14educating your environment_webp

Ten artykuł jest transkrypcją #14 odcinka IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .

W tym odcinku COO naszej firmy, Voytek Holysz, spotkał się ze współzałożycielem firmy wzornictwa przemysłowego Mindsailors i samym starszym projektantem, Rafałem Piłatem i Mikołajem Wiewiórą, starszym projektantem przemysłowym Mindsailors, aby omówić, jak ważne jest edukowanie swojego otoczenia. Prawdopodobnie spotkałeś się w życiu z sytuacjami, w których drobne nieporozumienie przerodziło się w poważny problem. Dotyczy to nie tylko codziennych interakcji, ale także świata wzornictwa przemysłowego. W tej dziedzinie, w której jasna komunikacja ma kluczowe znaczenie, nieporozumienia mogą mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje. Ważne jest zatem, aby upewnić się, że wszyscy zaangażowani w projekt mówią tym samym językiem i mają wspólne zrozumienie celów.

Voytek Holysz: Cześć wszystkim. Jest poniedziałkowy poranek. Wiem, że w tym tygodniu nie mamy już prawie energii, ale spróbujmy porozmawiać o potrzebie i znaczeniu edukowania klientów i siebie jako ekspertów. Bycie ekspertami i praca z ekspertami na co dzień, czasami może wydawać się trudne, gdy pracujesz z kimś, kto nie jest ekspertem, ale na przykład ma oczekiwania eksperckie. I właśnie wtedy czasami musisz być tego rodzaju, nie powiedziałbym, negocjatorem, ale prawdopodobnie również, ale zdecydowanie edukatorem. Nie każdy jest zadowolony z tej roli lub po prostu nie każdy ją lubi. Wiem, że my trzej zgadzamy się, że edukowanie klientów jest ważne. Więc chciałbym usłyszeć od ciebie, Mikołaju, zacznijmy od ciebie: dlaczego uważasz, że ważne jest wkładanie wysiłku w edukowanie klientów, a nawet potencjalnych klientów?

Mikołaj Wiewióra: Tak. Wysiłek zawsze się opłaca, ponieważ jest jak inwestycja. Jeśli zainwestujesz swój czas w edukację na temat konkretnego tematu, który chciałbyś lepiej poznać, zawsze masz coś nowego w głowie i rozumiesz więcej. Dlatego, gdy mówimy o rozwoju produktu lub projektowaniu produktu, mamy tendencję do wkraczania w coś nowego z każdym projektem. To dobre założenie, że na pewno nie wiemy wszystkiego o tym projekcie, który zaczynamy. Nawet jeśli mamy doświadczenie jako projektanci produktów: z materiałami, technologiami, podejściem do tworzenia nowych projektów, nie możemy zakładać, że wszyscy w pokoju mają tę samą wiedzę. I dlatego myślę, że musimy ustalić punkt odniesienia między sobą, naszymi klientami lub nami samymi, młodszymi projektantami, starszymi projektantami, tak zwanymi wszystkimi w pokoju, abyśmy mieli wzajemne zrozumienie słów, terminów, zasadniczo wszystkiego, co dotyczy tematu, który zamierzamy omówić. Dlatego myślę, że nie ma lepszego czasu na edukację, zanim wpadniemy w kłopoty. Zacznijmy od edukacji samych siebie, zanim rozpoczniemy podróż. To jest moja opinia.

Voytek: To właściwie, dla mnie, rezonuje również dobrze z szacunkiem dla doświadczeń drugiej osoby, ponieważ jest to jak gotowanie. Powiedzmy, że robisz świetne ciasto marchewkowe i robisz też świetne ciasto marchewkowe, Mikołaju, ale kiedy się spotykacie i zaczynacie o tym rozmawiać, okazuje się, że robisz je w zupełnie inny sposób niż ty. A wynik jest trochę inny: nadal oba są świetne, nadal oba nasze ciasto marchewkowe i rzadko jest tylko jeden sposób podejścia do czegoś. Dlatego ważne jest, aby nie tylko edukować się dalej, ale także horyzontalnie, w pewnym sensie. Co sądzisz o tym, co właśnie powiedział Mikołaj?

