Manufacturing design_20

Ten artykuł jest transkrypcją odcinka #20 IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .

W dwudziestym odcinku dyrektor operacyjny naszej firmy, Voytek Holysz, spotkał się z Anitą Rogożą, projektantką i badaczką, oraz Mikołajem Wiewiórą, starszym projektantem przemysłowym, aby omówić historyczną ewolucję relacji między projektowaniem a produkcją, od indywidualnego rzemiosła po erę produkcji masowej i demokratyzację projektowania dzięki oprogramowaniu do projektowania wspomaganego komputerowo (CAD).

Voytek Holysz: Ok, możemy zacząć?

Mikołaj Wiewióra: Dlaczego nie?

Voytek: Mikołaju, jak to się stało, że jest taka rywalizacja między projektantami i producentami, czy tak było zawsze?

Mikołaj: Myślę, że tak było zawsze. Nie żyję 100 lat temu, więc po prostu zakładam, że było tak samo, jak technologia i tak zwany design zawsze toczyły walkę. Jak tworzyć rzeczy z naszej wyobraźni i jak wyobrażać sobie rzeczy, które są nowe, które są trochę poza już istniejącą technologią? Myślę, że ta walka zaczęła się jakiś czas temu. Nie wiem, ile lat temu, ile wieków temu, ale się nie skończyła i myślę, że nie skończy się wkrótce.

Voytek: Tak, ale myślę, że możemy założyć, że przed masową produkcją projektant i producent stanowili jedną całość, był to raczej rzemieślnik, prawda.

Mikołaj: Oczywiście, oczywiście. To było trochę inne w tamtych czasach, nie zawsze wyglądało to tak jak dzisiaj: my jesteśmy projektantami, oni producentami, oni specjalistami od łańcucha dostaw. Ten rynek ewoluował, a ewolucja ta trwa prawdopodobnie przez cały ten wiek. Ponieważ, jak już wspomniałeś, wcześniej było to raczej rzemiosło, pojedynczy produkt na jedną osobę, który był po prostu wytwarzany przy użyciu znanych im technologii, bez żadnych innych możliwości.

Voytek: I ograniczone do ich osobistych umiejętności.

Mikołaj: Oczywiście, jeśli chodzi o umiejętności personelu, wiedzę materiałową, narzędzia.

Anita Rogoża: Albo dostęp do materiałów, które były różne w różnych regionach.

Voytek: Tak, w różnych częściach świata.

Anita: Na przykład łańcuchy dostaw były kiedyś znacznie krótsze niż teraz.

Mikołaj: Zdecydowanie. Były pewne regiony, które specjalizowały się w kilku technologiach lub kilku produktach, które wytwarzały. Zawsze słyszymy, że chińska ceramika jest czymś znanym na całym świecie, może z jakiegoś powodu, ponieważ mieli technologię, mieli umiejętności, aby wytwarzać porcelanę. Może to jest fakt.

Voytek: Tak, okej. I w tej historii nieustannego oporu między projektantami a producentami, czy znasz jakiś, może kluczowy, może nie kluczowy, ale taki moment w czasie, w którym rzeczy się rozdzieliły, projektant i producent nie byli już jedną osobą.

Mikołaj: Myślę, że to był czas, kiedy masowa produkcja była...

Anita: Zasadniczo wyłaniająca się.

Mikołaj: Tak, rozwijała się, była to po prostu coraz bardziej ugruntowana gałąź rynku.

Voytek: No cóż, to stała się nowa branża.

Mikołaj: Na pewno nowa branża.

Anita: Cóż, w okresie rewolucji przemysłowej nastąpił rozkwit przemysłu, ponieważ wcześniej nie było możliwości masowej produkcji ani wytwarzania przedmiotów na większą skalę.

Mikołaj: Tak. Tak więc rewolucja przemysłowa, z maszynami parowymi, była prawdopodobnie dalekim początkiem tego, co mamy dzisiaj. Myślę, że moglibyśmy podać przykład, oczywiście, motoryzacja, ponieważ jest to jeden z najbardziej zaawansowanych rynków na świecie. Wymagania są naprawdę wysokie, aby produkować takie zespoły jak samochody. Henry Ford był może pionierem podziału naszego zawodu, na produkcję i projektowanie. Ponieważ ktoś musiał wyobrazić sobie rzecz, jak ją zrobić, a druga grupa ludzi (ponieważ nie była to już jedna osoba) powinna pomyśleć, jak sprawić, aby była wystarczająco tania, aby ludzie mogli ją kupić i używać przez dłuższy czas.

