- Mindsailors
- Blog
- wzornictwoprzemysłowe
- IDology #3 - Bycie wszechstronnym projektantem produktów

Ten artykuł jest transkrypcją odcinka nr 3 IDology - podcastu o wzornictwie przemysłowym Mindsailors. Możesz obejrzeć cały odcinek na YouTube lub posłuchać wersji audio na Spotify , Apple Podcasts lub Google Podcasts .
W tym odcinku Voytek Hołysz rozmawia z Mikołajem Wiewiórą, naszym starszym projektantem, na temat tego, jak wygląda praca projektanta w różnych branżach i co jest najważniejsze, o czym należy pamiętać, jeśli chcesz dobrze sprawdzić się w każdym projekcie, w którym bierzesz udział.
Voytek Hołysz: Mikołaj! Dzisiaj porozmawiamy o byciu wszechstronnym projektantem produktów. Jesteś starszym projektantem przemysłowym w Mindsailors . Wiem, że masz duże doświadczenie w wielu różnych branżach z wieloma różnymi produktami.
Nasi klienci często przychodzą do nas z wiedzą specjalistyczną w swojej dziedzinie, z produktem lub z technologią. Zazwyczaj są o wiele lepszymi ekspertami w tej wąskiej dziedzinie niż my. Czy trudno jest Ci, jako projektantowi, przeskakiwać z jednej wąskiej dziedziny eksperckiej do drugiej?
Mikołaj Wiewióra: Jak zwykle, to zależy. Jeśli klient przeszedł już proces projektowania przemysłowego, to dość łatwo jest mu wskoczyć w ten proces jeszcze raz.
VH: Czy masz na myśli, czy taki klient ma doświadczenie we współpracy z zewnętrznym zespołem?
MW: Tak. Wiedzą, czego oczekiwać od zewnętrznej usługi, takiej jak firma zajmująca się wzornictwem przemysłowym. Ale zazwyczaj, gdy firma się do nas zgłasza, jest to jej pierwsza lub druga próba zaprojektowania produktu od podstaw. I dlatego zazwyczaj nie wiedzą, czego się spodziewać. Nie wiedzą, jakie wyniki uzyskają po pracy nad swoim produktem.
VH: Można więc powiedzieć, że chodzi tu bardziej o wiedzę specjalistyczną dotyczącą przepływu pracy lub procesu opracowywania nowego produktu niż o wiedzę z zakresu inżynierii czy projektowania.
MW: Tak, ponieważ przy opracowywaniu nowego produktu każda marka czy każda gałąź rynku jest niemal taka sama.
VH: Dobrze?
MW: Musimy wiedzieć, co chcemy zaprojektować, dla kogo projektujemy i jaki jest minimalny szacowany budżet na projekt i produkt końcowy, który zamierzamy dostarczyć. Te cztery, może pięć czynników jest prawie takich samych w każdej branży. Ale oczywiście istnieją pewne drobne szczegóły, które je różnicują. W przypadku tych różnych projektów, na przykład w zakresie instrumentów medycznych lub produktów medycznych, musimy przyjrzeć się standardom dotyczącym niektórych zaawansowanych testów laboratoryjnych itd. Musimy więc uwzględnić to w procesie, aby produkt końcowy spełniał te standardy.
VH: Jasne. Ale ogólny proces rozwoju nowego produktu jest, jak mówisz, mniej więcej taki sam.
MW: Tak. To mniej więcej to samo, ponieważ technologie są podobne. To nie jest duża różnica. Różnica jest na końcu procesu.
VH: Przypuszczam, że jako że mam znacznie mniejsze doświadczenie w tej branży niż ty, kiedy klienci przychodzą do nas po usługi, prawdopodobnie spodziewają się znaleźć firmę, która ma duże doświadczenie w ich konkretnej niszy. Czy ci klienci, szczególnie ci, których wymieniłeś, którzy pracują nad swoim pierwszym lub drugim produktem i nie mają jeszcze dużego doświadczenia w tym procesie, powinni spodziewać się znaleźć firmę z szerokim doświadczeniem projektowym lub taką, która jest bardziej skoncentrowana na konkretnej dziedzinie?
MW: Zazwyczaj firmy uważają, że posiadanie partnera, który ma takie samo doświadczenie jak one, jest dobrą rzeczą. Kiedy chcieli zaprojektować na przykład samochód, zwracali się do firmy, która zaprojektowała wiele samochodów.
VH: Jasne, pewnie.
MW: Ale w przemyśle samochodowym jest trochę inaczej, ponieważ zakres jego specjalizacji jest znacznie węższy, bo samochód to w zasadzie zbiór produktów połączonych w jeden.
W rezultacie firmy te zazwyczaj poszukują tylko takiego stylu lub stylizacji w firmach zewnętrznych.
VH: Och, okej. Uprośćmy. Co jeśli firma chce zrobić toster? Czy szukają firm, które mają doświadczenie w projektowaniu tosterów?
