- Mindsailors
- Blog
- wzornictwoprzemysłowe
- IDology #17 - Ryzyko związane z wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji w projektowaniu produktów

Ten artykuł jest transkrypcją odcinka #17 IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .
W tym odcinku naszego podcastu dołącz do Voytka Holysza, COO Mindsailors, który rozmawia z samym współzałożycielem i starszym projektantem firmy, Rafałem Piłatem, oraz projektantem obliczeniowym Jakubem Zarzyńskim. Zagłębiają się w fascynujący świat wpływu AI na wzornictwo przemysłowe, omawiając najnowsze trendy, moc narzędzi generatywnych i rozważania etyczne związane z tą nową falą technologii. Dołącz, aby dowiedzieć się, w jaki sposób AI zmienia krajobraz projektowania i co to oznacza dla przyszłości tworzenia produktów.
Voytek Holysz: Okej, chłopaki, do dzieła. Obecna fala AI nie jest pierwszą falą i nie jest ostatnią, co jest takiego wyjątkowego w tej obecnej fali AI?
Jakub Zarzyński: Cóż, zacząłbym od dostępności, ponieważ myślę, że to pierwsza fala, w której AI dotarła do tak wielu ludzi, szczególnie dzięki ChatGPT, myślę. To był taki punkt wyjścia, a silniki takie jak DALL-E do generowania obrazów, ponieważ myślę, że to jest najciekawsze dla ludzi, kiedy zaczynają mówić o AI. Nie wiem, czy chciałbyś coś dodać na ten temat?
Rafał Piłat: Cóż, śledzę to od dłuższego czasu, myślę, że od ponad roku. I cóż, do niedawna wyniki, które można było uzyskać za pomocą narzędzi generatywnych, były takie sobie i nie było to — To na pewno nie było coś, co by nas powaliło. A teraz to się zmieniło. Myślę, że powiedzmy, w pierwszym kwartale tego roku dostaliśmy nowe wersje tych narzędzi i wyniki były zdumiewająco dobre. I myślę, że to dotyczy zarówno nowego ChatGPT, począwszy od wersji 3.5, i tak dalej. A dzięki narzędziom takim jak Midjourney, nowej Stable Diffusion i nowym modelom, nagle technologia generatywna stała się użyteczna. I myślę, że to sprawia, że ta fala jest wyjątkowa pod pewnymi względami — z pewnością różni się od narzędzi poprzedniej generacji, które mieliśmy.
Voytek: Myślę, że dziwne jest też to, że wszyscy mówią o tym szaleństwie na punkcie AI i nowych narzędziach AI, kiedy to jest bardzo wąskie pole AI, duże modele językowe i pole generatywne, o którym wszyscy mówią. AI istnieje od dawna, istnieje w produkcji i we wszystkim, co można zoptymalizować na podstawie dużych zestawów danych, ale to, co mamy teraz, jak powiedziałeś, to dostępność. Przede wszystkim komunikujemy się z nią w inny, bardziej przystępny sposób, a drugą rzeczą jest to, że generuje efekty, które czasami są dla mas nawet zabawne do zabawy. To jest więc kolejny poziom tej dostępności. Na czym opierają się te dwie główne technologie, takie jak duże modele językowe i generatywna AI, czy to jest to samo?
Rafał: Cóż, duże modele językowe to modele, które są trenowane na tekście, myślę, i to jest AI, z którą komunikujesz się za pomocą komunikatów tekstowych. Więc zasadniczo modele są trenowane na wszystkim, co czytają, mogą być trenowane na konkretnym materiale lub mogą być trenowane na materiałach dostępnych publicznie. Więc myślę, że daje to trenerom możliwość trenowania tych modeli na bardzo konkretnym materiale pod względem użyteczności, na przykład. Więc myślę, że daje to trenerom możliwość trenowania tych modeli na ich konkretnym materiale i byłoby to dostosowane do ich użyteczności, na przykład, dla konkretnej firmy lub nie wiem, szkolenia medycznego lub jakiegokolwiek innego przykładu, jaki możesz sobie wyobrazić.