Voytek: Ford, nie wiem, czy wprowadzili lub udoskonalili linię montażową, linię produkcyjną.

Mikołaj: Uważam, że wymyślił to, aby w końcu było to ekonomicznie satysfakcjonujące dla niego i jego firmy. Być może wcześniej przeprowadzono pewne próby i różne firmy próbowały produkować swoje produkty masowo lub seryjnie. Ale myślę, że historia mówi, że Henry Ford był głównym wynalazcą linii montażowej i głównym wynalazcą metod masowej produkcji.

Voytek: Tak, ale zanim zaczęto produkować lub projektować, doszliśmy do tego punktu z samochodami, zakładam, że zaczynali gdzie indziej, to nie jest tak, że pierwszą rzeczą, o której pomyśleli, była linia montażowa, linia produkcyjna - „zaprojektujmy dla takiej wygody produkcji”. Pierwsze samochody nie były produkowane w ten sposób.

Mikołaj: Oczywiście, Ford T, o którym mówimy, był pierwszym samochodem produkowanym masowo. Oczywiście nie był pierwszym samochodem w ogóle. Było wiele różnych firm produkujących samochody, ale to było bardziej w tym okresie, o którym już wspominaliśmy, jak rzemiosło, gdzie po prostu nie było wielu wykwalifikowanych ludzi z umiejętnościami wymaganymi do masowej produkcji. Więc zawsze jest to umiejscowione w czasie, nie jest to bycie rzemieślnikiem i robienie czegoś do 25 maja, a 26 maja po prostu robisz coś inaczej. Nie, tak nie jest. Zawsze ma okres przejściowy i w tym okresie przejściowym rzemieślnicy byli naprawdę wykwalifikowanymi ludźmi, aby przejść z koni do samochodów. Więc samochody wyglądały na początku jak czapki końskie, ponieważ musiały mieć koła, jakieś pudełkowe schronienie dla ludzi. To skłoniło ludzi z wczesnej branży motoryzacyjnej do zatrudniania ludzi, którzy już byli wykwalifikowani w robieniu czapek końskich. I ta zmiana była początkiem motoryzacji i produkcji. Ale nadal - materiały są takie same: to było drewno. Metal wprowadzono kilka dekad później.

Anita: I funkcja była zasadniczo taka sama, czyli ochrona osób przemieszczających się gdzieś swoim pojazdem.

Mikołaj: Zdecydowanie. I prędkości były zasadniczo takie same. Wczesne samochody nie poruszały się tak szybko jak dzisiaj. Były raczej trochę szybsze, a czasami nawet wolniejsze niż jazda konna. Więc nie było tak, aby dbać o inne aspekty projektu. Ten projekt był funkcjonalny, wykorzystywał materiały i technologie już znane ludziom, ale przejście nastąpiło w innym umiejscowieniu potrzeb ludzi. Patrząc na to, ta technologia była trochę w tyle za potrzebami. Więc kiedy pojawiły się potrzeby, to coś musiało się zmienić. Musieliśmy trochę dostosować technologię, może poszukać materiałów, takich jak metale, jak miękkie materiały, do pokrycia dachów, aby cały montaż nie był tak ciężki, aby samochody mogły go unieść lub przesunąć za pomocą swoich silników o niskiej mocy, naprawdę niskiej mocy, to był jeden koń mechaniczny.

Voytek: Jednocyfrowe.

Mikołaj: Jednocyfrowe. I prawdopodobnie dlatego moc również weszła w życie, tak że zastępowałeś jednego fizycznego konia silnikiem, który mógł wytwarzać siłę wytwarzaną przez konie, i to zostaje z nami.

Voytek: Tak więc, z tego co zrozumiałem, to był pierwszy rodzaj nacisku ze strony projektantów na producentów. Zasadniczo klienci - użytkownicy wymusili jakąś zmianę. Aby dostarczyć, sprostać popytowi, musieli zmienić technologię produkcji, aby móc wyprodukować wystarczającą liczbę jednostek do sprzedaży.