Rafał Piłat: Zgadzam się w zupełności. Wiemy, że założenie jest najgorszą formą komunikacji. Jeśli po prostu siadamy do stołu i zaczynamy projekt, zakładając, że druga strona ma dokładnie taką samą wiedzę, takie samo doświadczenie jak my i posługuje się tym samym językiem, co my, możemy być bardzo rozczarowani końcowym efektem takiej współpracy. Moim zdaniem zawsze najlepiej jest upewnić się, że mówimy tym samym językiem. I że rozumiemy te same podstawowe definicje, których będziemy używać w trakcie projektu.

Voytek: Czasami sprowadza się to do naprawdę szalonych szczegółów, które twoim zdaniem nie powinny stanowić problemu. Ale pamiętam, jak w zeszłym roku rozmawiałem z Anitą w podcaście o tym, jak bardzo różne może być zrozumienie lub definicja prototypu, bardziej jak render 3D lub plik 3D lub cokolwiek innego, czasami wydaje się, że jest to tak podstawowe i tak oczywiste, a mimo to może powodować poważne nieporozumienia.

Mikołaj: To prawda. Zgadza się. Mam pewne doświadczenie w nauczaniu obsługi oprogramowania CAD. Wierzyć czy nie, największe problemy są najłatwiejszymi rzeczami. Jak polecenie „musisz tam kliknąć” – jeśli nie powiesz ludziom, którym przyciskiem myszy musisz kliknąć, to wskaźnik błędów rośnie wykładniczo. Ponieważ zakładamy, że jest to tak oczywiste, jak powiedziałeś, Voytek – w przypadku prototypów, kiedy mówimy o czymś, że po prostu nie musimy tłumaczyć na, nie inny język, ale na szerszą definicję tego, czym jest na przykład prototyp. Tak więc zasadniczo, kiedy rozmawiamy z nowicjuszami, że tak powiem, o różnych etapach naszego procesu projektowania, zwykle mamy tendencję do nadmiernej komunikacji, ponieważ wierzymy, że nawet jeśli powiemy coś dwa lub trzy razy, to lepiej nie mówić nic o danym kroku. Więc to oczywiście zależy od osoby, z którą rozmawiasz po drugiej stronie, ponieważ może to być doświadczony specjalista w pewnych obszarach, takich jak formowanie wtryskowe, ponieważ ma już pewne produkty, wie dużo o procesie formowania wtryskowego. Ale może nie wie nic o elektronice. A jeśli chcesz produkować sprzęt z elektroniką w środku, sama wiedza o formowaniu wtryskowym nie wystarczy, aby dostarczyć ten produkt. Dlatego czasami musimy trochę porozmawiać o tym konkretnym obszarze lub innych obszarach, które są ważne dla tego produktu, takich jak standardy, wszystko inne.

Voytek: Wspomniałeś o nowicjuszach. Tak więc niedoświadczeni właściciele firm, jak założyciele startupów, którzy opierają swoją działalność na przykład na pozyskaniu zewnętrznego finansowania, a jest to ich pierwszy biznes i ich pierwszy produkt. Użyjmy tego jako podstawowego przykładu.

Mikołaj: Możemy to bardziej sprecyzować. To ich pierwszy produkt sprzętowy, ponieważ dostarczanie produktu programowego różni się od dostarczania produktu sprzętowego.

Voytek: Rafał - z twojego doświadczenia - czy to trudne, czy doceniane, czy jak powinieneś podchodzić do edukowania tego typu klientów, którzy niekoniecznie są w pełni świadomi tego, co ich czeka? I czy zazwyczaj przyjmują porady, czy to raczej negocjacje z ich strony?