Voytek: Więc nie musisz być programistą, nie musisz kodować, aby komunikować się z oprogramowaniem, a wynik, który otrzymujesz, również nie jest kodem. Więc to jest—?
Rafał: Tak, możesz uzyskać wynik, który jest kodem, ale to, co różni się od poprzednich narzędzi lub tradycyjnych, powiedzmy, narzędzi, to to, że używasz swojego języka naturalnego do komunikacji. I to jest w zasadzie to, czym są duże modele językowe, jako kolejna zasada.
Jakub: Obecnie jest to rozwiązywane jako oprogramowanie dla ludzi, więc jeśli chodzi o dostępność, o której mówiliśmy, jest to o wiele łatwiejsze, ale wywołuje wiele kontrowersji, ponieważ obecnie nie ma aż tak dużych ograniczeń prawnych co do tego, co można trenować w tych modelach AI. Powinniśmy również wspomnieć, że można je trenować na obrazach i można nauczyć je, jak interpretować obrazy za pomocą tekstu. To jest kolejna ważna rzecz, o której powinniśmy porozmawiać, jeśli chodzi o wybór treści, którą przekazujesz językom AI i problemy, które się pojawiają.
Voytek: Jeśli chodzi o kontrowersje, myślę, że powinniśmy wspomnieć, że wiele z tych narzędzi jest open source, ale czerpią też ze wszystkiego, co mogą znaleźć w internecie, bez względu na to, czy jest to chronione prawem autorskim, czy nie, bez względu na to, czy jest to licencjonowane, czy nie, co samo w sobie jest kontrowersyjne. A potem ludzie mogą karmić je nawet nielegalnymi treściami, aby można było ich używać na różne sposoby, a bycie open source nie zawsze jest całkowicie dobrą rzeczą. Jakie są najbardziej kontrowersyjne kwestie, o których słyszałeś w związku ze sztuczną inteligencją, obecną falą?
Rafał: Jestem pewien, że częściowo jest to związane z cenzurą, ponieważ komercyjne modele, które są dostępne i oferowane przez znane firmy, na przykład ChatGPT, Claude czy beingAI, są w rzeczywistości bardzo ograniczone pod względem tego, o co można je pytać, ponieważ jest wiele tematów, o które można, powiedzmy, nielegalnie pytać, nie można na przykład zapytać, jak zbudować bombę lub o cokolwiek, co mogłoby mieć związek z...
Voytek: Naruszenie warunków korzystania z usługi?
Rafał: Tak, albo w jakiś sposób nielegalne, albo nie wiem, szara strefa tego, co robisz z tymi informacjami. Więc oczywiście są modele, które nie mają cenzury i oczywiście są open source. Jestem pewien, że, cóż, ktokolwiek chce znaleźć informacje, zrobi to w każdym razie, niezależnie od tego, czy jest to coś publicznie dostępnego, czy też zajmie to trochę więcej czasu. Nie sądzę, żeby to powstrzymało ludzi przed dotarciem do informacji, jeśli będą wystarczająco wytrwali.
Voytek: Czy te kontrowersje przekładają się na projektowanie produktów? Jeśli modele są trenowane na różnych artystach, którzy mają swój własny styl, mają swoją własność intelektualną, w pewnym sensie, lub nawet są chronione prawami autorskimi, są trenowane na tej własności intelektualnej, a następnie projektanci mogą używać tych modeli trenowanych na tych innych stylach i treściach, aby generować własne lub nie własne projekty. Jak to widzicie?
Jakub: Myślę, że to jest pewien problem. Te modele są trenowane na cudzej pracy, co nagle staje się nieuniknione, ponieważ trzeba zacząć od czegoś. I naprawdę rozumiem wszystkie obawy z tym związane, ponieważ nie jestem pewien, czy czułbym się komfortowo, gdyby jakiś model AI został wytrenowany na mojej pracy. Ale mieliśmy okazję, na przykład, użyć Midjourney w naszej pracy. Myślę, że kiedy traktujesz swoją pracę tak odpowiedzialnie, jak my, staramy się trzymać tego, co możesz zrobić z pracą innych, a czego nie. Używaliśmy Midjourney, zasadniczo, na przykład do tworzenia moodboardów. Więc to tak, jakbyśmy generowali pomysły na pracę innych. Ale teraz, kiedy prawo nie określa, co możesz zrobić, a czego nie, to naprawdę od ludzi zależy, czy wykorzystają to dobrze i wykorzystają w ramach niewypowiedzianych lub niepisanych zasad, aby nie kraść cudzej pracy. Myślę, że piłka jest teraz po naszej stronie, aby używać jej odpowiedzialnie.