Mikołaj: Nie sądzę, żeby użytkownicy byli główną grupą, bo teraz myślimy o użytkownikach. Ale myślę, że to było — Były inne problemy, jak ogromne zanieczyszczenie w miastach, kiedy było dużo koni. Więc było dużo —

Wojtek: Kał.

Mikołaj: Tak. Więc to, być może, przyniosło pewne rozwiązania dotyczące tego, jak inaczej transportować ludzi i jak uczynić to przystępnym cenowo. Być może to był powód, dla którego producenci poszli do przodu. Więc w końcu ludzie mogli skorzystać z tych innowacji. Ale w tamtym czasie nie jestem pewien, czy użytkownicy byli najważniejsi w tej zagadce.

Voytek: Okej. To był początek linii montażowej, linii produkcyjnej, i rozprzestrzenił się na cały świat, zasadniczo, do każdej branży, o której możemy pomyśleć dzisiaj. Ale nadal istnieje ogromna przepaść między tym, co właśnie opisałeś, a tym, co wiemy dzisiaj, więc jaki był następny rodzaj kluczowego impulsu między producentami i projektantami, który popchnął wszystko do przodu, w pewnym sensie?

Anita: Myślę, że jedną z tych rzeczy było zdecydowanie oprogramowanie wspomagane komputerowo, ponieważ było to częściowo bardzo techniczne, a częściowo bardzo kreatywne, ponieważ projektowałeś w tym oprogramowaniu. I na początku, myślę, że cała historia zaczęła się gdzieś w latach 50. od pierwszych eksperymentów naukowców z projektowaniem wspomaganym komputerowo, ale później, w latach 80., wszystko się rozwijało. A w ciężkim przemyśle, w przemyśle motoryzacyjnym, jak powiedział Mikołaj, oprogramowanie wspomagane komputerowo było bardzo ważnym narzędziem do podejmowania zoptymalizowanych decyzji. I na początku były bardzo ekskluzywne, ponieważ były bardzo ściśle powiązane z tym, co, nie wiem, maszynami - na przykład, jakaś firma samochodowa ma w swoich warsztatach, więc było to narzędzie dla zespołu projektowego, na przykład do rozmowy z zespołem warsztatowym, aby mogli działać szybciej i tworzyć rozwiązania dla linii montażowych. I to było, jak powiedziałem, bardzo ekskluzywne: częściowo dlatego, że wszystkie komputery i wszystkie maszyny, które mają moc obliczeniową, były bardzo drogie. Więc nie było to coś, co było dostępne dla wielu inżynierów na całym świecie. Ale wraz z rewolucją PC, ekspansją i rozwojem komputerów, rzeczy te stały się bardziej dostępne i tańsze.

Voytek: Czyli masz na myśli lata 80. i 90. ubiegłego wieku?

Anita: Tak, myślę, że gdzieś w latach 90., gdy istniały już dość wydajne komputery PC, które stały się powszechnie dostępne, wielu inżynierów, a nawet klientów, mogło kupić sobie bardzo proste oprogramowanie CAD, które pobudzało ich wyobraźnię i być może napędzało rozwój różnych mniejszych i lżejszych gałęzi przemysłu.

Voytek: Okej, więc to jest, nie powiedziałbym, niszowa, ale bardzo wąska grupa ekspertów, którzy byli w stanie korzystać z oprogramowania, którzy prawdopodobnie byli również bardzo zsynchronizowani i komunikowali się z producentami lub ich własnymi zakładami produkcyjnymi. Nagle, nie powiedziałbym, że coś stracili, ale ich grupa nagle powiększyła się o setki tysięcy, prawdopodobnie, ludzi, niekoniecznie wykwalifikowanych lub doświadczonych. Jak powiedziałeś, każdy, kto miał komputer osobisty w domu i mógł sobie pozwolić zarówno na komputer, jak i oprogramowanie, mógł zacząć być projektantem. Więc zakładam, że to było ogromne —

Anita: Demokratyzacja.

Voytek: Demokratyzacja wyobraźni. Ale krajobraz projektantów nagle się zmienił, prawda?

Mikołaj: Tak. I mam jedną rzecz do dodania, ponieważ ta perspektywa wykwalifikowanych ludzi, kiedy powiedziałeś, że to się dzisiaj szybko zmienia. Teraz mamy wielu projektantów. Mamy wielu producentów, którzy mają maszyny CNC, mają wiele zaawansowanych technologii w domu. Jednak zbliżamy się do czasów, kiedy zabraknie nam specjalistów i ludzi wystarczająco wykwalifikowanych, aby wykonywać pewne prace ręczne, co nadal jest jedną z najważniejszych umiejętności w zakładzie produkcyjnym. Tak zwanego ludzkiego dotyku prawie nie da się uniknąć, gdy robi się coś naprawdę precyzyjnie.