Rafał: Więc myślę, że to zależy... To bardzo subiektywne w zależności od konkretnego klienta, ponieważ istnieją różne typy person i oczywiście nigdy nie wiesz, kim będzie twój klient. Czasami pracujemy z doświadczonymi klientami i oczywiście jest nam łatwiej pracować z kimś, kto ma wcześniejszą wiedzę, zanim zacznie z nami pracować, ma jakąś wiedzę. Następnie nasza edukacja koncentruje się na definiowaniu pojęć, które są dla nas ważne. Zasadniczo, definiowanie oczekiwań każdego etapu, jaki jest rzeczywisty wynik końcowy każdego etapu, co klient otrzymuje na koniec każdego etapu.

Voytek: Tak jak w przypadku prototypu, jeśli powiemy im, że to się skończy prototypem, mogą mieć inne wyobrażenie o tym, czym jest prototyp.

Rafał: Dokładnie, i staramy się to wyjaśnić, staramy się po prostu zdefiniować te pojęcia, a następnie mamy wzajemne zrozumienie, że „OK, pracujemy, mamy tę samą podstawową wiedzę: to jest cel końcowy, na końcu otrzymasz to i tamto, i będzie to działać w ten sposób”. Działa to najlepiej z doświadczonymi i niedoświadczonymi klientami, ponieważ, jak powiedziałem, nie można zakładać, że prototyp, który masz na myśli, jest dokładnie tym samym prototypem, który ma na myśli nasz klient, w swoim umyśle.

Voytek: Jasne. Okej. I rozumiem poprawnie, że powiedziałeś, że zasadniczo takie samo podejście powinieneś mieć również w przypadku doświadczonych klientów?

Rafał: Tak, ponieważ jeśli na przykład nie pracowaliśmy wcześniej z kimś, musimy mu powiedzieć, jak wygląda nasz proces, jeśli mamy...

Voytek: Jak przykład z ciastem marchewkowym. Można go doświadczyć, ale po prostu są różni kucharze.

Rafał: Dokładnie. To jest nasz przepis na pieczenie nowych produktów. I pewnie, możesz mieć jakieś wcześniejsze doświadczenie z innym przepisem. Ale tak właśnie pracujemy i przychodzimy i to sprawdzamy. I negocjujmy lub porozmawiajmy o tym, dlaczego powinniśmy dodawać żywice, rodzynki do sernika.

Voytek: Rodzynki czy żywice, to będzie zupełnie inne doświadczenie. <śmiech>

Rafał: Rodzynki do sernika. Jasne. <śmiech>

Voytek: Okej. Ale to zupełnie inna sytuacja. Ponieważ zakładam, że kiedy rozmawiasz z niedoświadczoną osobą, zdaje sobie sprawę, że jej doświadczenie jest ograniczone lub nie istnieje. Rzadko myśli, że jest ekspertem, kiedy nie ma pojęcia, o czym mówisz... Ale zostawmy to na boku. Kiedy pracujesz z doświadczonym klientem i nadal musicie się nawzajem edukować, zakładam, że jest to trudniejsze, ponieważ może wchodzi w grę jakieś ego, może ktoś myśli, że wie lepiej. I tyle. Czy to zupełnie inne podejście do tego samego procesu edukowania się nawzajem?

Mikołaj: Myślę, że to nie jest zupełnie inne. Każdy z nas ma inne podejście, oczywiście, ponieważ jesteśmy różnymi ludźmi i po prostu inaczej podchodzimy do naszych klientów lub osób, z którymi rozmawiamy. Ktoś naprawdę chętnie rozmawia o drobnych szczegółach projektu, ponieważ po prostu ma coś do powiedzenia na temat szczegółu, o którym mówi. To bardzo pouczające, ale dla odbiorcy, który chciałby wiedzieć coś o tych szczegółach, o czym mówię, oczywiście czasami masz swojego rozmówcę, który nie przejmuje się tym, co mówisz, i musisz to poczuć, ponieważ wtedy będziesz dla niego nudny. „Po co w ogóle mówisz mi te szczegóły lub opisujesz cały ten skomplikowany proces? Nie obchodzi mnie to. Chcę tylko, żeby produkt miał”. Ale jeśli rozmowa sprowadza się do czegoś takiego…

Voytek: Wiesz, że masz kłopoty.