Voytek: Ale powiedziałeś, że nie czułbyś się komfortowo, gdyby jakieś narzędzie AI było trenowane w twojej pracy. Ale co, gdybyś miał własne narzędzie AI, które trenowałbyś w swojej pracy, ale tylko do swojego użytku? Czy widzisz coś takiego do wykorzystania?
Jakub: Myślę, że przez ostatnie kilka miesięcy starałem się studiować wszystkie te duże modele językowe, a także kodowanie Pythona, abyśmy mogli rozwijać własne języki, aby to zrobić. Nie miałbym problemu z trenowaniem tego w mojej pracy, ponieważ to zupełnie inna koncepcja, ponieważ tworzymy narzędzie, które ma być używane wewnętrznie przez nas. Więc, pracuję dla tej firmy, sprzedaję swój styl niektórym osobom. Mam na myśli, że używam swojego stylu do opracowywania nowych produktów. Więc równie dobrze mógłbym go używać do trenowania modeli językowych i pracy innych osób z naszej firmy. Więc nie ma z tym problemu. Ale naprawdę rozumiem obawy profesjonalnych artystów, na przykład ilustratorów, którzy martwią się, że ich praca zostanie skradziona, aby trenować te komercyjne modele, takie jak Midjourney, ponieważ tak naprawdę nie mają z tego żadnego kredytu. Nie otrzymują z tego pieniędzy, a ludzie mogą łatwo powielać ich styl i nie używać go tak odpowiedzialnie, jak próbowaliśmy to robić w naszej pracy. Nie ma więc ścisłych powiązań z tym, co powstaje, jest to dla nas po prostu pewnego rodzaju inspiracja.
Voytek: Pojawiło się kilka pozwów dotyczących praw autorskich i treści, z których korzysta na przykład openAI, prawda?
Rafał: Jasne. Myślę, że największym z nich były trwające procesy sądowe ChatGPT kontra Reddit. Reddit faktycznie pozwał OpenAI za wykorzystanie ich treści, które są publicznie dostępne, aby faktycznie trenować model ChatGPT na treściach tablic.
Voytek: To jest klucz, ponieważ dzieła tych artystów, o których wspomniałeś, są również publicznie dostępne. Ale nadal chronione prawem autorskim.
Rafał: Mam na myśli, że nie można chronić praw autorskich do stylu. Myślę, że to coś, ta dyskusja trwa już od jakiegoś czasu. Powiedziałbym, że można naśladować styl i do pewnego stopnia ludzie robią to od początku sztuki, ponieważ, oczywiście, ludzie naśladują istniejące style. Oczywiście, niektórzy pomysłowi artyści tworzą swój własny styl, ale ich styl artystyczny jest kopiowany przez innych lub naśladowany, nazywaj to jak chcesz, i nie można chronić praw autorskich do stylu. I wiem, że były próby, aby to zrobić, ale sądy to odrzuciły: możesz chronić prawa autorskie tylko do swojej pracy. Cóż, będziemy musieli poczekać trochę czasu, aż ta sytuacja zostanie wyjaśniona. Z tego, co wiem, obecny stan jest taki, że dzieła sztuki wygenerowane przy użyciu jakichkolwiek narzędzi generatywnych, cóż, przynajmniej w USA, sąd stwierdził, że takie dzieła sztuki nie mogą być chronione prawami autorskimi. Oznacza to, że jeśli używasz narzędzia takiego jak, nie wiem - Midjourney, i próbujesz to sprzedać, możesz to sprzedać, jeśli zrobisz wydruk tego lub jakiegokolwiek innego przedmiotu lub użyjesz dzieła sztuki do stworzenia, nie wiem, nadruku na koszulce, czegoś takiego: tak naprawdę każdy może ukraść ci to dzieło sztuki. Cóż, „ukraść”. Technicznie rzecz biorąc, on lub ona tego nie zrobi, ponieważ nie będziesz mógł uzyskać praw autorskich do tego dzieła sztuki. Więc myślę, że to jest trwająca dyskusja, ponieważ z drugiej strony ludzie twierdzą, że nawet przygotowanie polecenia lub polecenie modelu języka jest w rzeczywistości wykorzystaniem twojej wiedzy i doświadczenia, a to również jest częścią korzystania z narzędzi. Więc oczywiście są głosy, które twierdzą wręcz przeciwnie, że nawet użycie narzędzi takich jak narzędzia generatywne generuje unikalną treść specyficzną dla danych wejściowych, które przekazujesz tej maszynie. Nie możesz uzyskać tego samego wyniku z tego samego polecenia lub obrazu, którym polecenie jest wysłane. Więc myślę, że będziemy musieli poczekać trochę czasu, aż sytuacja się wyjaśni lub będzie, nie wiem, może bardziej przejrzysta dla kogokolwiek. Na razie w wielu przypadkach jest to nadal szara strefa.