MW: I trafiłeś w sedno. Ponieważ kiedy chcemy projektować tylko tostery, nie da się zarabiać na życie ani osiągać zysku jako firma, tylko projektując tostery.
VH: Tak. I prawdopodobnie, gdybyś musiał zaprojektować sto tosterów w swojej karierze, setny toster byłby albo dokładnie taki sam jak ostatnie 50, albo czymś zupełnie niezwiązanym z tosterami.
MW: Może tak. Ale to napędza kreatywność, bo gdy masz 10 identycznie wyglądających tosterów, to się nimi nudzisz. I zaczynasz rozważać, jak mogłyby wyglądać lub działać inaczej.
VH: Nie tylko wygląd, prawda? Ponieważ my również... Cóż, nie jestem pewien, czy tak samo byłoby w przypadku tosterów, ale korzystanie z technologii, które być może nie są standardem w niektórych branżach, to także innowacja, prawda?
MW: Tak. To napędza innowację, a te czynniki, takie jak nowa funkcja lub ulepszona funkcjonalność, wynikają z tworzenia różnych projektów dla różnych firm.
VH: Jako projektant masz nie tylko szerszą perspektywę i więcej miejsca na kreatywność, ale jako inżynier potrafisz także wykorzystywać różne technologie.
MW: Tak, na pewno. Czasami jesteśmy zmuszeni polecić inną technologię. Ponieważ technologia, którą polecilibyśmy jako pierwszy wybór technologii dla naszego klienta, nie zawsze może być wystarczająca, czy to z powodów ekonomicznych, czy innych, które wyjdą na jaw.
Na przykład okazuje się, że klient zamierza wyprodukować 1000 sztuk w ciągu roku. I zalecamy, aby produkował w sposób bardziej odpowiedni dla setek tysięcy. Nasze plany się zmieniają, a proces projektowania również. Musimy więc szukać różnych technologii, aby zrealizować ich plany.
VH: Mam wrażenie, że pierwszą rzeczą, jaka przychodzi do głowy klientom, gdy myślą o współpracy ze studiem projektowania przemysłowego, takim jak nasze, niekoniecznie jest część technologiczna projektowania, o której przed chwilą mówiłeś, ale głównie wygląd, ponieważ to coś wizualnego. Gdy, nie wiem, szukasz w sieci firmy zajmującej się projektowaniem przemysłowym, projekt zewnętrzny zwykle pojawia się jako pierwszy, a w rzeczywistości mechanika i inżynieria są ważniejsze niż styl.
MW: Tak, jest takie powiedzenie, że forma wynika z funkcji, a funkcja z formy.
Ale tak, myślę, że jest miejsce na design w tej dziedzinie. Jest miejsce dla firm takich jak nasza; zapewniamy nie tylko styl, czy zewnętrzny design, ale także wewnętrzny design, taki jak design mechaniczny i elektroniczny. Pomysł, jak produkt może nie tylko wyglądać, ale także działać i być produkowany.
VH: Myślę, że każdy aspekt twojej pracy korzysta z pracy w różnych branżach. Na przykład możesz włączyć nie tylko technologię z jednej branży, ale także pewną estetykę lub rozwiązania do projektu zewnętrznego. Możesz wziąć coś, co zrobiłeś dla jednej branży i zastosować to w innej.
MW: To jest całkowicie poprawne, ponieważ włączamy elementy z jednego projektu do drugiego. Pomysły, które mogłyby nigdy nie wydarzyć się w branży, na której się skupiamy, są tłumaczone z innej branży, projektu, pomysłu lub technologii na produkt, który z tego korzysta. Mindsailors zaczynało jako firma, która projektowała setki pendrive'ów.
VH: Okej, nie wiedziałem tego!
MW: Zaczęliśmy od zaprojektowania tylko jednego typu produktu. Ale to był wspólny wysiłek. Więc Mindsailors było wewnętrznym studiem projektowym dla większej firmy. Dlatego mogliśmy skupić się na tak małej skali dla tego produktu.
VH: Byliście ekspertami w wąskiej, specyficznej dziedzinie pendrive'ów.
MW: Tak. Więc zasadniczo, kilka całkiem imponujących nagród przyszło, ponieważ byliśmy ekspertami w produkcji pendrive'ów. Ale później Mindsailors przekształciło się w zewnętrzne studio projektowe, osobną firmę. A potem zaprojektowaliśmy Dice Plus. Nie miało to nic wspólnego z pendrive'ami, poza rozmiarem. I ten mały świat elektroniki, który znaliśmy z pendrive'ów, został zintegrowany ze sprzętowym produktem do gier. Platformą. Więc pomysły takie jak mechaniczne mocowanie małych zawiasów lub małych portów lub pakowanie dużej ilości elektroniki w naprawdę małej objętości nie byłyby możliwe bez tej wiedzy na temat pendrive'ów.
VH: Być może ktoś projektujący nową konsolę PlayStation również zaczynał od pendrive'ów.