Mikołaj: Wiemy, że musimy trochę zmienić naszą komunikację, aby nadal przekazywać tę edukacyjną mowę, ale w inny sposób. Nie chodzi o proces ani o szczegóły; czasami chodzi o wyniki, które otrzymujemy. Więc jeśli powiemy, że jeśli dowiesz się trochę więcej o tym, co masz na myśli, kiedy poznasz coś więcej z obszaru, w którym jesteśmy ekspertami, będziesz w stanie dać nam lepszy feedback, na przykład. Będziesz w stanie, nie chcę powiedzieć, że pokierować nas w kierunku, w którym chcesz, abyśmy podążali, ale możesz dać nam lepsze wskazówki dotyczące tego, co masz na myśli. To zawsze jest bariera językowa. Nawet jeśli mówimy tym samym językiem, możemy mówić po polsku, możemy mówić po hiszpańsku, możemy mówić po angielsku, nie ma znaczenia, w jakim języku mówimy. To nadal kanał komunikacji. Jeśli rozmawiamy z doświadczonymi ludźmi, musimy wiedzieć, jakie mają doświadczenie. Ponieważ możemy powiedzieć: „Okej, jesteś doświadczonym facetem, wprowadziłeś kilkaset produktów, które były formowane wtryskowo, ale teraz musisz wprowadzić produkt, który jest obrabiany CNC. I jakim jesteś ekspertem w tej dziedzinie? Musimy coś o tobie wiedzieć. A ty musisz coś o nas wiedzieć”. Więc myślę, że nie ma dużej różnicy między wczesnymi lub dopiero zaczynającymi ludźmi w branży rozwoju produktów a bardzo doświadczonymi, musimy znaleźć odpowiedni kanał komunikacji między sobą, a następnie wnieść pewną wiedzę w cały proces.

Voytek: I trzeba pamiętać, że to proces dwukierunkowy, prawda?

Rafał: Tak. My, jako projektanci, a powiedzmy również kierownicy projektów, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy wszechmocni pod względem wiedzy i doświadczenia. Jasne, może być ono ogromne lub zdecydowanie mamy doświadczenie w różnych rodzajach projektów, ale nigdy nie zakładaj, że wiesz wszystko. Bądź pokorny i bądź w stanie zaakceptować fakt, że twój klient może być lepiej wykształcony w niektórych obszarach niż ty. Myślę, że to słuszne podejście, aby móc krytycznie spojrzeć na swoją rzeczywistą pracę i być w stanie po prostu zaakceptować fakt, że nadal musisz się kształcić w niektórych obszarach. Na przykład nowy projekt stanowi nowe wyzwanie i oczywiście bądź tego świadomy. I powiedziałbym, nie bój się powiedzieć, że czegoś nie wiesz. Myślę, że to zasada bycia ekspertem, aby po prostu przyznać, że czegoś nie wiesz, ale przynajmniej masz podstawową wiedzę w obszarze, w którym musisz szukać dalej lub się kształcić.

Voytek: Cóż, jako firma - jako Mindsailors, staramy się edukować naszych klientów z wyprzedzeniem. Ten podcast jest tego częścią, nasz blog jest tego częścią, więc kiedykolwiek rozmawiamy z jakąkolwiek firmą lub osobą, możemy czasami polecić im odcinek lub artykuł, aby lepiej zrozumieć, o czym właściwie mówimy, aspekty specyficzne dla ich projektu. Ale jak wy osobiście podchodzicie do pracy nad tym procesem edukowania swojego klienta lub po prostu wyrównywania zrozumienia między obiema stronami, wy osobiście w swojej pracy?

Mikołaj: Moja metoda polega na tym, żeby najpierw słuchać, edukować się na temat oczekiwań klienta, jego doświadczeń, a także zespołu, który będzie pracował nad projektem. Każdy członek zespołu po stronie klienta ma oczywiście swoje własne doświadczenie i ma duży wpływ na projekt w miarę upływu czasu. Jeśli rozmawiamy z kierownikami projektów, zazwyczaj komunikują się z nami za pomocą czasu, kosztów i rzeczy, które są bardziej zorientowane na biznes.