Voytek: Czyli, jeśli nie powiesz narzędziu, żeby kopiowało konkretny styl, to chyba nie będzie kopiowało konkretnego stylu? Więc trudno powiedzieć, że niektórzy artyści mogą być w pewien sposób okradani ze swojej pracy?
Rafał: Myślę, że chodzi o etykę, bo nawet jeśli to zrobisz, nie wiem, nawet jeśli spróbujesz naśladować kreatywny obraz artysty, a potem spróbujesz sprzedać go jako obraz dzieła sztuki...
Voytek: Na przykład zrobiłeś z tego koszulkę, nieważne.
Rafał: Tak, i twierdzisz, że to byli oryginalni artyści, a nie wygenerowana sztuczna inteligencja. To jest nieetyczne. I to jest dla mnie jasny przypadek, że nie możesz tego zrobić. Ale ludzie to robią. Jak powiedziałem, ludzie cały czas naśladują różne style artystyczne. Inspirują się istniejącymi dziełami sztuki, najlepszymi artystami i robią to cały czas. I czy to faktycznie w jakiś sposób zagraża oryginalnemu artyście? Nie jestem pewien. Więc, myślę, że nie.
Voytek: Prawdopodobnie w pewnym sensie ich zysk. Ale czy to w jakiś sposób—?
Rafał: Ale czy naprawdę? Mam na myśli, że jeśli nie stać cię na zakup oryginału Van Gogha...
Voytek: To skrajny przypadek. A porozmawiajmy o ilustratorze, na którego wydruk mógłbyś sobie pozwolić, a który kosztuje na przykład 200 dolarów.
Rafał: Tak.
Voytek: I możesz zapłacić za to 50 dolarów. Albo możesz zapłacić 200 dolarów, bo to nie są miliony dolarów, ale i tak okradłeś go z części zysku.
Rafał: Ale to jest, myślę, że…
Voytek: Dlatego to jest kontrowersyjne. Łatwo jest dyskutować o najgorszych przypadkach. Ale tak, nie wchodźmy w to, ponieważ nie jest to coś, co tutaj rozwiążemy. Czy uważasz, że w Twojej pracy w projektowaniu produktów istnieje ryzyko spadku unikalnych projektów, oryginalności?
Jakub: Cóż, nie martwię się zbytnio o porzucenie oryginalności, ponieważ to coś, co zaczęło się już kilka lat temu na Pintereście. Można zobaczyć coś, co jest nawet nazywane stylem Pinterest lub pułapką.
Voytek: Czym jest pułapka Pinterest?
Jakub: Myślę, że jeśli wejdziesz na Pinterest i spróbujesz poszukać konkretnych wzorów wielu różnych przedmiotów, czymkolwiek jesteś w danym momencie, na przykład mikrofonu. Możesz zobaczyć, że jest w tym pewien styl. Oczywiście, obrazy, które zobaczysz, różnią się od siebie, ale są pewne rzeczy, które są tak ważne dla tego stylu Pinterest, że nie znajdziesz ich nigdzie indziej. Jest coś takiego, myślę, że wszystko zaczęło się od designu w stylu Apple.