Voytek: Masz na myśli, że nie wszystko da się zautomatyzować?

Mikołaj: Tak, nie wszystko da się zautomatyzować. Jeśli na przykład produkujesz narzędzie do masowej produkcji, musisz skalibrować lub wypolerować powierzchnie niemal idealnie. A na razie nie znamy żadnej technologii, która byłaby lepsza od ludzkiej, jeśli chodzi o te wykończenia, oczywiście, możesz chemicznie wypolerować wszystkie powierzchnie. Ale jeśli musisz po prostu dopasować części formy, to i tak człowiek jest najbardziej wykwalifikowaną osobą w tej fabryce. Człowiek jest osobą, tak, to oczywiste.

Anita: Człowiek jako człowiek.

Mikołaj: Tak, osoba jako człowiek. Więc naprawdę ważne jest, aby mieć specjalistów w dzisiejszych czasach, nawet jeśli mamy tak dużo technologii.

Anita: To całkiem ciekawe, bo pomyślałam o innym wyzwaniu, do którego powoli się zbliżamy, które jest dość widoczne w projektowaniu naszych smartfonów. To wyzwanie polega na tym, że technologia jest teraz tak rozbudowana i pozwala na wiele kształtów, na wiele ekstrawaganckich projektów, na przykład. Ale czasami uderzamy w ścianę wyobraźni, być może, jeśli chodzi o funkcjonalności i takie rzeczy. Więc teraz wszyscy prawdopodobnie mamy bardzo dobre smartfony, ale nadal wyglądają tak samo.

Voytek: Tak, mają niemal identyczny kształt, identyczną grubość itd.

Anita: Tak, i czasami zastanawiam się, do jakiego świata zmierzamy? Czy to świat wyobraźni? Czy to świat technologii? A może jedno i drugie?

Voytek: Ale jak do tego doszło? Mam na myśli sytuację, którą opisałeś wraz z boomem dostępności oprogramowania CAD, która wydaje się, że powinna wygenerować nieskończoną ilość szalonych pomysłów i kreatywności. Zamiast tego skończyliśmy z takimi samymi monolitycznymi kształtami. Jak doszło do tej rewolucji oprogramowania CAD? Co się właściwie zmieniło, gdy ludzie uzyskali dostęp do tych narzędzi? Czy nagle zdecydowali: „Och, okej, zróbmy czarne kwadraty?”

Anita: To było dość daleko od tej popularyzacji CAD w kierunku czarnych kwadratów. Myślę, że oprogramowanie CAD jest zbudowane w taki sposób, że powiedzmy, inżynierowie sądzą, że trzeba modelować w określony sposób lub modelować w określony sposób. I myślę, że kiedy uczysz się tej logiki modelowania w oprogramowaniu CAD, gdzieś prowadzi cię to do sześcianów z wkładkami lub czegoś takiego.

Mikołaj: Tak, może tak być. My, jako ludzie, kochamy rzeczy, które są w jakiś sposób podobne do tego, co już znamy. Więc naprawdę trudno jest iść do przodu, zwłaszcza jeśli jesteśmy po prostu atakowani z całego świata, głównie tymi samymi kształtami. Przyzwyczajamy się do nich: ten smartfon powinien wyglądać jak kwadratowa cegła, ale wystarczająco cienka, abyśmy uwierzyli, że ten telefon jest naprawdę high-tech. Jeśli ten telefon stanie się grubszy, uwierzymy lub mamy tendencję do wierzenia, że jest tani.

Voytek: Albo nie wyrafinowany.

Mikołaj: Tak, bo nie było wielu osób, które myślały o grubości urządzenia, więc prawdopodobnie zaklasyfikujemy to urządzenie jako trochę tańsze, mniej premium. Jednak ludzie z działu projektowego mogli mieć inny pomysł, chcieli, żebyś miał telefon w kieszeni przez tydzień, a bateria wytrzymała tydzień. Dlatego był grubszy.

Voytek: Albo lepszy chwyt, czy coś.