Voytek: Język arkuszy kalkulacyjnych.

Mikołaj: Język arkusza kalkulacyjnego. Jednak projektowanie produktu, zwłaszcza nowatorskie projektowanie produktu, nie zawsze dotyczy harmonogramu. Chodzi raczej o końcowy wynik. I nie zawsze harmonogram pokrywa się z końcowym wynikiem lub końcowy wynik pokrywa się z harmonogramem. Dlatego musimy mieć Plan B lub Plan C, jak podejść do projektu i końcowego wyniku.

Voytek: Albo zarządzaj oczekiwaniami co do końcowego rezultatu.

Mikołaj: Albo zarządzać oczekiwaniami, tak, albo modyfikować nasze podejście w trakcie procesu projektowania. Więc pierwsza metoda polega na tym, żeby dowiedzieć się jak najwięcej o naszym kliencie. Druga rzecz jest taka, że moje podejście jest takie, że to oni są ekspertami, nie ja, to oni są ekspertami w projekcie, który realizują. To jest uczciwe założenie. To nie jest zbyt uprzejme wobec nich; to jest uczciwe założenie. Jeśli ekspert, na przykład... Mieliśmy projekt z jakimś czujnikiem oddechu, możemy powiedzieć, że to był Clebre - facet stojący za tym projektem jest naprawdę doświadczonym człowiekiem w dziedzinie laryngologii. Więc nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Zdecydowanie. I ten produkt nawet nie przyszedłby mi do głowy. Oczywiście, moglibyśmy zdefiniować wszystkie ograniczenia, moglibyśmy zdefiniować wszystkie wymagania dla produktu, gdy pomysł zostałby ustalony, a pomysł stał za tym facetem, który ma wieloletnie doświadczenie w tej dziedzinie. Więc oni są ekspertami, to jest moje drugie założenie w odniesieniu do konkretnego tematu lub obszaru.

Voytek: Wtrącę się na chwilę. Oczywiście, że są ekspertami, zwłaszcza jeśli chodzi na przykład o temat, ale to również w pewnym sensie sprawia, że są całkiem kompetentni w projektowaniu produktów dla branży, w której są ekspertami: ponieważ znają produkty, znają użyteczność, wiedzą, jak czegoś używać, co będzie wygodne, a co nie. To również odnosi się bezpośrednio do produktu fizycznego, a niekoniecznie do faktu, że są ekspertami w danej dziedzinie.

Mikołaj: Tak, ponieważ znają problem. Znają problem, który próbują rozwiązać za pomocą swojego nowego produktu. I to jest dla mnie punkt wyjścia. Teraz, gdy klient wie, lub ludzie stojący za projektem wiedzą, że my jako Mindsailors traktujemy ich równo, jakby byli ekspertami w swojej dziedzinie, a my robimy wszystko, co w naszej mocy, aby być ekspertami w swojej dziedzinie, to jest to sytuacja korzystna dla obu stron. Mając więc te dwa parametry już w sobie, możemy zacząć od naszych metodologii lub podejść, aby dowiedzieć się czegoś więcej o projekcie. Zanim zaczniemy projektować, mamy tendencję do organizowania spotkań zwanych warsztatami. Ponieważ ustalenie tego samego języka to proces. To nie jest pojedyncze połączenie. To nie jest pojedynczy e-mail lub duży dokument dołączony do umowy między nami. Nie. To proces, który ewoluuje nawet w trakcie procesu projektowania. Więc jest to równoległe, znamy się coraz bardziej, więc nie musimy tak wiele mówić w trakcie procesu, ponieważ mamy już między sobą pewną wiedzę. To podejście, jak przepis na ciasto, jest również zobrazowane w naszym procesie. Rafał wspomniał, że możesz mieć już za sobą proces projektowania lub rozwoju produktu, ale z inną firmą, która miała nieco inne podejście do tego, ale końcowym efektem jest nadal produkt. Dlatego też mamy również przepisy na wytwarzanie naszych produktów lub pieczenie naszych produktów. Abyśmy wiedzieli na początku, na jakich etapach będziemy omawiać ten konkretny projekt. Ostatnia rzecz, którą próbujemy, to nie jest dobre słowo na to. <śmiech> I ostatnią rzeczą, którą robimy, kiedy pracujemy nad nowymi produktami, jest założenie, że po prostu nie możemy być ekspertami we wszystkim. Więc czasami zdarza się sytuacja, że dla naszego klienta nie wiemy czegoś w 100% lub nie mamy 100% wiedzy, aby dostarczyć ten produkt. A bycie projektantem produktu oznacza bycie ekspertem w znajdowaniu odpowiednich ekspertów do produkcji, do wykonania określonej części prototypu. Ponieważ możemy być dobrzy w niektórych rzeczach, jestem dobry w modelowaniu powierzchni, ale nie jestem dobry w spawaniu; ktoś może być dobry w projektowaniu blach, ale nie być tak dobry w częściach obrabianych CNC. Musimy więc zebrać tych ekspertów, aby dostarczyć produkt na czas, oczywiście, ale zgodnie z oczekiwaniami, które mamy wszyscy.