Voytek: Nawet wcześniej, być może z projektem Brauna.
Jakub: Tak, ale mówię raczej o erze Internetu.
Voytek: Masz na myśli, że algorytmy Pinteresta wybierają obrazy o określonym stylu?
Jakub: Tak. I ludzie chętnie je umieszczają na Pintereście, tak sądzę. To w zasadzie trend, żeby tworzyć coś w stylu Pinteresta.
Rafał: Chciałem tylko powiedzieć, że może to nie jest styl, przepraszam, to jest trend w projektowaniu produktów. Myślę, że to go wyróżnia. Cóż, może za 20 lub 30 lat, kolejne pokolenia ludzi będą oceniać naszą erę pod kątem stylu, w jakim wytwarzano produkty. Wracamy do lat 50. i te produkty były projektowane w określony sposób, ponieważ istniała technologia produkcji, która mogła być używana do wytwarzania produktów, które wyglądały w określony sposób. I być może nasza era jest, nie wiem, naznaczona tego typu trendem lub stylem.
Voytek: Odwracając sytuację, zamiast produkcji dyktującej styl, będzie to dyktowana przez sztuczną inteligencję.
Rafał: Jasne. Widzę to bardziej jako trend niż styl, ale oczywiście zgadzam się z tobą do pewnego stopnia, to może być pułapka.
Jakub: Tak, chciałem powiedzieć, że powinniśmy najpierw zadać sobie pytanie, czy korzystanie z platform takich jak Pinterest nie jest również oszustwem, ponieważ kiedykolwiek otrzymujesz dane wyjściowe z modelu takiego jak Midjourney — używam tego konkretnego przykładu, ponieważ sądzę, że jest najbardziej znany — kiedykolwiek otrzymujesz dane wyjściowe z Midjourney, nie jest to coś, czego możesz użyć w produkcie końcowym. Może jeśli jesteś projektantem, który nie zna się na technologiach, jest to coś, co przedstawiłbyś swojemu klientowi, ale ten klient prawdopodobnie nigdy do ciebie nie wróci, ponieważ nie jest to coś, co jest gotowe do produkcji.
Voytek: To ważna kwestia, ponieważ rzuca nieco światła na — nie wiem, czy mogę to tak ująć — niebezpieczeństwo obniżenia poprzeczki wejścia do branż kreatywnych lub obniżenia jakości ze względu na skalę, ponieważ wiele osób może tak łatwo zacząć twierdzić, że jest projektantami, podobnie jak wtedy, gdy pojawiły się lustrzanki cyfrowe, nagle każdy mógł być fotografem, ponieważ każdego było stać na profesjonalny aparat.
Rafał: Ale czy naprawdę mógł?
Voytek: Oczywiście, że nie mogli. Ale mimo wszystko, w pewien sposób zmiażdżyło to przemysł.
Rafał: Tak więc to jest kwestia, tak naprawdę, używania narzędzia przez konkretną osobę. Możesz dać komuś młotek i może sobie zrobić krzywdę albo może wyrzeźbić rzeźbę Dawida tym samym młotkiem. Więc oczywiście, to zależy od rzeźby, od tego, kto używa młotka. Więc myślę, że to jest to samo pytanie. Jeśli traktujesz generatywną sztuczną inteligencję jako narzędzie, to jest to kwestia tego, kto używa narzędzia, ponieważ jeśli dasz je komuś, kto nie ma doświadczenia w projektowaniu graficznym, na przykład, ta osoba będzie ograniczona tylko tym narzędziem, może wygenerować tylko tyle, ile narzędzie może jej wygenerować. I to wszystko. To będzie, powiedzmy, sufit dla tej osoby pod względem tego, co może mu przedstawić. I oczywiście, już słychać głosy ludzi mówiących, że internet jest zalewany generowanymi obrazami, które mają bardzo specyficzny styl, jeśli chodzi o, nie wiem, fotografię czy twarze, bliskość podobieństw jest bardzo bliska. Kiedy przyjrzysz się tym zdjęciom wystarczająco długo, możesz zacząć identyfikować pewne modele, które są używane, które są popularne. Więc to jest limit, jak sądzę, dla tych narzędzi. A jeśli osoba jest ograniczona, jak powiedziałem, swoją wiedzą, doświadczeniem lub umiejętnością korzystania z innych narzędzi, np. Photoshopa, Illustratora lub innych narzędzi, nie będzie w stanie zrobić wiele z tą treścią. To będzie dla niej przystanek. I oczywiście poprzeczka wejścia będzie niższa dla wielu osób, ale to kwestia tego, kto jest faktycznie grupą docelową dla tych dzieł sztuki. Jeśli dysponujesz budżetem 5 USD, to możesz, oczywiście, kupić wygenerowaną treść, jeśli będzie ona odpowiadać Twoim potrzebom. Ale jeśli chcesz czegoś dostosowanego specjalnie do Twoich potrzeb, to będziesz musiał zatrudnić kogoś, kto jest ekspertem w tym konkretnym przypadku.