MW: Może. A może z byciem rybakiem?
VH: Tak! Masz ulubioną branżę? Może to nie jest twoja ulubiona branża, ale czy lubisz pracować nad produktami z tej branży?
MW: Tak. Lubię projektować urządzenia medyczne.
VH: Wspomniałeś wcześniej o branży medycznej, z jej rygorystycznymi przepisami bezpieczeństwa i dodatkowymi etapami w procesie rozwoju.
MW: Tak. Jednak jeśli chodzi o certyfikację, którą te produkty muszą spełniać, zwykle są one na końcu drogi projektu. Zazwyczaj klient ma swój własny zespół, który pracuje w 100% czasu tylko nad certyfikacją, ponieważ jest to takie trudne. To jest trudne. Ale projektowanie produktu, który jest w obszarze medycznym, jest dla mnie jako projektanta bardziej satysfakcjonujące, ponieważ wiem, że zaprojektuję produkt, który pomoże ludziom, ulepszy ich życie lub poprawi ich zdrowie.
VH: Czyli nie jest to Twój ulubiony produkt ze względu na bardziej złożony proces, ale ze względu na znaczenie i funkcję?
MW: Tak, o wiele bardziej satysfakcjonujące jest dostarczenie produktu, który przyniesie korzyści jednej osobie, niż takiego, który będzie bezużyteczny dla miliona.
VH: Okej. Mamy wiele projektów w naszym portfolio i pochodzą one z niemal każdej branży. Czy każdy inżynier lub projektant w naszym zespole ma własne doświadczenie branżowe, czy jak to działa z konkretnymi członkami zespołu?
MW: To dość trudne pytanie.
VH: Okej.
MW: Ponieważ zebranie tych ludzi w zespół jest dość skomplikowanym i czasochłonnym procesem. Kiedy wchodzisz w branżę wzornictwa przemysłowego, musisz zapomnieć o byciu ekspertem w wąskiej dziedzinie. Musisz otwierać oczy i umysł, aby uczyć się rzeczy, których nigdy wcześniej nie spodziewałeś się nauczyć.
Więc to, co nas łączy, to to, że mamy otwarte umysły i naprawdę wielką chęć uczenia się nowych rzeczy. To punkt wyjścia dla projektanta przemysłowego.
VH: Ale jestem pewien, że możesz powiedzieć, że jesteś w czymś szczególnie dobry, lub że masz szczególną wiedzę specjalistyczną.
MW: Tak, ponieważ każdy z nas w zespole ma swoje mocne strony. Kiedy wiesz coś o ludziach, wiesz, że mają mocne i słabe strony, a my staramy się wzmacniać te mocne strony, pracując razem nad słabościami. Niektórzy ludzie nie są dobrzy w szkicowaniu, na przykład. Nie musisz być naprawdę dobrym rysownikiem, aby być dobrym projektantem.
VH: Okej.
MW: Mamy więc ekspertów w bardziej humanistycznym podejściu . Mogą zadawać trudne pytania, które mogą prowadzić do lepszego zrozumienia projektu, ponieważ musimy zadawać te pytania i znać odpowiedzi.
Więc gdybyśmy byli bardziej technicznymi facetami, którzy oczekują tylko listy rzeczy do zrobienia, zrobilibyśmy to. Nie jestem jednak pewien, czy ten produkt spełniłby początkowe wymagania klienta.
VH: Czyli masz na myśli, że niektórzy mogą być bardziej techniczni i lubią obliczać i analizować dane i informacje, podczas gdy inni mają bardziej artystyczne podejście? Szukają rozwiązań w formie, materiale czy czym?
MW: Każdy z nich. Jest na to całkiem niezłe określenie. To holistyczne podejście, ponieważ bierzemy wszystkie małe elementy z bliskiego pola tematu projektu. I dalekie myśli, które mogą nigdy nie przyjść do głowy.
VH: Okej. Chodzi o to, żeby mieć szeroką perspektywę.
MW: Tak. Chodzi o szerszą perspektywę. Oczywiście, ponieważ mamy projekty na różnych etapach, czasami musimy przejść do mniej eksperckich dziedzin, a osoby, które są dobre w badaniach, na przykład, muszą wskoczyć w fazę koncepcyjną lub bardziej mechaniczną. Ale oczywiście mają pomoc od bardziej doświadczonych kolegów.
VH: Powiedziałeś, że branża medyczna jest twoją ulubioną. Czy jest branża, która jest dla ciebie największym wyzwaniem, kiedykolwiek się na nią natkniesz?
MW: Myślę, że każdy projekt jest wyzwaniem, i tak być powinno, ale dla mnie najtrudniejszą branżą jest przemysł maszynowy.
VH: Okej. Dlaczego?
MW: Z powodu ograniczeń, które mamy. Zazwyczaj, gdy projektujemy dla maszyn przemysłowych, musimy zaprojektować kolejny prostokątny obiekt.
VH: Okej. Bo mają podobny format?