Voytek: Tak, to trochę jak rekrutacja na wysokim szczeblu. Kiedy rekrutujesz pracownika na wysokim stanowisku, musisz mieć pewne doświadczenie, żeby mieć pewność, że jest to odpowiedni kandydat i że wykona swoją pracę prawidłowo.

Rafał: Posunąłbym się jeszcze dalej. Całkowicie zgadzam się z tym, co powiedział Mikołaj, ale częścią edukacji jest również określenie obszaru odpowiedzialności. Tak więc my również pracujemy w ten sposób: komunikujemy, że każdy etap kończy się czymś konkretnym. A jeśli na przykład pracujemy tylko nad projektami koncepcyjnymi, to klienci powinni być świadomi, że nie mogą oczekiwać, że jeśli będą kontynuować pracę samodzielnie lub z innymi osobami na kolejnych etapach, albo podejmą inne decyzje niż my, to nie mogą oczekiwać, że efekt końcowy będzie... Cóż, nie możemy wziąć odpowiedzialności za efekt końcowy, jeśli nie będziemy uczestniczyć w procesie na swojej drodze. Więc myślę, że określenie naszej odpowiedzialności działa najlepiej i po prostu podnosi świadomość klienta, czego powinien od nas oczekiwać, na tym etapie podróży.

Mikołaj: Istnieje ćwiczenie w zarządzaniu projektami zwane metodą MoSCoW. Naprawdę trudno je wypełnić, jeśli próbujesz zdefiniować te wymagania, ponieważ istnieją „must have”, „nice to have”, „should have” i „won't have”. Więc te „won't have” są najważniejsze, prawdopodobnie dlatego, że tutaj w tej małej tabeli definiujesz, czego ten produkt nie robi, ponieważ zawsze mamy tendencję do nadmiernego definiowania naszego produktu. Jeśli poświęcimy czas razem i zdefiniujemy, które funkcje nie są ważne, to naprawdę uprości to naszą pracę, a oczekiwania staną się bardziej realistyczne, moim zdaniem. To dobre ćwiczenie, gdy zaczynamy projekt.

Voytek: Brzmi jak coś, co byłoby bardzo trudne dla tych, którzy cierpią z powodu klątwy 2.0. Tendencja do, jak powiedziałeś, nadmiernego rozwijania lub planowania zbyt wielu funkcji na samym początku rozwoju.

Mikołaj: O tak, szczególnie na dzisiejszym, szybko rozwijającym się rynku. Lepiej zdefiniować prostszy produkt, ale który dobrze spełnia swoją funkcję.