Mikołaj: Albo lepiej chwyt. Ale myślę, że telefony to naprawdę ciekawy temat.

Voytek: Tak, w latach 90. i 2000. telefony były szalone: miały różne kolory, różne kształty, klapki.

Mikołaj: Jak wyglądała marka Nokia? To było dla mnie szaleństwo. Były nawet motywy projektowe dla telefonów, był motyw dla mody, był motyw dla muzyki, dla gier.

Anita: Dla biznesmenów.

Mikołaj: W interesach. Tak.

Voytek: Był krótki czas, trochę kreatywny. Żaden z tych projektów nie przetrwał, zasadniczo. Ale mimo wszystko, to były czasy, w których producenci dużo eksperymentowali. A dziś—

Mikołaj: Tak. Ale myślę, że nadal możemy pamiętać niektóre telefony z tamtego okresu.

Anita: Eksperymentowaliśmy zasadniczo z tą samą grupą składników. Powiedziałabym, że nie za duży ekran, klawiatura, duża bateria. To były, powiedzmy, trzy bardzo ważne czynniki projektowe, które były wykorzystywane na bardzo różne sposoby.

Voytek: Tamte telefony porównywano do dzisiejszych telefonów, to były bardzo proste urządzenia, prawda?

Mikołaj: Tak. Ale to było coś naprawdę nowego w całej branży, jak telefon komórkowy, telefon komórkowy. Nie mieliśmy nawet na to odpowiedniej nazwy. Nazwa telefonu została zaczerpnięta z tego, jak zbudowano sieć. Ale teraz telefony, myślę, że ten rynek po prostu dojrzał i dlatego projekt nie jest rewolucyjny z roku na rok. To raczej ewolucja, to raczej coś, co charakteryzuje bardziej matrycowe rynki. Byłem w Coventry rok temu i odwiedziłem tam muzeum. Coventry to miejsce w Wielkiej Brytanii, w którym powstało wiele marek samochodowych, najbardziej znane jest z Land Rovera, Jaguara i wszystkich różnych marek premium. Ale to przemysłowe miasto gromadziło również pewne przedmioty w swoim muzeum i zaczęło od rowerów. Nie uwierzysz, ile różnych pomysłów na rower mieli ludzie. Teraz, gdy myślimy o rowerze, widzimy dwa koła, które są w jednej linii.

Voytek: Bardzo podobny kształt.

Anita: Takie same rozmiary.

Mikołaj: Tak, prawie równej wielkości. Ale na razie są też produkowane w różnych rozmiarach dla różnych osób, dla różnych wzrostów. Bike fitting to wynalazek ostatnich lat.

Anita: Ale ogólny czynnik formy, czy też idea tej formy, jest ta sama.

Mikołaj: Tak, ale wiek temu, nie wiem, ile widziałem pomysłów, które były na tyle szalone, że nie wytrzymały tamtych czasów. Jeśli myślimy o rowerze dla dwóch osób, mamy w głowie, że dwie osoby siedzą jedna za drugą. Ale były pomysły, że rower jest dwukołowy, ale ma siedzenia obok siebie.

Anita: To wspiera rozmowę.

Voytek: To jest prawdziwa akrobacja.

Mikołaj: Ale to był pomysł. Został wyprodukowany, został wprowadzony na rynek, ale po prostu nie pasował do ludzi. Więc może dlatego był taki okres dla telefonów komórkowych, kiedy było wiele różnych propozycji dla ludzi, z których jedna przetrwa lata. I z jakiegoś powodu wybraliśmy bardzo uproszczony sposób obsługi telefonu.

Anita: Można powiedzieć, że telefony są lub stawały się stopniowo prostsze lub bardziej minimalistyczne, powiedziałabym. To dlatego, że wszystkie te składniki, na przykład klawiatura i ekran, stają się jedną rzeczą, a to jest tak wygodne i użyteczne, że nie szukamy żadnych innych rozwiązań.

Mikołaj: Tak, z perspektywy produkcji telefony są też prostsze, bo nie trzeba mieć tylu komponentów, jak na przykład klawiatur, jak wcześniej mówiłeś, wszystkich tych...

Anita: Zawiasy.

Mikołaj: Tak.

Voytek: Mechanicznie są prostsze, ale pod względem elektronicznym są o wiele bardziej skomplikowane.

