, po prostu znały proces i wiedziały, jakie potencjalne problemy mogą pojawić się po drodze. Z drugiej strony mieliśmy dużych klientów korporacyjnych, którym często brakowało doświadczenia w pewnych obszarach. Mieliśmy też przypadki, w których kierownik projektu z dużej firmy nie miał dosłownie żadnego doświadczenia w projektach sprzętowych. I to było coś, na co również musieliśmy być przygotowani. Więc nie zawsze chodzi o wielkość firmy, ale o ludzi, którzy zasadniczo napędzają firmę.
Wojciech Hołysz: Jasne, jasne. Czy przychodzi ci coś jeszcze do głowy, o czym moglibyśmy porozmawiać?
Rafał Piłat: Myślę, że zajęliśmy się większością kwestii.
Wojciech Hołysz: Tak, omówiliśmy całkiem sporo. Podsumowując, opracowanie produktu lub przeprowadzenie badań nad produktem jest niezwykle skomplikowane i czasochłonne. A gdy coś jest skomplikowane i czasochłonne, angażuje wiele osób i wiele aspektów fizycznych i logistycznych, należy zdawać sobie sprawę, że trzeba się sporo przygotować, aby po prostu stworzyć rozsądny i wykonalny plan rozwoju produktu, aby był sukcesem. Jest więc w tym o wiele więcej, niż mogłyby się spodziewać osoby z niewielkim doświadczeniem. I prawdopodobnie zanim skupisz się na pomyśle na produkt, najlepiej po prostu zadzwonić i skonsultować się, aby dowiedzieć się, czego nie wiesz.
Rafał Piłat: Dokładnie. Nie zakładaj, nie pytaj i nie rób pracy domowej.
Wojciech Hołysz: Nie zakładaj, pytaj i odrób pracę domową. To dobre podsumowanie. Dziękuję za rozmowę. I mam nadzieję, że za chwilę będzie kolejna.
Rafał Piłat: Tak. Dziękuję.
Wojciech Hołysz: Dziękuję za rozmowę.

Rafał Piłat jest przedsiębiorcą i współzałożycielem Mindsailors, wielokrotnie nagradzanej firmy zajmującej się wzornictwem przemysłowym. Sam ma ponad 15-letnie doświadczenie w pracy jako projektant.

Voytek Hołysz jest dyrektorem operacyjnym Mindsailors. Ma 15-letnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu w obszarze kreatywnych usług B2B, marketingu, sprzedaży i produkcji wideo.
IDology #11 - Najczęstsze błędy w rozwoju produktu
się
Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!
spotkanie