Voytek: Więc edukowanie klientów, siebie i osób, z którymi pracujesz, na zewnątrz, sprowadza się do ulepszania lub optymalizacji komunikacji w pewien sposób, ale myślę, że to nie wszystko. Co powiedziałbyś, dlaczego warto włożyć wysiłek w edukowanie siebie poprzez innych i innych, niezależnie od tego, czy są chętni, czy nie?

Rafał: Tak więc, tak, jako firma, która jest obecna na rynku od 18 lat, myślę, że możemy powiedzieć, że jesteśmy pewni pewnych metod. Dobrze jest wyznaczać standardy, które inni mogą naśladować, być może. To jest jeden z powodów, dla których na przykład robimy ten podcast: to część pasywnej edukacji, którą staramy się prowadzić, aby podnieść świadomość nie tylko klientów, ale także branży, być może konkurencji, która podąża za nami, która szuka pewnych sposobów. Myślę, że początkujący projektanci również mogliby skorzystać ze słuchania innych, którzy mają jakąś wiedzę do przekazania, i myślę, że to jest jeden z powodów, na pewno.

Voytek: Okej. Dla ciebie Mikołaju to tylko komunikacja?

Mikołaj: Komunikacja to tylko sposób robienia rzeczy, bardzo pomaga. Ja mam tendencję do twierdzenia, że komunikacja w projekcie jest najważniejszym czynnikiem do osiągnięcia celu. Bo gdybyśmy po prostu przeczytali dokument, który dostaliśmy i zrobili wszystko, co było w dokumencie bez żadnych konsultacji między stronami umowy, prawdopodobnie skończylibyśmy w zdecydowanie złym humorze, ponieważ dostarczylibyśmy coś, co nie było w umysłach klientów. Bylibyśmy całkowicie pewni, że wykonaliśmy naprawdę świetną robotę. Ale efekt końcowy zdecydowanie nie byłby tym, na co się zgodziliśmy, czymś oczekiwanym. Komunikując się, po prostu dajemy sobie przestrzeń do zrozumienia się nawzajem i wspólnego osiągnięcia naszych celów. Ponieważ oczywiście każdy z nas ma jakieś cele w projekcie. Podsumowując, myślę, że po prostu ułatwia to życie: komunikować się sprawnie i, przeszliśmy z edukacji na komunikację, ale to jest raczej to samo i to zrozumienie. Jeśli możemy po prostu powiedzieć o skomplikowanych tematach naszym słuchaczom, naszym rozmówcom, myślę, że jest to korzyść dla obu stron. Zawsze lubię słuchać ludzi, którzy mówią o naprawdę trudnych tematach w sposób, który mogę lub przynajmniej myślę, że mogę ich zrozumieć. To jest mój Święty Graal komunikacji: mówienie o naszym temacie, w którym jesteśmy ekspertami, w sposób, który wszyscy inni uważają za całkiem łatwe zadanie.

Voytek: Myślę, że to dobre podsumowanie, zasadniczo. Więc podniosę szklankę wody i oto ułatwianie życia.

Rafał: Tak.

Voytek: Cześć. Dziękuję, chłopaki.

Rafał: Dziękuję.

mikolaj.webp

Mikołaj Wiewióra jest projektantem przemysłowym i kierownikiem projektów w Mindsailors, ma ponad 7-letnie doświadczenie w pracy jako projektant.

 

 

 

 

 

 

rafal.webp

Rafał Piłat jest przedsiębiorcą i współzałożycielem Mindsailors, wielokrotnie nagradzanej firmy zajmującej się wzornictwem przemysłowym. Sam ma ponad 18-letnie doświadczenie w projektowaniu.

 

 

 

 

 

 

voytek.webp

Voytek Holysz jest dyrektorem operacyjnym Mindsailors z 15-letnim doświadczeniem w prowadzeniu biznesu w obszarze kreatywnych usług B2B, marketingu, sprzedaży i produkcji wideo.

Umów
się

Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!

Kontakt
Umów
spotkanie

Ta strona analizuje dane statystyczne, w celu ulepszenia dostarczanych treści. Nie przechowujemy żadnych Twoich danych. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.