Voytek: Jak to przekłada się na projektowanie produktu? I jakich narzędzi AI używacie w swojej pracy projektowej?
Jakub: Myślę, że możemy zacząć od ChatGPT, ponieważ jest pomocny i nie chcę mówić, że jest alternatywą dla Google, ale jest bardzo pomocny, kiedy prowadzisz jakieś badania. Może nie jest to aż tak ważne dla stylu wizualnego lub aspektu wizualnego, ale poza tym używaliśmy Midjourney i Stable Diffusion do różnych projektów. Spędzamy dużo czasu, używając obu oprogramowań, więc znamy wiele ich ograniczeń. Dowiedzieliśmy się również, kiedy w naszym procesie projektowania możemy z niego korzystać, więc przynosi nam to korzyści i nie jest to tylko nowość lub sztuczka. I to jest pomocne. Bardzo mi się podobało, kiedy to robiliśmy, ponieważ zwykle, kiedy robimy moodboardy dla naszych klientów, używamy wszelkiego rodzaju platform, oczywiście, na przykład Pinterest, ale było całkiem fajnie umieścić niektóre wyniki Midjourney wśród wszystkich tych inspiracji. Rafał, jesteś specjalistą, jeśli chodzi o Stable Diffusion. Myślę, że mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat, bo naprawdę ciekawe jest to, co można osiągnąć dzięki stabilnej dyfuzji.
Rafał: Rozmawiałem już o tym z Anitą, ale używamy Stable Diffusion w kilku przypadkach, gdy próbujemy zautomatyzować tworzenie szkiców, na przykład, to było bardzo przydatne narzędzie. Używaliśmy zrzutów ekranu, surowych zrzutów ekranu z Solid Works, mając tylko kontury naszego obiektu i chcieliśmy wygenerować szkice, które przypominały naturalnie szkice robione ręcznie. Mieliśmy ich całkiem sporo do przygotowania i chcieliśmy, aby styl był, powiedzmy, dopasowany do różnych szkiców. Właśnie w tym celu używamy Stable Diffusion i faktycznie skróciło nam to dużo czasu. I zasadniczo nie musieliśmy tego robić ręcznie. Wygenerowaliśmy około 20-30 szkiców w około 10 minut i to było naprawdę coś. A w innych celach Stable Diffusion świetnie nadaje się do wyobrażania sobie konkretnych dzieł sztuki. Można je bardzo dobrze kontrolować, dodając do procesu różne poziomy siatek kontrolnych. I można, powiedzmy, przetworzyć obraz z kreskówki na realistyczny lub fotorealistyczny wynik. Wykorzystujemy ją do przekształcania naszych półrealistycznych wizerunków ludzi lub postaci w fotorealistyczne osoby. To znakomity sposób pracy, który pozwala nam wznieść naszą pracę o poziom lub dwa wyżej pod względem jakości i realizmu, jeśli chodzi o osoby widoczne na zdjęciach.