Mikołaj: Tak, ale spójrzmy na dzisiejsze telefony z klapką, dzisiejsze telefony składane i wygięte ekrany. Historia lubi się powtarzać…

Anita: Ale w dziwny sposób.

Mikołaj: Jest wiele nowych wzorów na zawiasach pokrywających elastyczne ekrany. Dlatego potrzebujemy czegoś nowego lub nowych pomysłów na danym rynku, abyśmy mogli się jeszcze bardziej rozwinąć.

Voytek: Telefony przeszły przez swoje szalone lata nastoletnie w latach 90. Samochody również przeszły przez swoje szalone lata nastoletnie trochę wcześniej, może, ale teraz samochody są również o wiele bardziej zunifikowane, jeśli chodzi o design. Więc myślę, że każda gałąź produktów lub każda branża musi przejść przez fazę eksperymentów, testowania pod użytkownikami, co jest praktyczne, co nie, co estetyczne, co nie.

Anita: To, co ludzie uważają za praktyczne, prawda?

Voytek: Tak. Zasadniczo to, co się dobrze sprzedaje.

Mikołaj: Tak. Jest jeszcze jeden ważny czynnik, ponieważ w niektórych obszarach ważne są przepisy, takie jak standardy, takie jak bezpieczeństwo. Wszystkie te czynniki wpływają na design, nawet bardziej niż jakakolwiek inna wyobraźnia projektantów, ponieważ na przykład samochód musi być bezpieczny dla ludzi. Dlatego te wyróżniające emblematy lub wyróżniające się figury na przedniej części maski nie są już widoczne, ponieważ były po prostu niebezpieczne.

Voytek: Tak, odleciałyby przez okno.

Mikołaj: Przez okno, ale mogli też...

Anita: Mogli zostać ukłuci oderwanym materiałem...

Mikołaj: Tak. Czy pamiętasz logo Jaguara na masce Jaguara?

Voytek: Tak.

Mikołaj: Wyobraźmy sobie, jak to wpływa na człowieka. Samochody muszą być bezpieczne, a przepisy mają większy wpływ na design niż technologie. Myślę, że dzisiaj mamy o wiele lepsze technologie niż wcześniej, oczywiście, ale czasami nie możemy robić rzeczy, które mogliśmy robić wcześniej. To pokazuje również, jak technologia, przepisy i design są ze sobą powiązane.

Voytek: Ale to szaleństwo, bo każdy wie, że kupujemy bardzo drogie telefony, a potem wkładamy je w szalone etui, które je jakoś pogrubiają, powiększają, nadają im fantazyjne kolory.

Mikołaj: Bo nie chcemy, żeby się rozbiły.

Anita: I nie chcemy tego samego, co wszyscy.

Voytek: Ale różowe etui na telefon z uszami ma niewiele wspólnego z tym pękaniem. To personalizacja, poza… To jest trochę, czasami, jakbyś sprawiał, że telefon wygląda taniej, podczas gdy projektant lub firma produkcyjna zrobiła wszystko, co mogła, aby wyglądał jak najbardziej luksusowo.

Mikołaj: Po prostu dla sprzedaży w internecie z ładnymi zdjęciami, z ładnymi jasnymi materiałami, bez palców na zdjęciu, dotknij telefonu dłonią, a od razu będziesz miał wszędzie odciski palców. Więc pamiętam, że w telefonach był czas, szczególnie z Nokią —

Anita: Małe, takie łańcuszkowe rzeczy, na przykład koralikowe motyle i takie tam.

Mikołaj: Tak, ale można też trochę zmienić, nie obudowę telefonu.

Voytek: Tak, można zmienić przednią obudowę, zmienić kolory, zastosować różne nadruki itd.

Anita: Użytkownicy chcą wyrażać siebie, a to ważny element przy podejmowaniu decyzji o zakupie.

Mikołaj: Historia lubi się powtarzać.

Voytek: Ale wtedy nie podejmujesz decyzji o tym, jaki produkt kupić, na podstawie jego charakteru, ponieważ i tak nadajesz mu charakter zewnętrzny, więc personalizacja nadal ma znaczenie, ale czy będzie ona również w przyszłości?

Mikołaj: Skoro mowa o personalizacji —

Anita: Tak jest. Ta kwestia personalizacji i personalizacji, myślę, że staje się większa, na przykład zjawisko takie jak masowa personalizacja to nowa gałąź druku 3D, kiedy masowo produkujesz wysoce spersonalizowane obiekty. Więc na przykład, mam na myśli—

Voytek: Czy masowa produkcja i wysoki poziom personalizacji nie wykluczają się wzajemnie?