MW: Dokładnie. A zbudowanie maszyny, która jest wyjątkowa i która prezentuje koncepcje i idee stojące za marką, dla której projektujemy, jest nie lada wyzwaniem. Musimy pomyśleć, jak przełamać ten prostokąt. Zasadniczo 90% projektów ma kształt prostokąta.
Jak podzielić go na kształt, który będzie wyglądał mniej prostokątnie, ale nadal będzie funkcjonalny?
VH: A koszty produkcji, prawda?
MW: Tak, funkcjonalność jest prosta, ale koszty produkcji są znaczące w tej dziedzinie. Myślę, że to jedna z najważniejszych rzeczy, ponieważ w tej branży marże nie są tak duże, ponieważ trzeba zainwestować dużo pieniędzy w produkcję tych towarów, aby ludzie mogli je kupić. To zazwyczaj konie robocze. Nie muszą wyglądać ładnie. Muszą być stabilne, wytrzymałe i wszechstronne.
VH: I to właśnie muszą pokazywać swoim wyglądem. Że są wytrzymałe, stabilne i silne.
MW: Tak. Ale mam jedną historię o tym, dlaczego design ma znaczenie. Odwiedzaliśmy jednego z naszych wykonawców.
Nie byli naszymi klientami, ponieważ nie produkowali maszyn; używali ich. Ale jako przykład tego, jak design może usprawnić ich działalność, przyjrzeliśmy się ich staremu i nowemu zakładowi.
VH: Udało ci się zobaczyć obydwa?
MW: Tak. Mogliśmy zobaczyć oba, ponieważ właśnie uruchomili nowy zakład produkcyjny z zupełnie nowymi maszynami, które wyglądały, jakby naprawdę kosztowały dużo pieniędzy.
I faktycznie tak zrobili. Ale zabawnym faktem jest to, że przyciągnęli do swojej firmy kilku nowych klientów i mogli wyceniać projekty z dwukrotnie większą marżą, gdy pokazywali klientom nowe obiekty, niż gdy pokazywali stare.
VH: Czy to nie był test dla ich klientów?
MW: Tak. Przeprowadzali testy.
VH: A sprawdzałeś, jakie ceny można uzyskać pokazując stary i nowy obiekt?
MW: I byli w stanie zarobić dwukrotnie większą marżę przy podobnych projektach o podobnym zakresie prac.
VH: Tylko na podstawie wyglądu?
MW: Opierając się wyłącznie na wyglądzie obiektu.
VH: Tak, to zabawny fakt. To interesujące.
MW: To nas czegoś nauczyło.
VH: Tak. Byliśmy w tym roku na kilku targach w Europie i USA, a kilka z nich to były różnego rodzaju wystawy maszyn przemysłowych.
A kiedy rozmawialiśmy z firmami, które już zainwestowały w ładne projekty swoich maszyn, to właśnie to powiedzieli. To jest to; to napędza marże i projektuje rodzaj wizerunku, który sprawia, że marka jest bardziej przystępna lub godna zaufania. Może godna zaufania to właściwe słowo. Powiedziałeś, że te maszyny muszą pokazywać, że są wytrzymałe, że są mocne, że się nie zepsują i że będą wykonywać swoją pracę przez wieki, prawda? MW: Tak. I dlatego, kiedy chcemy zrobić wrażenie, nosimy garnitur, a nie koszulkę.
VH: Okej, więc wróćmy do pracy z różnymi branżami. Nie w sensie samych branż, ale w sensie pracy z inżynierami i samymi klientami. Jak powiedzieliśmy, są ekspertami w swoich dziedzinach. Zakładam, że praca z firmą, która na przykład tworzy produkt, który jest bardziej techniczny, a mniej zewnętrzny, na przykład, zakładam, że praca z takim klientem z inżynierem po tej stronie to inne doświadczenie lub inny proces niż rozmowa z kimś, kto potrzebuje produktu konsumenckiego, którego sprzedaż w dużej mierze zależy od zewnętrznego projektu. Są więc bardzo skupieni na tym, jak będzie wyglądał produkt. Czy powiedziałbyś, że są tym samym klientem? To ten sam przepływ pracy? Czy specjalizujesz się również w pracy nie tylko z branżą nad rodzajem produktu, ale także z rodzajem klienta?
MW: Nie czujemy się komfortowo, pracując tylko z klientami, z którymi chcemy współpracować. Ale staramy się i myślę, że jesteśmy w stanie pracować z różnymi klientami. Z klientami, którzy znają się na projektowaniu przemysłowym, łatwiej się pracuje.
Wiedzą już, że projektowanie wymaga czasu, tak jak każdy inny aspekt opracowywania nowego produktu. Wymaga czasu. A mamy klientów, którzy jeszcze tego nie rozumieją.
VH: Więc nie powiedziałbyś, że ci klienci się różnią, jeden jest supertechniczny, a drugi, powiedzmy, artystyczny, kreatywny lub cokolwiek innego. Ale różnią się bardziej tym, czy przeszli przez ten proces wcześniej, czy nie. Praca z jednym lub drugim jest zasadniczo taka sama, jeśli tak zrobili.