Jakub: Chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz, która jest inną dziedziną: znalezienie odpowiednich przepływów pracy pomiędzy różnymi oprogramowaniami. Jesteśmy już daleko poza erą, w której specjalizowałeś się w używaniu tylko jednego oprogramowania i to wszystko. Nad czym pracowaliśmy przez ostatnie kilka miesięcy, kiedy AI naprawdę zaczęła błyszczeć, to próba opracowania różnych przepływów pracy pomiędzy różnymi oprogramowaniami. I była to dla nas całkiem interesująca podróż, aby znaleźć te rozwiązania, jak naprawdę wykorzystać je na naszą korzyść.
Rafał: To było wyzwanie, ponieważ gdy chcieliśmy użyć konkretnej funkcji, musieliśmy się nauczyć czegoś nowego, na przykład Blendera lub nowego oprogramowania do tworzenia postaci, którego używaliśmy. Skorzystaliśmy jako zespół, ponieważ nasza wiedza wzrosła pod względem korzystania z różnych narzędzi. Biorąc pod uwagę, że mamy również AI jako narzędzie, daje nam to dobry start lub dobrą przewagę nad naszymi konkurentami, którzy nie używają tych narzędzi, i myślę, że to sprawia, że to wyzwanie jest jeszcze zabawniejsze.
Voytek: Wyjście 20 lub 30 szkiców w 10 minut, to wysokie tempo. Czy to nawiązanie do naszego tematu? Czy to cięcie kosztów? Czy to oszukiwanie? A może ewolucja sztuki?
Rafał: To oszczędność czasu. A na koniec, to także oszczędność pieniędzy. Jeśli chodzi o tworzenie tych szkiców, musielibyśmy zdecydować, kto zrobi to w naszym zespole, albo musielibyśmy zlecić te szkice na zewnątrz, jeśli nie mielibyśmy wystarczająco dużo ludzi, aby się tym zająć. I oczywiście, możemy, automatyzując pewne zadania, możemy to zrobić i nadal mieć nad tym kontrolę. I to oszczędza nam czas, daje nam więcej czasu na robienie innych rzeczy, albo daje nam więcej wolnego czasu, bo oczywiście możemy wykorzystać ten czas na trenowanie Pythona lub czegokolwiek innego, co obecnie robimy. Więc to oszczędność czasu.
Jakub: Powiedziałbym też, że to nie tylko oszczędność czasu, ale czasami jest to naprawdę jak trzecia ręka. Ponieważ kiedy jesteś projektantem i lubisz używać szkiców do swojej pracy, czasami bierzesz na przykład pustą stronę papieru A3. Robisz wszystkie te szkice, nie zaczynasz od fotorealistycznych renderów, po prostu robisz podstawowe szkice na serwetce. Więc i tak robisz ich dużo w krótkim czasie. Więc skończymy na przykład ze stroną A3 twoich własnych szkiców. Ale kiedy je robisz, w tym samym czasie możesz wrzucić kilka pomysłów lub szkiców, które już zrobiłeś, do tej stabilnej dyfuzji, a podczas robienia szkiców może zrobić jeszcze więcej. To tak, jakby kolejny pracownik w twoim biurze siedział obok ciebie. I po prostu używasz czegoś podobnego do twojego stylu, więc zasadniczo staje się to rozmową, tak jak robisz to z ChatGPT. Ale chodzi bardziej o styl wizualny - pomaga spojrzeć na własną pracę z nowej perspektywy.
Voytek: To ciekawe podejście.
Rafał: Naprawdę lubię remiksować rzeczy zarówno w Midjourney, jak i Stable Diffusion. W rezultacie w ciągu godziny mogę wygenerować około 60-70 różnych obrazów, obrazów wyjściowych, które traktuję jako inspirację do mojej faktycznej pracy. Daje mi to lepszy punkt wyjścia niż przeglądanie Pinteresta.
Jakub: Gdzie wszystko wygląda mniej więcej tak samo.
Rafał: Dokładnie. I czasami jestem naprawdę zaskoczony przypadkowością, jaką wyłaniają się z tych obrazów. Czasami są całkowicie abstrakcyjne, ale czasami są całkiem użyteczne. I myślę, że rzeczywiście mogłyby służyć jako inspiracja do stworzenia rzeczywistego projektu na podstawie tej grafiki. Więc używam jej jako mojego prywatnego narzędzia inspiracji do znalezienia określonego kształtu lub eksploracji — odbywania podróży eksploracyjnej, zanim faktycznie zaprojektuję coś.