Anita: Nie w tym przypadku, ponieważ używamy technologii, które nie wymagają żadnych narzędzi, więc nie wymagają żadnych specjalnych narzędzi i form, na przykład do produkcji pewnych typów kształtów, używasz druku 3D, który jest bardzo swobodny w tej kwestii. Możesz zaprojektować wysoce dostosowane do swoich potrzeb ergonomicznych, na przykład wkładki do butów lub nauszniki, które idealnie dopasują się do Twojej głowy i uszu i tym podobne.

Voytek: Więc rdzeń produktu jest produkowany masowo, a coś, co jest specyficzne dla twojej osobistej ergonomii, jest niejako robione na zamówienie dla ciebie lub grupy osób.

Anita: Cały produkt jest robiony na zamówienie, ponieważ to, co jest naprawdę masowo dostosowywane, to projekt - na przykład model 3D wkładki do butów. Na przykład zamawiasz specjalne wkładki do butów. Twoje dopasowanie jest mierzone, a te pomiary są używane do stworzenia parametrycznego modelu 3D twojej wkładki. I tak stało się w przypadku wielu setek innych osób, a gdy zbierzesz wszystkie te zamówienia, drukujesz w 3D całą ich masę. Są to zasadniczo ten sam typ produktu, ta sama firma, ale są bardzo specyficzne pod względem potrzeb ergonomicznych.

Voytek: Okej. Więc to jest coś zupełnie innego niż to, co się działo, albo o czym mówiliście wcześniej, jak produkcja najpierw dyktowała, co projektanci mogą zrobić, potem projektanci przesuwali granice na drugą stronę. A teraz jest tak, że nie ma już oporu w tym kierunku, przynajmniej.

Anita: Tak, ale ten kierunek jest bardzo powszechny, może nie bardzo powszechny, ale powszechny w przypadku przedmiotów, które nie są zbyt skomplikowane pod względem konstrukcyjnym lub których nie da się łatwo wyprodukować, na przykład obudowy urządzeń elektronicznych, ale w przypadku prostszych form, takich jak okulary lub części butów, jest to całkowicie w porządku.

Voytek: Jeszcze.

Anita: Jeszcze.

Mikołaj: Tak, oczywiście. Myślę, że powinniśmy traktować to po prostu jako kolejną technologię, kolejną technologię produkcyjną, która pozwala nam produkować rzeczy, których wcześniej nie byliśmy w stanie zrobić. Ten obszar masowej personalizacji, ponieważ nazywa się to masową personalizacją, nie jest czymś, co zastąpi wszystkie technologie lub wszystkie obecne masowo produkowane komponenty lub produkty, ponieważ po prostu potrzebujemy masowo produkowanych produktów. Ale jeśli odchodzimy od posiadania wielu różnych par butów, na przykład, mamy tendencję do wierzenia, że płacenie większych pieniędzy za bardziej spersonalizowane i dostosowane do nas buty jest lepsze. Nie tylko dla nas, ale także dla planety. I dlatego ludzie zmieniają swoje przekonania, że nie muszą mieć tego samego produktu, co ich sąsiad. Ale mogą mieć coś innego za pomocą innej technologii lub technologii produkcyjnej. Nie poprzez kupowanie po prostu kolejnego masowo produkowanego komponentu, ale poprzez personalizację tego jednego komponentu, tego jednego produktu do ich osobistego użytku. I wierzę, że nie będzie to technologia, która wymaże wszystkie inne technologie z naszego rynku, ponieważ nie sądzę, aby kiedykolwiek tak się stało. Za każdym razem, gdy nowa technologia staje się popularna, gazety, magazyny lub pismo: ta technologia zburzy cały przemysł. Nie. To pozwoli nam zrobić coś więcej, po prostu.

Anita: Zasadniczo jest to nowe narzędzie w zestawie narzędzi.

Mikołaj: Tak, nowe narzędzie w skrzynce z narzędziami. Ale technologie beznarzędziowe, które umożliwiają produkcję rzeczy, mogą być trochę droższe niż wcześniej. Jednak nadal nie pozostawiają żadnych śmieci i to jest dobry sposób myślenia na teraz.