MW: Tak. Ale różnica polega na tym, że firma podchodzi do nas z innej perspektywy. Kiedy firma podchodzi do nas z perspektywy inżynierów lub osób, które mają problem techniczny lub inżynieryjny do rozwiązania, to jest to zupełnie inne podejście w porównaniu do tego, kiedy pracujemy z osobami z marketingu.
VH: Czyli twierdzisz, że współpraca z osobą z działu NPD i z osobą z działu marketingu wygląda inaczej, bo obie szukają innych rzeczy?
MW: Tak. Kiedy ludzie od marketingu się do nas zgłaszają, chcą czegoś soczystego i pięknego, czegoś, co wywoła emocje u naszych klientów — lub, dokładniej, u ich klientów. Bardziej skupiają się na tym, jak ten produkt może być postrzegany przez ich klientów. Różnica polega więc na tym, że marketing nie ocenia projektu; oceniają go ich klienci.
Ten proces jest nieco trudniejszy, jeśli chodzi o stworzenie projektu lub stylu, który spodoba się klientom, lub jeśli „czynnik wow”, jak zwykliśmy to nazywać, jest duży lub mały. Ale mimo wszystko dla klientów naszego klienta.
A jeśli chodzi o techniczną część firmy, np. dotyczącą rozwoju nowych produktów lub prac badawczo-rozwojowych, wymagania inżynieryjne zwykle dotyczą kosztów produkcji, a więc chcą utrzymać koszty na możliwie najniższym poziomie, jednocześnie mając na tyle dobry projekt.
Nie jest to najładniejszy projekt! Chcą mieć dobry projekt przy rozsądnych kosztach produkcji, a różnica polega na tym, że trudność leży po różnych stronach. Kiedy musimy zrobić coś odważnego, zwykle jest to droższe.
Nie oznacza to, że jest droższy od konkurencji, ale jest droższy od produktu, który jest już na rynku i jest wytwarzany przez daną firmę.
Koszty produkcji prawie zawsze rujnują dobry projekt. Aby coś wyprodukować taniej, trzeba użyć tańszych technologii do wytworzenia lub montażu tej rzeczy.
Więc produkt końcowy wygląda taniej. Dlatego nie jest możliwe, aby produkt wyglądał drogo, ale był tani w produkcji.
VH: Tak. Ale zakładam, jak powiedziałeś, że niekoniecznie musi wyglądać w określony sposób. Więc produkty konsumenckie czasami potrzebują tego czynnika wow, o którym wspomniałeś. Maszyny przemysłowe muszą mieć bardzo solidny, wytrzymały wygląd i nie być zbyt drogie w produkcji, aby dotrzymać kroku konkurencji. I podejrzewam, że są pewne branże, w których wyglądanie tanio jest wystarczające?
MW: Tak, zdecydowanie. Tak. Nie skupiają się aż tak bardzo na estetyce, ale oczywiście jest jeszcze miejsce na wzornictwo przemysłowe, gdy myślimy o produktach, które wyglądają tanio i są tanie.
Ponieważ doskonałym przykładem tanio wykonanego projektu lub taniego projektu w produkcji jest na przykład Ikea. Firma ta dokłada wszelkich starań, przeprowadza szeroko zakrojone badania oraz próby i błędy, aby produkt był niedrogi, a jednocześnie dobrze wyglądał.
Ale to też nie jest takie proste. Obniżenie tych kosztów do poziomu Ikei, na przykład, to po prostu kwestia ilości.
VH: Tak. W wyniku masowej produkcji jednostka może być wyceniona niżej.
MW: Mogą sobie pozwolić na zainwestowanie kilkuset milionów dolarów w rozwój linii produkcyjnej.
Ostatecznie będzie to na tyle tanie, że każdy z nas będzie mógł sobie na to pozwolić, ale możemy sobie na to pozwolić, ponieważ jest to produkt produkowany masowo.
VH: Czasami, jak sądzę, zwłaszcza w przypadku firm w trakcie opracowywania nowego produktu i to jest ich pierwsze rodeo, widzą coś na rynku i jest to tanie. Więc prawdopodobnie zakładają, że powinni być w stanie zrobić to tanio, jeśli zwrócą się do firmy projektowej, prawda?
MW: Tak. I to jest błędne założenie, ponieważ zapomnieli, że za tymi tanimi produktami stoi duża marka, która wydaje dużo pieniędzy na marketing i dużo pieniędzy na wydajność produkcji, ponieważ kiedy produkują, robią to wydajnie.
Jako mniejsza firma lub jako producent, który jest już na początku tej podróży tworzenia produktu, nie możesz oczekiwać, że będziesz konkurować ceną. Musisz konkurować różnymi wartościami. Musisz konkurować nie tylko funkcjonalnością, ale także najważniejszymi rzeczami, takimi jak możliwość naprawy, ponieważ oczywiście czasami masowa produkcja prowadzi do produktów jednorazowego użytku. A obecnie posiadanie produktów, które można naprawić lub odnowić, jest ważne nie tylko dla środowiska, ale także dla ludzi.