Jakub: Myślę, że ludzie zazwyczaj martwią się, że wynik wszystkich tych silników będzie efektem końcowym. Zasadniczo każdy może wygenerować coś, co jest produktem końcowym w ciągu kilku sekund, ale tak nie jest, to w zasadzie tylko początek pracy, kiedykolwiek otrzymasz te wyniki. Jeśli jesteś profesjonalistą i patrzysz na to, wiesz, ile jeszcze kroków, jak daleko jest do gotowego produktu. Kiedy zanurzysz się głębiej w całą falę AI, jako projektant, powiedziałbym, zasadniczo zdajesz sobie sprawę, że to coś, co może ci pomóc, nie jest tam, aby sprawić, że twoja praca stanie się przestarzała lub wyrzuci cię z rynku. Oczywiście musisz się do tego dostosować. Jeśli nadal trzymasz się robienia tylko szkiców na papierze, nie używając Photoshopa ani innych rzeczy, w zasadzie nie jesteś na bieżąco z technologią i musisz być.
Voytek: Myślę, że to świetne podsumowanie całej rozmowy. Jeśli ktoś się boi lub uważa, że korzystanie z niektórych z tych narzędzi może być nieetyczne lub niesprawiedliwe, myślę, że to, co właśnie powiedziałeś, jest kluczowe. Musisz być na bieżąco z technologią i musisz korzystać z tych sposobów. Musimy korzystać z tych narzędzi w sposób etyczny, jak powiedziałeś, dla własnej inspiracji, dla pobudzenia kreatywnego mózgu. Nigdy do ostatecznej pracy, zasadniczo, chyba że wytrenujesz go na własnym projekcie. Podsumowując, co mówisz, własnymi słowami, każdemu, kto jest projektantem produktu i mówi: „Nie podoba mi się, myślę, że to oszukiwanie”.
Rafał: Nie zamykaj oczu i nie udawaj, że te narzędzia nie istnieją, bo Twoi konkurenci i tak je wykorzystają na swoją korzyść.
Jakub: Więc już z nich korzystają.
Rafał: Oni już ich używają. Nie udawaj, że to nie istnieje. Ewolucja trwa i myślę, że kiedy przestajesz uczyć się nowych rzeczy, to chyba czas zmienić pracę i nie udawać, że to nie jest próba oczarowania wszystkich, że oszukują.
Jakub: Jeszcze jedno, powiedziałbym, jeśli jesteś po stronie barykady, która się martwi lub budzi w tobie trochę strachu, gdy widzisz, jak dobrze wyglądają wyniki, po prostu spróbuj poczytać więcej o tym, jak działają te silniki. To tak jak w prostym przypadku „im mniej wiesz, tym bardziej się boisz”. Więc kiedykolwiek zaczniesz się o tym uczyć, zobaczysz, jak może ci to przynieść korzyści i nie jest to takie straszne, jeśli wiesz, z czym pracujesz. Nie bój się zdobywać dodatkowej wiedzy na ten temat.
Voytek: To wspaniale. Dziękuję wam wszystkim.

Jakub Zarzyński jest wszechstronnym projektantem obliczeniowym, specjalizującym się w integrowaniu różnych dziedzin projektowania w celu znajdowania innowacyjnych rozwiązań. Skupia się na wykorzystywaniu nowych technologii i intensywnej współpracy z różnorodnym oprogramowaniem.

Rafał Pilat jest przedsiębiorcą i współzałożycielem Mindsailors, wielokrotnie nagradzanej firmy zajmującej się wzornictwem przemysłowym. Sam ma ponad 18-letnie doświadczenie w projektowaniu.

Voytek Holysz jest dyrektorem operacyjnym Mindsailors z 16-letnim doświadczeniem w prowadzeniu biznesu w obszarze kreatywnych usług B2B, marketingu, sprzedaży i produkcji wideo.
IDology #17 - Ryzyko związane z wykorzystaniem generatywnej sztucznej inteligencji w projektowaniu produktów
się
Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!
spotkanie