Voytek: Okej, więc podsumowując. Jeśli zaczniemy od opisu ewolucji tej relacji między projektowaniem a produkcją. Zaczęliśmy od stwierdzenia, że produkcja była częścią, która dyktowała projektantom, co jest możliwe, w jakim zakresie mogą się poruszać. Następnie nastąpił nacisk ze strony projektantów, gdy nastąpiła demokratyzacja oprogramowania projektowego - nagle wiele rzeczy stało się możliwych, a produkcja musiała w pewien sposób nadrobić zaległości. I teraz jesteśmy w punkcie, w którym, jak zrozumiałem, produkcja, zwłaszcza w elektronice użytkowej, w pewien sposób dyktuje, co ma sens, co jest możliwe do zaprojektowania, jak należy myśleć o projektowaniu smartfona, na przykład. Czy więc następną naturalną falą dla projektantów będzie ponowne odrzucenie? Czy też pójdzie to w obie strony, albo na boki, albo jakkolwiek, z nowymi technologiami, które właśnie opisałeś?

Mikołaj: Nie wiem, jak będzie wyglądała przyszłość w tym kontekście.

Voytek: Myślałem, że dlatego tu przyszedłeś, bo wiedziałeś.

Anita: Wiem, ale nie mogę ci powiedzieć. <śmiech>

Mikołaj: Ale myślę, że mogę sobie tylko wyobrazić. Z mojej perspektywy myślę, że przyszłość będzie po prostu częściej wymagać od nas, abyśmy spotykali design z technologią. Więc kiedyś technologia będzie trochę dalej, kiedyś design będzie trochę dalej. I na razie jest jedna wspólna rzecz w tym obszarze. Nazywa się to mocą obliczeniową. Ponieważ—

Anita: Bo na przykład masowa personalizacja wymaga dużej mocy obliczeniowej.

Mikołaj: Tak. Nadal zużywamy nadmierną lub dużą ilość energii, aby masowo dostosowywać rzeczy. To nie jest za darmo. Osiągnięcie tego poziomu wyrafinowania wymaga czasu, pieniędzy lub mocy obliczeniowej. Więc uważam, że postęp będzie w walce między technologią a designem i będzie głównie dyktowany przez moc obliczeniową, ponieważ teraz mamy…

Voytek: Wszyscy jesteśmy niewolnikami maszyny.

Mikołaj: Tak, mamy narzędzia do projektowania cyfrowego i narzędzia do produkcji cyfrowej. Jeśli przechodzimy na cyfryzację, oznacza to, że możliwości stają się nieograniczone. Oczywiście w świecie fizycznym stwierdzenie, że istnieją nieograniczone możliwości rozwiązania problemu, jest po prostu niemożliwe, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę biznesową stronę projektowania.

Anita: Jeśli na przykład pomyśleć o stylizacji, kształtach czy innych aspektach designu, to możliwości są właściwie nieskończone, prawda.

Mikołaj: Zasadniczo tak.

Anita: Czasami nie jest to rozsądne, ale możliwe.

Mikołaj: Jasne. Mówi się, że wszystko jest możliwe. To zawsze kwestia czasu, pieniędzy i ludzi, ale—

Anita: Czas, pieniądze, ludzie i komputery.

Mikołaj: I moc obliczeniowa, która mogłaby dodać kolejny poziom wyrafinowania do tego równania.

 

anita.webp

Anita Rogoża jest doświadczoną projektantką w Mindsailors. Jej priorytetem jest tworzenie funkcjonalnych projektów, które są przyjazne zarówno dla użytkownika, jak i dla środowiska.

 

 

 

 

 

 

mikolaj.webp

Mikołaj Wiewióra jest starszym projektantem przemysłowym w Mindsailors. Ma duże doświadczenie w kierowaniu zespołami projektantów i inżynierów na wszystkich etapach procesu projektowania.

 

 

 

 

 

 

Wojciech-Holysz.webp

Voytek Holysz jest dyrektorem operacyjnym Mindsailors z 16-letnim doświadczeniem w prowadzeniu biznesu w obszarze kreatywnych usług B2B, marketingu, sprzedaży i produkcji wideo.

Umów
się

Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!

Kontakt
Umów
spotkanie

Ta strona analizuje dane statystyczne, w celu ulepszenia dostarczanych treści. Nie przechowujemy żadnych Twoich danych. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.