Aby produkty mogły mieć drugie lub trzecie życie. Więc jeśli pracujesz nad tymi wartościami, studio wzornictwa przemysłowego może ci w tym pomóc i możesz odnieść sukces. Oczywiście sukces na mniejszą skalę jest łatwiejszy do zmierzenia, ponieważ nie możesz porównywać swojego produktu do gigantów takich jak Ikea, nie wiem, Decathlon, czy coś takiego, ponieważ nie możesz konkurować ceną.
VH: Jasne. To musi być trudne do zrozumienia dla początkujących biznesmenów.
MW: Tak. Kiedy zaczynasz swój biznes lub zamierzasz go zacząć, myślisz, że możesz sprzedawać swój produkt taniej niż konkurencja. Nie odrobiłeś pracy domowej!
Możemy pomóc, przynajmniej w rozwoju produktu. Nie możemy pomóc w marketingu, ponieważ to inna dziedzina wiedzy.
VH: Kiedy pracowałeś z klientami z różnych branż, niektóre produkty trafiały na rynek, a niektóre naturalnie nie. Praca nad tymi różnymi procesami produkcyjnymi — zasadniczo wiedza o tym, jak produkt będzie wytwarzany przez jaką firmę lub jakie narzędzia zostaną użyte — czy poszerzyła również twoją perspektywę podczas pracy z różnymi klientami? Czy zrozumienie procesu produkcyjnego maszyn przemysłowych pomaga w projektowaniu urządzenia medycznego, w szczególności przenośnego urządzenia medycznego?
MW: Czasami w małych szczegółach, tak, ponieważ poznajemy różne technologie. Na przykład pięć lat temu druk 3D był bardzo widoczny na świecie i można było mieć drukarkę 3D w domu i prototypować cokolwiek się chciało.
Pięć lub siedem lat temu coś się zmieniło w obszarze produkcji dzięki drukowi 3D. Ponieważ kilka lat temu druk 3D był postrzegany jako technologia prototypowa, obecnie mamy implementacje tej technologii w produkcji masowej. Ale oczywiście są to małe detale lub rzeczy, które można produkować na różne sposoby, na przykład poprzez formowanie wtryskowe, odlewanie próżniowe lub cokolwiek innego.
Ale bardziej ekonomiczne jest drukowanie tych części w technologii 3D. W rezultacie w elektronice użytkowej stosujemy technologie maszyn przemysłowych. Na przykład możemy drukować w technologii 3D część, która nie jest widoczna, ale może być dostosowana. Nawet w produkcji masowej wszystkie mogą być dostosowane.
Można to zrobić metodą formowania wtryskowego, ale jest to drogie. droższe niż drukowanie tych pojedynczych części w technologii 3D. Zwłaszcza gdy nie są widoczne dla użytkownika.
Więc nie obchodzi cię na przykład obróbka powierzchni. Ponieważ nadal jesteśmy, a to jest coś, co musi się zmienić w naszym postrzeganiu dobrego designu, dzieje się to, ale powoli i nie na taką skalę, jakiej bym chciał, że druk 3D i wykończenie powierzchni, a także nasze postrzeganie jakości powierzchni, powinny się zmienić. Ponieważ druk 3D nie zapewnia takiej samej jakości powierzchni, jak formowanie wtryskowe. To po prostu niemożliwe.
Ale to nie znaczy, że ten produkt nie spełnia żadnej funkcji. Zazwyczaj działa tak samo dobrze lub lepiej niż część formowana wtryskowo, ponieważ jest wytwarzana bez drogiego, dużego sprzętu narzędziowego. A gdy nie działa, musisz mieć miejsce, aby go przechowywać.
VH: Powiedziałeś wcześniej, że druk 3D jest nadal rozwiązaniem przemysłowym i dość nową technologią. I rzeczywiście wytwarza inny rodzaj powierzchni. To różne etapy dojrzałości technologii, poznanie lub przyzwyczajenie się do struktury powierzchni. Być może to również wymaga czasu.
MW: To wymaga czasu. To przenika do naszej rzeczywistości, ponieważ niektórzy projektanci skupiają się tylko na drukowaniu w 3D. I prezentują wydrukowane w 3D obiekty, które mają. Te unikalne wykończenia powierzchni, które są wytwarzane przez drukowanie w 3D, ponieważ drukowanie w 3D ma swój własny wygląd warstw. Ale myślę, że to się zmieni w przyszłości. W drukowaniu w 3D nie musi być to nadal warstwa po warstwie.
VH: Więc technologie i inne rzeczy, o których wspomniałeś wcześniej — wiedza o różnych materiałach używanych w różnych branżach — mogą być również, z twoim doświadczeniem, wykorzystywane w niestandardowy sposób. Coś może być standardowe w tej branży, a ty możesz to wykorzystać jako innowację w innej.
MW: Tak. Ponieważ moim zdaniem innowacja dzisiaj nie oznacza tworzenia czegoś zupełnie nowego.
VH: Tak, wymyśliliśmy już zbyt wiele rzeczy!
MW: Myślę, że te czasy już minęły. Może powrócą. Może powrócą ze zmianami w niektórych podstawowych zasadach fizyki, na przykład.
Ponieważ fizyka, którą znamy, jest w naszych umysłach od ponad stu lat, nie możemy z niej wydobyć więcej. Więc oczywiście mamy fizykę kwantową, która patrzy głębiej na mniejsze skale, aby nam pomóc. Nawet dzisiejsze procesory korzystają z fizyki kwantowej.
VH: Co Twoim zdaniem jest dzisiaj innowacyjne?
MW: Moim zdaniem innowacja dzisiaj polega na łączeniu pomysłów. To wnoszenie pomysłu z innej branży, wnoszenie drugiego pomysłu z zupełnie innej branży i umieszczanie tych pomysłów w trzeciej, aby można było lepiej wykorzystać te zmiany na małym, małym rynku lub małej gałęzi obszaru, na którym się koncentrujesz.
VH: Chciałbym wrócić do rozmowy o pracy z różnymi typami klientów – technicznymi i artystycznymi, działem NPD i działem marketingu.
A w tym temacie, jak ważne jest dla inżyniera, projektanta przemysłowego lub jakiegokolwiek innego projektanta, aby móc komunikować się z osobami mówiącymi innym językiem? Ponieważ wyobrażam sobie, że zarówno będąc inżynierem, jak i artystą, nadal działasz w różnych branżach z różnymi typami ludzi. Więc chciałem porozmawiać o komunikacji i o tym, jak komunikować się z tymi klientami.
MW: Okej. Pytanie dotyczy bardziej ogólnego doświadczenia, jakie otrzymujesz jako specjalista, jako profesjonalista. Jestem projektantem przemysłowym, ale na początku mojej kariery nie byłem projektantem przemysłowym; byłem bardziej techniczny. Byłem konstruktorem. Byłem facetem, który pomagał sprzedawcom sprzedawać niektóre produkty.
I odkryłem w tym czasie, że komunikacja jest najważniejszym aspektem pracy każdego profesjonalisty.
Ponieważ jeśli nie możesz skutecznie komunikować się ze swoim zespołem lub klientem, nie uzyskasz oczekiwanych rezultatów. Twoje pytanie jest naprawdę ważne, a odpowiedź na to pytanie brzmi, że komunikacja jest najważniejsza.
VH: Czy skuteczna komunikacja w naszym zespole to również kwestia tego, że niektórzy czują się lepiej komunikując się z inżynierami technicznymi, a inni czują się lepiej komunikując się z inżynierami marketingu? Czy to także coś w rodzaju preferowanej lub ulubionej branży lub rodzaju projektu?
MW: Oczywiście, że tak. Nie specjalizujemy się w rozmowach z ludźmi! Ale musimy być...
VH: Ale, cholera, musimy!
MW: Tak. Żarty na bok, komunikacja to narzędzie w rękach każdego projektanta lub sprzedawcy. Dlatego kiedy rozmawiamy z działami marketingu, zazwyczaj rozmawiamy z deweloperem biznesowym. Dział rozwoju biznesu w naszej firmie zwraca się do tych klientów, ale kiedy rozmowa staje się bardziej konkretna lub bardziej techniczna, dział rozwoju biznesu prosi o pomoc.
Nie potrafią odpowiedzieć na te pytania, na które prawdopodobnie każdy z nas może odpowiedzieć, każdy z projektantów, których mamy. Ale kiedy mówimy o konkretnej branży, bardziej specjalizuję się w projektowaniu powierzchni. Więc wchodzę, kiedy zamierzamy stworzyć coś bardziej stylowego lub kiedy te powierzchnie muszą być po prostu schludne lub kiedy musimy zrobić dla tego formę. Kiedy mówimy o powierzchniach, mówimy o różnych ich aspektach. Blacha to również coś, w czym można stać się ekspertem. Nasi klienci rozmawiają z kimś innym z naszej firmy zgodnie z jego wiedzą specjalistyczną.
VH: Ponieważ mają bardziej wspólny język i lepiej się rozumieją.
MW: Tak. Rozumieją się nawzajem. Mogą działać na innym poziomie komunikacji. Ten poziom jest bardziej techniczny. Myślę, że my, jako projektanci, możemy rozmawiać z każdym o ogólnym obrazie każdej technologii lub każdego stylu projektowania, na przykład.
Jesteśmy otwarci, ale jeśli chodzi o techniczną stronę projektu, musimy wybrać najbardziej doświadczoną osobę z naszego zespołu, aby pomogła nam w tym konkretnym temacie lub pytaniu.
VH: Tak. Moje poprzednie doświadczenie dotyczyło również branży kreatywnej, ale nie wzornictwa przemysłowego, a jeśli chodzi o pracę z klientami, zawsze uważałem, że bez względu na to, jak dobrą pracę wykonasz, jeśli nie uda ci się komunikować z klientem, projekt będzie martwy.
Więc możesz być na czas i wykonać dobry projekt, ale jeśli nie znajdziesz nici łączącej cię z klientem, wpadniesz w spiralę kłótni o szczegóły, które być może nie są ważne lub mają bardzo proste rozwiązanie. Zawsze uważałem, że komunikacja, jak powiedziałeś, więc się z tobą zgadzam, jest podstawą każdej pracy twórczej.
MW: Zgadzam się. To coś, czego nie sprzedasz, jeśli nie potrafisz skutecznie komunikować. Nie w sensie pieniędzy; nie sprzedasz swojego pomysłu.
VH: I to jest ważne dla projektanta. Ponieważ możesz być tak zakochany w swoim pomyśle, możesz mieć świetne argumenty, że twój pomysł jest najlepszym możliwym rozwiązaniem w tej chwili, ale jeśli nie zakomunikujesz tego, jak powiedziałeś, we właściwy sposób, ktoś po drugiej stronie może pomyśleć, że nie lubię tego gościa. Jego projekt też mi się nie spodoba.
MW: Tak. To możliwe. To możliwe, ale jest coś, co jest pochodne twojego zdania, ponieważ kiedy my jako projektanci zakochujemy się w naszym projekcie, to jest to prognoza katastrofy.
Nie możesz zakochać się w swoim projekcie. Wiem, że mamy tendencję do lubienia naszych „dzieci”. To nasza twórcza praca. To nasz czas, to część naszego życia. Mam swoje ulubione, ale nie zakochałam się w każdym z nich.
VH: Tak. YouTube nie będzie miał szczęścia, ale w mojej poprzedniej firmie mówiliśmy, że trzeba nauczyć się „zabijać swoje dzieci”.
MW: Coś takiego, tak. Musisz być tak obiektywny, jak to możliwe. Oczywiście, w pewnych granicach.
Nadal musisz sprzedać ten pomysł lub swoją koncepcję, projekt lub mały kawałek pracy, który wniosłeś do tego większego projektu. Może powinieneś sprzedać go tak, jak go kochasz, ale nie możesz się w nim naprawdę zakochać.
VH: Ach, fałszywa miłość...
MW: Po przedstawieniu pomysłu może się wydarzyć coś, co może zrujnować cały pomysł. Tak jak klient mówi: „Okej, jest dobrze, ale mi się nie podoba”.
Co z tym robisz? Kiedy masz więcej doświadczenia, zadajesz pytania i nie traktujesz rzeczy jak coś oczywistego. Po prostu zadajesz pytania. Dlaczego ci się to nie podoba? Może coś przegapiliśmy? Czasami coś, co nie jest jasno sformułowane, jest tuż po tym zdaniu, a jeśli nie zadajesz pytania, nie otrzymasz tej prostej odpowiedzi.
Na przykład ktoś mówi „Nie podoba mi się ten kolor”. Ale gdyby był czarny lub, nie wiem, szarawy, byłoby OK. Więc czasami te małe rzeczy psują projekt z twojej perspektywy, ale klient ma swoją własną perspektywę.
VH: Czy uważasz, że Twój zespół mógłby projektować dla każdej branży?
MW: Tak, myślę, że tak. Kiedy mamy dobry zespół po stronie klienta lub kiedy nasz klient ma zespół, który jest otwarty, a on i ten zespół chcą dostarczyć coś dobrego lub coś lepszego od tego, co już mają.
VH: I najlepiej, gdyby mieli wcześniejsze doświadczenie w projektowaniu.
MW: Nie możemy projektować w próżni. Musimy projektować z ludźmi i dla ludzi. I wierzę, że jeśli spełnimy te kryteria, możemy stworzyć produkt dla każdej marki lub rynku.
VH: Świetnie. Wielkie dzięki za dzisiejszą rozmowę. Myślę, że poruszyliśmy wiele interesujących tematów. Do następnego razu!
MW: Do następnego razu, dziękuję.

Mikołaj Wiewióra jest starszym projektantem w Mindsailors. Ma duże doświadczenie w kierowaniu zespołami projektantów i inżynierów na wszystkich etapach procesu projektowania.

Voytek Holysz jest dyrektorem operacyjnym Mindsailors z 15-letnim doświadczeniem w prowadzeniu biznesu w obszarze kreatywnych usług B2B, marketingu, sprzedaży i produkcji wideo.
IDology #3 - Bycie wszechstronnym projektantem produktów
się
Umów się na spotkanie zapoznawcze. Opowiesz nam ogólnie o projekcie a my o naszych możliwościach i dopiero wtedy zdecydujesz czy chcesz podpisać NDA!
spotkanie



